Viche, nazywane również biche, jest tradycyjnym destylatem z trzciny cukrowej pochodzącym z kolumbijskiego wybrzeża Pacyfiku. Wytwarzane jest przede wszystkim przez społeczności afrokolumbijskie zamieszkujące departamenty Chocó, Valle del Cauca, Cauca i Nariño. Choć często porównuje się je do rumu, cachaçy, clairinu czy peruwiańskiego cañazo, stanowi odrębną kategorię alkoholu o wyjątkowym znaczeniu kulturowym. Powstaje ze świeżego soku z lokalnych odmian trzciny cukrowej, nie jest starzone i zachowuje intensywny, roślinny charakter. Sama nazwa „viche” wywodzi się prawdopodobnie z języków bantu Afryki Środkowej i oznacza „zielony” lub „surowy”, odnosząc się zarówno do świeżej trzciny, jak i młodego destylatu.
Historia viche rozpoczęła się w XVI wieku wraz z przybyciem afrykańskich niewolników do hiszpańskiej kolonii. W odizolowanych społecznościach na wybrzeżu Pacyfiku tradycja ta przetrwała, przekazywana z pokolenia na pokolenie. Produkcja odbywała się głównie na własne potrzeby rodzin i lokalnych wspólnot, a sam alkohol był czymś więcej niż napojem. Odgrywał ważną rolę podczas narodzin, ślubów, pogrzebów, świąt religijnych i tradycyjnych uroczystości. W medycynie ludowej wykorzystywano go jako środek dezynfekujący, rozgrzewający oraz bazę licznych nalewek ziołowych stosowanych przy bólach, przeziębieniach, ukąszeniach węży czy dolegliwościach poporodowych. Przez długi czas służył również jako środek wymiany handlowej pomiędzy mieszkańcami odległych osad.
Przez większą część XX wieku viche pozostawało alkoholem nielegalnym. Państwo zwalczało jego produkcję jako konkurencję dla opodatkowanych alkoholi przemysłowych, a sam trunek przez lata był stygmatyzowany jako napój ludzi biednych i mieszkańców czarnych społeczności. Mimo prześladowań tradycja nie zanikła, ponieważ produkcja była głęboko zakorzeniona w kulturze afrokolumbijskiej. Przełom nastąpił dopiero w XXI wieku. W 2021 roku kolumbijski parlament uchwalił ustawę chroniącą viche jako element dziedzictwa kulturowego społeczności afrokolumbijskich, a jednocześnie rozpoczęto proces jego formalizacji. W 2024 roku wprowadzono szczegółowe przepisy sanitarne określające zasady produkcji i sprzedaży, zachowując przy tym tradycyjny charakter trunku.
Produkcja viche do dziś pozostaje niemal całkowicie rzemieślnicza. Trzcinę cukrową ścina się ręcznie, po czym natychmiast tłoczy w niewielkich młynach zwanych trapiche. Otrzymany sok poddawany jest naturalnej fermentacji, zwykle bez dodatku przemysłowych drożdży, dzięki czemu zachowuje charakterystyczny profil aromatyczny wynikający z lokalnej mikroflory. Po zakończeniu fermentacji następuje destylacja w prostych alembikach ogrzewanych drewnem. W przeciwieństwie do większości rumów viche nie jest starzone, nie dodaje się do niego cukru, aromatów ani barwników, a wedlee obecnych przepisów nie wolno go również ponownie destylować. Zachowuje więc pełny charakter świeżej trzciny cukrowej oraz aromaty powstałe podczas fermentacji. Zawartość alkoholu najczęściej wynosi od 35% do 52%.
Pod względem sensorycznym viche należy do najbardziej wyrazistych destylatów z trzciny cukrowej. W aromacie dominują świeżo skoszona trawa, sok z trzciny, zielone banany, cytrusy, zioła i delikatne nuty kwiatowe, którym często towarzyszą akcenty fermentacyjne przypominające jogurt, drożdże czy dojrzałe owoce tropikalne. W smaku jest wytrawne, soczyste i bardzo świeże, z wyraźną mineralnością oraz naturalną słodyczą pochodzącą wyłącznie z trzciny cukrowej. Można odnaleźć w nim nuty pieprzu, białych owoców, limonki, trawy cytrynowej i świeżych ziół. Finisz jest długi, rozgrzewający i lekko pieprzny. W porównaniu z rumem melasowym viche jest znacznie mniej karmelowe i waniliowe, natomiast bliżej mu do francuskiego rhum agricole, haitańskiego clairinu czy brazylijskiej cachaçy, choć zachowuje własny, bardzo charakterystyczny profil.
Na bazie czystego viche powstaje również wiele tradycyjnych napojów regionalnych. Najbardziej znany jest arrechón, wzbogacany przyprawami i uznawany za afrodyzjak. Popularna jest także tomaseca, przygotowywana z dodatkiem miodu, cynamonu i goździków, tradycyjnie podawana kobietom po porodzie oraz przy dolegliwościach menstruacyjnych. Inne lokalne warianty, takie jak curao czy tumbacatre, powstają przez macerację korzeni, ziół i owoców, stanowiąc ważny element tradycyjnej medycyny afrokolumbijskiej.
Obecnie viche przeżywa renesans. Po uznaniu go za element niematerialnego dziedzictwa kulturowego Kolumbii oraz stworzeniu ram prawnych dla jego produkcji coraz więcej rodzinnych destylarni uzyskuje oficjalne pozwolenia na sprzedaż. W czerwcu 2026 roku Kolumbia wprowadziła odrębny kod handlowy dla viche, a krajowy urząd INVIMA przekroczył liczbę 100 specjalnych rejestrów sanitarnych dla tradycyjnych producentów, co świadczy o postępującej profesjonalizacji sektora. Dzięki temu viche trafia dziś do restauracji, koktajlbarów i sklepów specjalistycznych w całej Kolumbii, a także zaczyna zdobywać uznanie na rynkach zagranicznych jako jeden z najbardziej autentycznych destylatów z trzciny cukrowej na świecie.