Alkohole dnia, Spirits
new make

Harcianka

Harcianka

Udostępnij:

Tradycja pędzenia bimbru w Harcie i sąsiednich wioskach sięga XIX wieku. Historycznie było tu dużo upraw buraka cukrowego, rolnicy za buraki dostawali cukier, cukier przerabiali na bimber. Zbudowano połączenie kolejowe z Przeworskiem, żeby wozić buraki i w drugą stronę cukier oraz odpady z tamtej cukrowni. Wówczas była w Harcie gorzelnia, ale jeszcze przed wojną się spaliła, dzisiaj w jej miejscu stoi nowy dom mieszkalny. Ludzie robili bimber po domach – z cukru, ale często też z dodatkiem ziemniaków oraz kiełkowanego zielonego żyta. Do dzisiaj bimber z Harty powstaje na bardzo prostym sprzęcie, jest żeliwny piec opalany drewnem lub węgle, tzw. parzaki, do których trafia zacier, miedziane wężownice, chłodnice, słoje lub wiadra zamiast odbiorników. Ciastem uszczelnia się aparaturę. Łatwo to zdemontować. Zaczyna się destylację po zmierzchu, kończy przed świtem. O świcie rozbiera się sprzęt i zbiorniki służą do karmienia bydła. Pogon nazywany jest kogutówką, bo schodzi z destylatora, kiedy koguty pieją. Wieś jest rozległa, chałupy oddalone, ludzie krnąbrni, ale solidarni, sprzęt zwykle w stajniach, oborach, paszarniach. Sprzęt jeden drugiemu pożycza, flaszkami się wymieniają. W czasach PRL jak się robiło 100 l na wesele, to się zakopywało wszystko w ziemi, żeby milicja nie znalazła. Współcześnie zdążył się podobno jeden przypadek konfiskaty sprzętu, jedna sąsiadka doniosła na drugą, bo jej chłop jak szedł po bimber, to długo nie wracał. Taka historia, czy prawdziwa, w Harcie jest wiele historii, które mogą być prawdziwe, ale mogą być majone, jak tu się mówi o zamglonych bimbrem wspomnieniach. Majeniem nazywa się też dolewanie soków lub miodu do bimbru. Opowieści, że raz krowa aparaturę strąciła i się poparzyła, innym razem kot wpadł w zbiornik z bimbrem, był bimber z kotem. Są oczywiście lokalne przyśpiewki, jak ta: „Idę lasem, idę polem, wszędzie śmierdzi alkoholem, czy to z żyta, czy z buraków, a najlepszy jest z ziemniaków”. W Harcie nadal dominuje bimber z cukru, czasami dodaje się landrynek dla poprawienia smaku, niedaleko jest fabryka cukierków. Fermentacja jest bardzo długa, czasem miesiąc-dwa, bo na drożdżach piekarniczych, nie używa się bardziej wydajnych gorzelniczych. Wspominane są czasy PRL, kiedy na rynku były tylko dwa rodzaje drożdży – dobre były te z koniczynką na opakowaniu, te z podkową nie nadawały się.

Typowy bimber z Harty ma ok. 55%, cena za 0,5 l to ok. 13 zł, jak się kupuje nie w butelkach, a w pięciolitrowym baniaku to 12 zł za połówkę wychodzi.
W 2021 ma po stu latach powrócić pierwsza legalna gorzelnia w Harcie. Przy wiejskiej chacie, w dawnej oborze. Za jej budowę odpowiadają Piotr i Tomasz Śliwa, ich ojciec pędził na prymitywnym sprzęcie, ale teraz stanie prawdziwy alembik, będzie centrum dla zwiedzających, sklepik. Oczywiście będzie tu powstawała typowa harcianka, czyli bimber z cukru, ale też bardziej wymyślne trunki, receptury ojca, a także przywiezione z Rzeszowa przez Tomasza, których jest informatykiem maszyn i sam chce stworzyć oprogramowanie dla swojej gorzelni. Nazwisko zobowiązuje, więc będzie tu także wytwarzana śliwowica według własnej receptury.

Powiązane artykuły

Alkohole dnia
single malt, whiskey irlandzka

Single malt Irish whiskey, leżakowana ok. 8 lat w pojedynczej beczce z drewna akacjowego, przeznaczonej […]

Alkohole dnia
single malt, whisky szkocka

To trzecia edycja Port Charlotte 18YO. Pierwsza ukazała się w 2024 roku, druga w 2025, […]

Degustacje, Degustujemy
degustacje, likier

Zapraszamy 12 października o godz. 19.30 na dwudzieste drugie w 2026 roku spotkanie w cyklu […]

Degustacje
degustacje, grappa

9 września w cyklu Mocny Poniedziałek odbyła się degustacja grappy z trzech regionów Włoch. Były […]

Wydarzenia
single malt, whisky szkocka

24 września Glenmorangie ogłosiła premierę Glenmorangie 50YO – najstarszej whisky, jaką kiedykolwiek zabutelkowała destylarnia. Powstało […]

Alkohole dnia
bourbon

Kentucky straight bourbon, dojrzewający przez 20 lat w nowych, mocno wypalanych beczkach z amerykańskiego dębu. […]

Degustacje
degustacje

We wrześniu spróbowałem 318 nowych alkoholi. Dużo, ale okazji do degustacji nie brakowało. Weszły w […]

Wydarzenia
rynek

We wrześniu trafiło do mnie do oceny aż 69 nowych butelki polskich alkoholi. Niektóre przedpremierowo, […]

Przewijanie do góry
Spirits logotyp czarny

Dostęp zablokowany

Nie spełniasz wymogów dotyczących wieku użytkowników strony.
Spirits logotyp czarny

Czy ukończyłeś/aś 18 lat?

Treści na tej stronie przeznaczone są wyłącznie dla osób dorosłych.