Rozwiązanie godne nagrody wymyślił w latach 30. XVIII wieku niejaki Captain Dudley Bradstreet. Ów awanturnik rodem z Irlandii, nielegalny bimbrownik i sprzedawca taniego ginu w Londynie, po wprowadzeniu ustaw ograniczających możliwość wyszynku umieścił w drzwiach małego lokalu drewnianą figurę kota. Puss & Mew Shop, do mordki zwierzaka wkładało się dwa pensy, a z lejka pod łapką lał się gin. Urządzenie ni było zautomatyzowane, ale patent ów zaczęli naśladować też inni. Czy pomysł sprzed 300 lat nie jest wart odświeżenia w czasach gdy bary są zamknięte, a każdy boi się kontaktu z drugim człowiekiem? Old Tom, jak nazywany był ów kocur, to sposób na wyszynk w czasach koronawirusa.
Historia, Spirits
gin, historia
Bezkontaktowy wyszynk
Powiązane artykuły
Wydarzenia
konkursy, shōchu
Wśród firm debiutujących w tym roku w konkursie Warsaw Spirits Competition jest destylarnia Zuisen. To […]
Wydarzenia
rynek, single malt
Carlos I, marka należąca do Osborne, po raz pierwszy wchodzi do kategorii whisky. Carlos I […]
Wydarzenia
prawo, rynek
21 października ma być rozpatrywany przez Komisję Finansów Publicznych projekt, który przewiduje podwyżkę stawek akcyzy […]
Alkohole dnia
tequila
Agawy z Los Altos de Jalisco, których piñas poddawane są gotowaniu w tradycyjnym piecu ziemnym, […]
Historia
botanika, historia, piwo
Kiedy mówi się o początkach rolnictwa, łatwo wyobrazić sobie moment przełomowy: człowiek przestaje zbierać dzikie […]
Wydarzenia
rynek, whiskey amerykańska
Sazerac przywraca na rynek historyczną markę Glenmore, wprowadzając dwa nowe produkty: Glenmore Kentucky Straight Bourbon […]
Degustacje
degustacje, whisky
22 października Dom Whisky zaprasza o godz. 18.00 na degustację Indri & Hwayo, którą poprowadzi […]
Alkohole dnia
rye whiskey, whiskey amerykańska
Straight rye whiskey, finiszowana w nowych beczkach z amerykańskiego dębu, które zostały ponownie wypalone do […]