tradycyjny indyjski napitek, wyrabiany głównie chałupniczo jak nasz bimber. Robiony z kwiatów drzewa mahuā (madhuca longifolia). Kwiaty są fermentowane z udziałem drożdży – uzyskuje się z nich wino (również konsumowane – nazywa się daru). Destylowany w prostych domowych urządzeniach, oferowany z mocą od ponad 20 do nawet 60%, przy czym zwykle jest to 40-45%. Trunek jest efektem maceracji różnych ziół i korzeni (dobór zależy od regionu, zwykle są to: kardamon, anyż, cynamon i szafran oraz inne dodatki). Smak słodki, przypomina nieco śliwowicę – aromatyczny, owocowo-miodowy. Płyn jest nieco mętny, koloru bladożółtego. Dostępny także m.in. w Birmie czy Nepalu, w Indiach używany także podczas uroczystości religijnych.

Komentarze

Komentarze

  1. ciekawe połączenie smaków, jednak porównanie do góralskiej śliwowicy nie zachęca do spróbowania, natomiast jeśli smakowałby jak tsipouro z nutką anyżu (mniejszej dawki niż w ouzo) to chętnie bym spróbował, tymczasem odsyłam do najdziwniejszych alkoholi świata, może widziałeś jeszcze coś ciekawego i zrobisz swoje zestawienie? próbowałeś coś z tej listy? http://http://www.fly4free.pl/na-myszach-i-wezach-poznaj-najdziwniejsze-alkohole-swiata-niektore-zniecheca-do-picia/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail