Rozwiązanie godne nagrody wymyślił w latach 30. XVIII wieku niejaki Captain Dudley Bradstreet. Ów awanturnik rodem z Irlandii, nielegalny bimbrownik i sprzedawca taniego ginu w Londynie, po wprowadzeniu ustaw ograniczających możliwość wyszynku umieścił w drzwiach małego lokalu drewnianą figurę kota. Puss & Mew Shop, do mordki zwierzaka wkładało się dwa pensy, a z lejka pod łapką lał się gin. Urządzenie ni było zautomatyzowane, ale patent ów zaczęli naśladować też inni. Czy pomysł sprzed 300 lat nie jest wart odświeżenia w czasach gdy bary są zamknięte, a każdy boi się kontaktu z drugim człowiekiem? Old Tom, jak nazywany był ów kocur, to sposób na wyszynk w czasach koronawirusa.
Historia, Spirits
gin, historia
Bezkontaktowy wyszynk
Powiązane artykuły
Degustacje
degustacje, miody
15 czerwca odbyła się degustacja miodów i perry z Pasieki Dziki Miód, a gościem wydarzenia […]
Wydarzenia
rynek, wódka
Nie wpłynęła żadna oferta w przetargu na sprzedaż szczecińskiej fabryki wódek Starka, pomimo sporych nakładów […]
Degustacje
degustacje, whisky
25 czerwca Dom Whisky zaprasza o godz. 18.00 na degustację australijskiej whisky Starward, którą poprowadzi […]
Alkohole dnia
armaniak
Leżakowany ponad dziesięć lat w gaskońskim dębie, butelkowany z mocą 40%. W aromacie nuta kwiatowa, […]
Destylarnie
cachaça, destylarnie
Marka ma swoje korzenie w historycznym miejscu Armazém Vieira – budynku wzniesionym w 1840 roku […]
Bottling, Wydarzenia
wódka
W sprzedaży są już nowe wypusty marki Bon Ton: Tradycyjna Wódka o Smaku Kwaśnicy Batch […]
TV
degustacje, RTD
Alkohole dnia
RTD
Kolejny smak ready-to-serve w serii Shottini ze Stock Polska o mocy 10,5%. Kolor i aromat […]