pierwsza taka wódka w Polsce, która wskazuje na dziewiczego producenta, gorzelnię rolniczą – w tym przypadku Gorzelnię Radzicz i mistrza Łukasza Karmowskiego. Chciałoby się, by nie był to incydent, by w ślad za tą Wyborową poszły inne wódki tego samego lub innego producenta. Rolnicza gorzelnia to historia polskiego folwarku, a i polskiej branży spirytusowej. Zbyt łatwo o tym zapomnieliśmy.

Zapach łąki i… obory, kwiatów polnych, zielonego zboża, siana, wysuszonych orzechów włoskich, wypieczone skórka chleba. W smaku ta wódka jest zarówno ostra, jak i mleczna. Pierwsza nuta to kwaśna śmietana, potem pieprz, pieprz kajeński i orzech włoski, w finiszu maliny. Pieprzność jest jej dominantą. Moc – 40%.

Komentarze

Komentarze

  1. W zapachu bardzo łąkowa, nuta siana, świeżo skoszonego, nawet buraki wykopane. Zapach taki wiejski, nieskażony GMO czy pestycydami. Bardzo swojsko, nuta dolna lekko owocowa, prym wiedzie kirsch, ale dochodzi do niego też wanilia. W zapachu nie ma nic z wódki czystej. W smaku słodkie, ale pikantne zarazem, chleb razowy, chrzan, nawet cebula, smakuje bardziej jak posiłek niż napój. Intrygujący, raczej do głębszych analiz niż do postawienia na stole i po szklanie.
    3,5/5 bo jest zbyt kontrowersyjne mimo wszystko, za mało wódki w wódce

  2. Nie jestem byłym pracownikiem wyborowej.
    Ale znam ludzi pracujących w tym kiepskim zakładzie i mogę powiedzieć że oni kompletnie się nie znają na produkcji spirytusu w zakładach co im go dostarczają a później w całym procesie technologicznym w ich zakładzie.
    Ale co tu się dziwić jak np. jedna z pań co pracuję w kontroli jakości kiedyś pracowała w fabryce gum do żucia a dyrektor od produkcji nie zna wzoru chemicznego spirytusu etanolowego.
    Wstyd i jeszcze wyjeżdżają z wódka od mistrza (który nie wiem co chce na tym zdjęciu wypatrzeć w tym wzierniku przy aparacie odpędowym, lepiej niech pilnuję mocy na stongwi lub niech przypilnuję drożdży w kadkach)
    Ogólnie porażka nie wiem czym wyborowa się tam zachwyciła bo na pewno nie porządkiem.

  3. Przypatrując się rozmowie, nie mogę nie wtrącić kilku istotnych faktów z produkcji. Po pierwsze produkcja gorzelniana jest produkcja spirytusu spożywczego a wiec o mocy 82%-84%. Na tym etapie spirytus jest nie rektyfikowany (odwadniany), co się czyni dopiero w Polmosach. Druga istotna sprawa jest to produkcja masowa (taka też jest i cena), wiec nie ujmując nic Mistrzowi składania wódek lub jak kiedyś się mawiało Wódkarzowi. Jest to porostu zwykła seria sygnowana Jego nazwiskiem. To jest Panowie Marketing, na swoja obronę powiem 30 lat w branży i 11 Polmosów gdzie pracowałem. Manufakturowy wyrób kosztuje więcej dużo więcej.

    Pozdrawiam

    • Czytajac komentarz” wódka” jak napisal pan ze produkcja gorzelniana to spirytus o mocy 82% 84% to kompletna bzdura, w gorzelniach produkuje sie bez problemu 91%94%

      • Zależy w jakich gorzelniach, na jakich aparatach. Wątpię by kolumna w gorzelni Radzicz wyciągała więcej niż 86%, ale może, bo z tego co pamiętam, to jest nadbudowana. Typowa kolumna jakie instalowano w gorzelniach rolniczych takich mocy nie wyciąga bez przeróbek. Nie ma zresztą takiej potrzeby, bo i tak potem ten spirytus trafia do rektyfikacji.

      • Zgadzam się ze można , tylko po co jak każdy spirytus gorzelniany musi być rektyfikowany (odwodniony). Wiec po co robić koszta zbędne ja wystarczy moc 82%, żeby po rektyfikacji na półce w sklepie stała 23 00 PLN za 0,5 L.

  4. Ocena bardzo surowa, mam nadzieję, ze nie Jesteś byłym pracownikiem „Wyborowej”. Jak spróbuję to wydam werdykt. Sam pomysł na wizerunek bardzo dobry. Dawno już miałem taki pomysł. Rozmawiałem w Polmosie Toruń, też im to chodzi po „głowie”, aby na butelce umieścić twórcę alkoholu.

    • No i tutaj też trzeba oddać pierwszeństwo Chopinowi z gorzelnią w Krzesku i mistrzem Waldemarem Durakiewiczem. Inaczej to pokazali, ale jakby nie było pierwsi zwrócili uwagę na człowieka i miejsce, gdzie spirytus powstaje.

  5. Przecież ten mistrz się nie zna na produkcji wódki, normalnie jaja sobie wyborowa robi,
    zresztą jaka beznadziejna firma to taka wódka.

        • Cóż, ja lubię Wyborową, to jedna z moich ulubionych wódek w takim przedziale cenowym. A ta na pewno nie jest zwykłą Wyborową. Jest trudniejsza niż klasyczna Wyborowa, bardziej pieprzna, ma bardziej „męski” charakter.

    • Mistrz grzelnictwa zna się na wyrobie dobrego alkoholu a od tego do czystej to juz prosta droga dlatego tez sie nie zgadzam

      • Mistrz może się znać na jednym i drugim 🙂 Piłem u Łukasza Karmowskiego jego wódkę, którą sam zestawiał w USA – potrafi. Oczywiście, w przypadku Wyborowej od Mistrza jest dziełem także ludzi na kolejnych etapach produkcji, rektyfikacji, zestawiania, filtracji etc., ale przecież nie o to chodzi. Kiedy mówimy, że Wild Turkey robił ktoś z rodziny Russellów, a Jima Beama ktoś z rodziny Beamów, to przecież wiadomo, że oprócz nich pracują inni ludzie, ale ktoś jest sercem tych trunków, ich twarzą i mózgiem. Nie wiem, w ilu procentach Wódka od Mistrza jest dziełem Łukasza Karmowskiego, czy tylko dał wyselekcjonowany spirytus, czy też miał większy wpływ na finalny smak. Tak naprawdę w tym wszystkim ważna jest znakomita idea, żeby pokazać wyjątkowe miejsce jakim jest gorzelnia rolnicza Radzicz. Jeżdżę dużo po gorzelniach i takich jest w Polsce zaledwie kilka. Może dzięki temu, że duży koncern Pernod Ricard zwrócił uwagę na taką myszkę jak gorzelnia Radzicz i w ten sposób docenił pracę rodziny Karmowskich i ich pracowników, także w innych gorzelniach zacznie iść ku lepszemu. Skończył się czas marzeń o zyskach ze sprzedaży bioetanolu w Polsce, może nadchodzi czas dobrych wódek na dobrym spirytusie??? Jestem za!

        • Nie wiem czy nie zrozumiałeś mnie źle nie zgadzam się było do opini kolegi który pisał o tym że Łukasz się nie zna:) zestawić wódke czystą jest łatwiej niż wyprodukować dobry alkohol dlatego znając pradukt Łukasza z dawnych czasów wiem że z wódka sie postarał

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail