27 czerwca w salonie M&P Strzelecka odbyła się degustacja czterech whisky z destylarni Kilchoman, w tym najnowszej, wyczekiwanej edycji Kilchoman Loch Gorm 2022. W degustacji podano także edycje: Kilchoman M&P Collaborative Vatting Machir Bay, Kilchoman 100% Islay 11th Edition oraz wypust z jednej beczki i o mocy beczki 55,7% – Kilchoman Sauternes Single Cask selected by Łukasz Gołębiewski.

Kilchoman M&P Collaborative Vatting Machir Bay (46%)
Machir Bay to podstawowa whisky w portfolio Kichomana, pokazuje w pełni uniktowość terroir Islay. Od 2015 roku ukazuje się bez rocznikowania, ale tutaj mamy do czynienia z edycją wyjątkową, limitowaną, zabutelkowaną specjalnie dla M&P. Klasyczna Machir Bay to 90% dojrzewania w beczkach po bourbonie i 10% w beczkach po sherry. W tym przypadku udział beczek po sherry jest o 5% większy niż w klasycznej edycji. O ile nie widać tego wyraźnie w kolorze whisky, to ciekawe różnice znajdziemy w aromacie. Przede wszystkim wydaje się być delikatniejsza, jakby mniej torfowa, choć poziom natorfienia słodu jest identyczny jak w wersji klasycznej. Czujemy dużo nut maślanych, słodkich, cukierniczych, dopełnionych dymem torfowisk. W smaku wyraźnie czuć torf, do tego bakalie, zwłaszcza rodzynki, suszone morele, figi, nawet delikatnie propolis. Finisz dymno-ziołowy, wrzosy, torfowiska, delikatnie sól, ale też słodycz likierowego wina.
4
24/24/24/7,5=79,5

Kilchoman Loch Gorm 2022 (46%)
Tradycyjnie leżakowała w beczkach oloroso sherry butts przez ponad osiem lat. Zabutelkowano zawartość 22 beczek, 20 pierwszego napełnienia i dwie kolejnych napełnień. Beczki pochodzą z piwnic Bodega Jose y Miguel Martin. W świat trafiło 17250 butelek z mocą 46%. Poziom natorfienia to 50 ppm. Zapach słodkich żeberek w polewie miodowo-żurawinowej, wrzosy, zioła, poszycie leśne, wędzone śliwki, do tego słodycz nektarów kwiatowych, kwiatów czarnego bzu, kwiatów pomarańczy, miodu pomarańczowego. W smaku syrop na kaszel, żywiczność, cierpki sok z winogron, kwaśne jabłka, ale też słodkie delikatne liczi, konfitura różana. W finiszu słodycz – miody, kwiaty, nektary, do tego wędzone słodkie śliwki, miód ze skarmelizowanego soku z trzciny cukrowej, suszona żurawina.
4.5
28/28/28/8=92

Kilchoman 100% Islay 11th Edition (50%)
26 beczek po bourbonie, 7 po sherry oloroso, dwie odmiany jęczmienia z własnej farmy, słodowanie pięć dni na własnym nieogrzewanym klepisku, natorfienie tylko do 20 ppm. Jedenasta edycja się kłania. W nosie więcej torfu, niż bywało w ostatnich latach i bardzo dużo nut medycznych, słonych. Do tego polne kwiaty, zioła. Jeśli ktoś lubi analogie do spalonych opon samochodowych, to tutaj są, ja wolę wyobrażenie wypalanych wrzosowisk. Smak cierpki, mineralny, torfowo-węglowy, do tego wędzone śliwki. Finisz rozgrzewający, korzenny, czuć moc alkoholu, torf już mniej, bardziej gałkę muszkatołową, ale też rodzynki, jest wyraźny wpływ beczek po sherry.
4.5
27,5/27/27/8=89,5

Kilchoman 7YO 2014 Sauternes Finish Single Cask Wedding Edition (55,7%)
Single cask #716, moc 55,7%, dziewięć miesięcy finiszowania w beczce po sauternes, poziom natorfienia słodu 50 ppm, jęczmień odmiany concerto. Selekcja Łukasz Gołębiewski, 22.11.2021. W aromacie słodki dym, budyń waniliowy, pomarańcze, delicje, poza tym dużo mineralności, mech, rozgrzany słońcem las, wygaszone ognisko, sadza, solone orzeszki ziemne. Nuty ciasteczkowe, rodzynkowe. W ustach słone, dymne i nieco słodkie – rodzynki, suszone morele, solony karmel. W finiszu dymność, słoność, w tle cytrusy, nuty mineralne.
4.5
27,5/27/27/8=89,5

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail