Stephen Swinney tradycyjnie zorganizował bożonarodzeniowe spotkanie z whisky… i nie tylko, bo powitał gości staropolskim miodem, który dodatkowo przez rok leżakował w małych dębowych beczkach. Był także armaniak, a poza tym naprawdę unikatowe whisky w cenach od 500 do nawet ok. 1000 zł za butelkę. W tym roku bożonarodzeniowe spotkanie odbyło się w restauracji Freta 33.

Imperial 1995 The Ultimate (46%)
Zburzona już destylarnia, whisky butelkowana w ostatnim roku jej działania, w 2015 roku, wypuszczono 281 butelek. 20 lat maturacji w beczkach hogshead po bourbonie. Barwa jasnego bursztynu. Aromat słodki, dużo wanilii, nuta kukurydzy, banany, mango, bardzo intensywnie czuć amerykański dąb, to zapach niemalże bourbona. Jest rześka jak na 20 lat w beczce. W ustach dość mocno alkoholowa, pieczone jabłka i skórki świeżych kwaśnych jabłek, gruszki, cierpkie nuty drewna. Finisz dość krótki, gorzko-słony. Za każdym razem, kiedy próbuję whisky z destylarni Imperial, nie dziwię się, że została zamknięta. To jedna z tych destylarni, której miłośnicy szkockiej whisky nie mają powodu opłakiwać.
3
21,5/20/19/7,5=68

The English Whisky 90th (46%)
Angielska whisky, specjalna edycja na 90 urodziny królowej, z dwóch beczek po bourbonie, wiek około 5 lat. Barwa słomkowa. Aromaty bardzo delikatny – nuty ziołowe i pieczonego chleba z masłem oraz zaskakująca nuta proscutto. To apetyczny aromat. W ustach oleista, nieco słona, wciąż chlebowa, teraz to chleb z masłem i solą. Podoba mi się rustykalność tej whisky, choć w moim wyobrażeniu nijak ma się do wizerunku brytyjskiej królowej, raczej bym ją wysłał w prezencie urodzinowym dla rosyjskiego magnata. Finisz krótki, z nutą wędzoną, pojawia się też delikatna owocowość – jabłka. Młoda, ale ciekawa whisky.
3
22/21,5/19/8=70,5

Invergordon 42YO That Boutique-Y Whisky Company (47,7%)
Wiekowa whisky single grain i single cask, 283 butelki. Głęboka bursztynowa barwa. Aromat dość ostry – ocet jabłkowy i drewno, bardziej rumowy niż typowy dla whisky. Głębiej w tym aromacie jest koper, nuty kwiatowe, a nawet sałata z vinegar. I jeszcze słodycz miodowego wina. Po napowietrzeniu octowa ostrość niemal znika. Jest tu jeszcze zapach hebanu i pieczonych jabłek, kruszonki. Bardzo bogata paleta. W ustach bardzo zdominowana przez drewno, propolis, nawet jest gorzka nuta karczocha. I dla kontrastu – mleczna czekolada. Smak nie dorównuje ciekawym aromatom, jest głęboki, ale zbyt zdominowany przez drewno. W finiszu są rodzynki, winogrona, pojawia się słodycz likierowego wina, nuty kandyzowanych skórek grejpfruta.
4.5
27,5/25,5/26,5/9=88,5

Craigellachie 24YO SMWS 44.64 (52%)
Destylowana w 1990 roku, 24 lata w refill ex-bourbon hogshead, 288 butelek. W barwie jasny bursztyn. Aromat słodko-wytrawny, jak w porto, dużo nut wina, co dziwi przy maturacji w ponownie napełnianych beczkach po bourbonie. Jest tu w nosie placek śliwkowy i słodka gruszka. Wyraźnie wyczuwalna moc alkoholu. W ustach pojawia się nuta wypieczonego chleba, nawet przypieczonego. Bardzo typowy smak dla tej destylarni, w finiszu trochę pieprzu, kardamonu, imbiru. Chlebowość jednak absolutnie dominuje. Kropla wody dobrze jej robi, warto obniżyć moc o jakieś 5%, robi się delikatniejsza i pojawia się więcej owocowości – gruszek.
4
24,5/24/23,5/8,5=80,5

Tènarèze de Ladevèze Brut de Fut 2002 (51,6%)
Destylacja w 2002 roku, butelkowanie w 2015. Alkohol wydestylowano z winogron plant de graisse, na świecie są tylko 4 ha winnic tego szczepu. Barwa głębokiego bursztynu. Aromat bardzo dziwny – jabłka, ser pleśniowy, ocet, czarna czekolada. Smak też zaskakujący – cierpki, znów jabłka, do tego bardzo dużo tytoniu, skóra. To samo w ciężkim finiszu – cygara, skóra, trochę pieprzu. Do tego cynamon.
3.5
23/20,5/21,5/7,5=72,5

 

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail