Na żadnym innym festiwalu whisky w Polsce goście nie są tak eleganccy jak w Bydgoszczy. Panowie w dobrze skrojonych garniturach, piękne kobiety w seksownych kreacjach. W Bydgoszczy w tę jedną jesienną noc w roku bawi się śmietanka towarzyska – biznesmeni, lekarze, bankierzy, naukowcy, handlowcy. Zawsze jest tu bardzo kulturalnie, a sama whisky jest tylko dodatkiem do wielu innych atrakcji, do tańców, do występów artystycznych, do spotkania dam i dżentelmenów. W tym roku zabawa przebiegała w rytmie swingu w wykonaniu Old Times. Bydgoszcz to polska stolica jazzu, więc muzyka musiała być na najwyższym poziomie.


Organizatorzy, czyli Kamila i Rafał Sobaccy, właściciele Galerii Whisky, w tym roku wynajęli eleganckie wnętrza w hotelu Holiday Inn, w samym centrum miasta. Goście w ramach biletu dostali nie tylko dostęp do atrakcji muzyczno-artystycznych oraz do stoisk z whisky, ale także ciepły bufet i sushi. Były pokazy mody – damskiej i męskiej, show barmańskie, stand up Błażeja Krajewskiego, licytacja obrazów. Oficjalna impreza trwała aż do północy, a potem jeszcze after party do rana. Kładłem się spać o 5.30.
Odbyły się cztery sesje masterclass. Sam prowadziłem dwie – o wpływie drewna na whisky (dąb amerykański, francuski, polski i ex sherry) oraz o rodzajach whisky (single malt, single grain, rye, bourbon), alkohole do tej drugiej sponsorował importer – M&P Wina i Alkohole Świata. Jan Sokołowski poprowadził spotkanie z destylarnią Benromach, zaś o niezwykłych whisky z portfolio Beam Suntory mówił Janusz Trendowicz. Żal, że w tym roku było mniej wystawców i mniej whisky niż rok temu, kiedy impreza odbywała się w hotelu Słoneczny Młyn. Koktajle i whiskey z Tennessee serwował Jack Daniel’s. Drugie stoisko z koktajlami miało Bacardi wspólnie z Galerią Whisky. Świat Whisky z Poznania oferował irlandzką whiskey Quiet Man oraz rumy i koniaki. Pinot wystąpił m.in. z kolekcją whisky Arran, Old Pulteney czy AnCnoc. An-Ka Wines poza whisky Benromach przywiozła kilka rarytasów od niezależnych bottlerów. Moët Hennessy promował nowe odsłony Pięknej i Bestii, czyli Glenmorangie i Ardbega. Whisky i whiskey z Irlandii, Szkocji, USA czy Japonii miał u siebie Stock Polska, który w Polsce reprezentuje bogate portfolio koncernu Beam Suntory. Mazurskie Miody polewały whisky Langlander, ale też nowości – śliwowicę i okowitę, a także m.in. destylat miodowy z beczek z polskiego dębu, czyli Bairille. Dom Wina częstował winem, ale też whisky z destylarni Jura czy Dalmore. Były piwa craftowe z browaru Piwna Chata. Swoje stoisko i my mieliśmy, pierwszy raz na takiej imprezie, i przyznam, że nie spodziewałem się tak dużego zainteresowania naszą skromną ofertą.
Organizacyjnie – impreza na najwyższym poziomie, towarzysko – także. Mam nadzieję, że za rok w szerszym gronie. Na mapie naszych festiwali whisky Bydgoszcz naprawdę jest wyjątkowa. Jest tu jednocześnie blichtr, ale i pokora, wielka ciekowość rzeczy nowych, klient jest zamożny, ale pokazuje to z elegancją i dojrzałością.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail