kanadyjska whisky, obecnie należąca do Jima Beama. Historia marki, której właścicielem był koncern Seagram’s, sięga czasów prohibicji. Zaraz po zniesieniu prohibicji w USA Kanadyjczycy kupili amerykańską destylarnię Maryland Distillers, która miała w swojej ofercie niestarzony kukurydziany destylat pod nazwą Lord Calvert Whiskey. Ponieważ w tym czasie na rynku w USA bardzo brakowało leżakujących w beczkach destylatów, Seagram’s podjęło decyzję o zmieszaniu Lord Calvert Whiskey z własnymi kanadyjskimi whisky, co nie tylko zmieniło kolor trunku, ale też znacząco poprawiło jego aromat i smak, a jednocześnie pozwoliło szybko zwiększyć sprzedaż. Ta mieszanka przetrwała najgorsze lata po prohibicji, a w 1939 roku marka doczekała się nobilitacji, jako pełnowartościowa kanadyjska whisky i z najniższych półek sklepowych awansowała do segmentu premium. W następnych latach często zmieniano receptury, sprzedawano wersje: Lord Calvert, Calvert Special, Calvert Reserve, Calvert Extra i Lord Calvert Canadian. Część z tego to były amerykańskie whiskey, oparte w dużym stopniu na destylatach żytnich, część whisky kanadyjskie, działający wówczas globalnie Seagram’s wprowadzał wiele mutacji na lokalne rynki. Jak podają źródła, w latach 60. XX wieku sprzedawano rocznie ok. 1,2 mln skrzynek whisky Lord Calvert w różnych mutacjach. Jeszcze większym sukcesem była amerykańska wersja Calvert Extra – 2,3 mln skrzynek rocznie. Wersja Lord Calvert Canadian została wprowadzona w 1964 roku, była mieszanką co najmniej trzyletnich kanadyjskich zbożowych destylatów. Dobra passa dla marki trwała do końca lat 80. XX wieku. W 1991 roku, wraz z wyprzedażą aktywów koncernu Seagram’s, whisky Lord Calvert trafiła do Jima Beama. Obecnie jest to tania whisky, butelkowana jako importowana Lord Calvert Canadian Whisky i oferowana w amerykańskich sklepach w cenie 8-9 dolarów za butelkę 0,7 l. Jest to bardzo ciekawa w smaku i aromacie whisky, zaskakuje zapachem zielonej trawy, jest w niej dużo świeżości, w ustach mleczko i zielone ziarna żyta. Moc – 40%.

Komentarze

Autor: Disorder

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail