Niewielka destylarnia z Kecskemét robi aromatyczne pálinki w dwóch liniach produktowych: 07 (sześć rodzajów pálinek i sześć likierów z dodatkiem miodu) oraz Spiritus Primus (siedem rodzajów pálinek ze specjalnych szczepów lokalnie rosnących owoców oraz dziewięć z owoców powszechnie dostępnych). Miałem przyjemność wcześniej już kosztować kilku ich wyrobów, podziwiam promocję płodów regionalnego sadownictwa, bo każdy przedestylowany owoc ma swoje geograficzne wskazanie.


Dziś usiadłem do degustacji czterech destylatów z owoców: winogron, moreli, śliwek i truskawek. Oto wrażenia.

Spiritus Primus Tokaji Aszútörköly Pálinka (45%) – wspaniały aromat tokaji aszú, tych winogron, które są jedną z wizytówek Węgier, i choć rosną też w innych krajach, nigdzie nie smakują tak jak z piwnic tokajskich. Słodycz, słońce i świeżość. Wysoka moc w ogóle nie dusi aromatu, ale smak jest ciężki. Osobie odpowiadającej za destylację nie udało się harmonijnie połączyć lekkości aromatu ze smakiem, ta pálinka niestety smakuje przepalonym winem, co bardzo obniża stateczną ocenę. 3
Spiritus Primus Hamvas Szilva Pálinka (45%) – śliwka węgierka Hamvas jest mięsista i dość duża, nie jestem ekspertem w dziedzinie śliwek, więc dla mnie różni się od zwykłej węgierki głównie wielkością, natomiast smak jest praktycznie taki sam. Aromat tej pálinki również jest bardzo typowy dla węgierskich śliwowic – słodki, delikatny, z nutą kwiatową. I właściwie taki też smak, z lekką nutką goryczy. Właściwie nie czuć mocy. Cóż, mam wrażenie, że wyciśnięto z tej odmiany śliwek co się da, problem z nimi jest taki, że nie bardzo nadają się na śliwowicę. Śliwowica to męski trunek, a ten produkt z powodzeniem można oferować na wieczory panieńskie. 3
Spiritus Primus Bársonyos Kajszi Pálinka (45%) – miasteczko Bársonyos leży w pięknym regionie Komárom-Esztergom. Na temat wyjątkowości ich moreli nic mi nie wiadomo. Węgrzy kochają morele, potrafią wymieniać wiele ich gatunków, akurat Kajszibarack to morela zwyczajna, nadaje się do destylacji lepiej niż np. brzoskwinie, choć w węgierskim leksykonie owoców moreli z regionu Bársonyos nie znajduję. Nie jestem Węgrem i zamiłowania do morelowic nie podzielam. Przeciwnie, cenię je umiarkowanie, mniej niż np. śliwowicę. Dla mnie destylat z moreli niemal zawsze jest mdły. Ten akurat jest nieco octowy i ma aromat lakieru, ewidentnie źle oddzielono frakcje. Duże rozczarowanie. 2
I na koniec zachowałem sobie rarytas, żeby nie myć zębów, lecz kłaść się z cudownym owocowym smakiem w ustach. Spiritus Primus Pajkos Szamóca Pálinka (40%) – przeczucie mnie nie myliło, to jest najlepsze, co wybrałem na dzisiejszy wieczór. Truskawka jest niewdzięcznym owocem do destylacji i to czuć w aromacie, jest nijaki. Trzeba mieć dużo wprawy, żeby wyczuć truskawkę, bo równie dobrze to mogą być winogrona lub czarny bez. Smak jednak rozwiewa wątpliwości. Co tu dużo gadać, to jest znakomita truskawkowica. Po pierwsze, smakuje rzeczywiście truskawką. Po drugie, ten smak wzbogacają nuty wanilii i być może ruty lub innego zioła. 4

Podsumowując – czuję rozczarowanie, zwłaszcza gdy sobie przypomnę wspaniałą jabłkowicę tej samej firmy. Mam wrażenie, że mistrz destylacji kierował się wyłącznie nosem, z pożytkiem dla swojej wątroby, ale zapomniał, że konsument nie tylko wącha, ale też wchłania.

SONY DSC SONY DSC

SONY DSC SONY DSC

Komentarze

Autor: Disorder

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail