12 października odbył się drugi dzień 8. Ogólnopolskiego Salonu Win i Mocnych Alkoholi M&P – poświęcony tym drugim. Importer gościł producentów z: Szkocji, Irlandii, USA, Kanady, Japonii, Indii, Nowej Zelandii, Hiszpanii, Portugalii, Holandii czy Armenii, prezentował też własne wódki – Pawlina, Starosta, Dwór Polski. Reprezentowane były niemal wszystkie kategorie alkoholi, od delikatnej sake po ciężkie jamajskie rumy.

Wódka z Japonii
Kilka produktów miało tu swoją premierę, kilka pokazano przedpremierowo czy nawet nieoficjalnie. Te ostatnie to m.in. przesłane przez Billy Walkera osiemnastoletnie whisky Glenallachie (teraz już pisane GlenAllachie) – marka ta wkrótce znajdzie się w portfolio M&P, poza tym sample z różnych beczek z destylarni Loch Lomond czy edycja Glen Scotia 18YO. Przedpremierowo mogliśmy spróbować wódki i ginu z destylarni Nikka, wydanych w linii Nikka Coffey. Wódka jest znakomita, w aromacie: kokos i grejpfrut, w ustach kremowość, ale i nuta dymna, smak skórki chleba, kukurydza i jęczmień. Nikka Coffey Gin infuzjowany jest m.in. owocami yuzu i pieprzem sansho. Ta słodka cytrusowość yuzu absolutnie dominuje, mamy aromat kandyzowanych mandarynek. W ustach poza mandarynkami – czerwony grejpfrut, a w finiszu lukrecja i mięta. Obydwa nowe alkohole powstały w kolumnach destylarni Miyagikyo. Na stoisku Nikka prezentowano także wysokiej klasy sake Dassai 50, z mocno wypolerowanego ryżu, o wyrazistym smaku drożdży koji. Ale skoro jesteśmy przy stoisko firmy Nikka, to największym rarytasem była blendowana whisky w wersji 21YO z beczek po sherry i bourbonie, w aromacie dużo słodu, dużo wiśni, w ustach także wiśnie, ale też tarnina, delikatna nuta dymna, wypieczona skórka chleba.

Rumy z Jamajki
Z produktów, których nie ma jeszcze oficjalnie w Polsce, pokazano rumy z Jamajki, markę Navy Island. – Dajemy spróbować i każdego pytamy o opinię, jeżeli będą naszym gościom smakować, to włączymy je do oferty – zapowiadał Mirosław Pawlina, prezes M&P. Smakowały! To typowy jamajski styl. Ciężki, industrialne, oleiste, bardzo aromatyczne, pełne aromatu tropikalnych owoców. – Navy Island XO Reserve to blend z trzech różnych destylarni na Jamajce. Większość alkoholu powstała w alembikach, ale jest też w kupażu trochę lżejszych rumów z kolumn. Leżakowany w beczkach po bourbonie – mówi Jacco Kroon, przedstawiciel Navy Island Rum Company. Smak i aromat zdominowany przez banany i mango. Mocniejsza wersja, Navy Island Navy Strength (57%) to aromat rafinerii cukru. W tym przypadku mamy 100% rumów z alembików, także z trzech destylarni, z beczek po bourbonie. W ustach obok bananów jest sporo drożdży oraz przefermentowane warzywa. Kontrowersyjny, ale świetnie zrobiony rum. Firma Navy Island Rum Company powstała zaledwie w 2016 roku, działa w Amsterdamie i specjalizuje się w wyszukiwaniu i kupażowaniu rumów z Jamajki.
Poza nowościami z Jamajki na festiwalu były już marki i butelki znane wcześniej, choćby z udziału M&P w Rum Love Festival we Wrocławiu czy z własnej imprezy Whisky & Friends, czyli: Barceló z Dominikany, Karukera z Gwadelupy i Wild Tiger z Indii. Barceló to jeden z najważniejszych producentów słodkich rumów w stylu hiszpańskim, Karukera zaś reprezentuje soczysty styl rhum agricole, tak typowy dla dawnych kolonii francuskich. Wild Tiger zaś, to nowoczesna ekspresja dla barmanów, połączenie rumów z melasy i soku z trzciny cukrowej, także w wersji infuzjowanej.

Portugalskie i hiszpańskie brandy
Ważną nową pozycją w katalogu M&P są portugalskie brandy, czyli aguardente, dotąd obecne na naszym rynku jedynie w niewielkim zakresie poprzez Portucale. Teraz polski klient będzie miał okazję uzupełnić wiedzę o portugalskich winnicach, nie tylko za sprawą porto, vinho verde. Firma Aliança powstała w 1927 roku. Mają swoje winnice i piwnice, produkują wiele win i cztery rodzaje brandy z beczek z dębu amerykańskiego, francuskiego i portugalskiego. Aliança Velha to brandy trzyletnia, VSOP Antiqua ma pięć lat, Reserva Antiquissima – osiem, a Aliança XO – czterdzieści. – Winnice i piwnice, w których leżakują brandy można zwiedzać, a jej właściciel jest niezwykle gościnny, więc można pojechać do Portugalii i samemu przekonać się jak powstaje aguardente – mówi Andrzej Sokołowski, przedstawiciel Aliança. Smaki i aromaty jakie odnajdujemy w tych trunkach to: ziołowość, orzechowość, rodzynki, kawa, kakao, ale też nuty bardziej rześkie – wiśnie, winogrona, w każdej wyczuwalne są też drożdże.
Brandy można było spróbować także z: Armenii, Francji i Hiszpanii. O ile Francja i Armenia miała te same trunki, które próbowaliśmy już podczas 7. Ogólnopolskiego Salonu Win i Mocnych Alkoholi M&P, to na stoiskach z trunkami z Hiszpanii były nowości. Firma Real Tesaro, która dzień wcześniej pokazywała swoje sherry (m.in. świetne pedro ximenez oraz cream), zaprezentowała także brandy z systemu solera, z beczek po sherry właśnie. Od najtańszej i raczej nadającej się tylko do koktajli wersji Real Tesaro Solera (36%), przez Maximus Brandy de Jeraz, Almirante Solera Reserva, po Real Tesoro Gran Reserva, złożona już z destylatów dwudziestoletnich, o zaskakującym aromacie, w którym są: mech, pieczarki, drożdże, a w ustach – tytoń i sól, rodzynki i wodorosty. Drugi hiszpański producent brandy, już od dawna obecny w katalogu M&P, to firma Bodegas Allozo i marka Casa Juana, m.in. z brandy, która w systemie solera spędziła 25 lat. – Stosujemy podwójną destylację w alembikach, a beczki są po białym winie. Używamy zarówno drożdży winiarskich, jak i dzikich, co wzmacnia aromaty. Do produkcji naszych brandy wykorzystujemy unikatowe winogrona szczepu airén, które rosną tylko w regionie La Mancha. Dają one wina w stylu pinot grigio, ale przede wszystkim nadają się właśnie do brandy – opowiada Miguel Angel Valentin Lara z Bodegas Allozo.

Koniak z 1969 roku
Z producentów koniaków były marki François Voyer, Dupuy i Lheraud, ale tylko u tego ostatniego wypatrzyłem butelki, których nie udostępniano na wcześniejszych festiwalach. Lheraud l’Oublie XO to dwunastoletni koniak zestawiony z eau-de-vie z Petite Champagne, wyłącznie z winogron ugni blanc, w aromacie: morele, brzoskwinie, rodzynki, w smaku dochodzą daktyle. Nie jest tak złożony jak inne wersje XO tego producenta: Obusto, Charles VII, Eugenie czy choćby Alexandre Leopold. – To prawda, ale nad wszystkimi innymi naszymi koniakami XO ma jedną ważną przewagę, jest od nich tańszy. Ludzie mogą spróbować naszego dwunastoletniego koniaku w eleganckiej butelce w korzystnej cenie – przekonuje François Rebel, przedstawiciel Lheraud. Z zupełnie innej półki cenowej koniakiem jest Lharaud 1969, unikatowa rzecz, której także można było spróbować podczas festiwalu M&P. Koniak wspaniały, bogaty w aromaty tytoniu, gruszek, śliwek, brzoskwiń. W ustach: skóra, herbata, tytoń, lukrecja, imbir, ale i pomarańcze.

Bourbon z wyjątkowej beczki
Wróćmy jednak do whisky i whiskey. Na festiwalu pokazali swoje wypusty: Glen Scotia, Loch Lomond, Inchmurrin, Inchmoan, Kilchoman, Kilkerran, Springbank, Longrow, Hazelburn, BenRiach, GlenDronach, Glenglassaugh, (wszystko Szkocja), The Irishman, West Cork (Irlandia), Armorik (Francja), Buffalo Trace, Blanton’s, Sazerac (USA), wspomniana Nikka (Japonia), Paul John (Indie). Każdy z gości na koniec imprezy otrzymywał w prezencie nowy blend Highland Baron, który w destylarni Loch Lomond powstał specjalnie na zamówienie M&P. Nie ma co ukrywać, jego atutem jest cena, będzie to dodatek do coca-coli, a nie whisky do degustacji. Francuska whisky Armorik to nowość w portfolio M&P. Eksperymentalnie kilka butelek pokazano na sierpniowym Festiwalu Whisky w Jastrzębiej Górze, teraz można było spróbować także bardziej limitowanych edycji – Armorik Dervenn (leżakowanie w bretońskim dębie) i Armorik Maitre de Chai (z beczek po sherry). Obydwie słodkie, przyznam, że nie mogę przekonać się do francuskich whisky, jednak wolę jak robią koniaki, armaniaki czy kalwadosy. Natomiast niewątpliwie znakomicie zaprezentowała się tegoroczna edycja bourbona Blanton’s M&P 2017. Tak jak rok temu, butelkowany z mocą 50%, z magazynu nr 4, z beczki nr 912, w której trunek leżakował ok. 6 lat. Są tu w aromacie nuty szpitalne, przefermentowana kukurydza, ale są także mirabelki i renklody. W ustach – kukurydza, rozmaryn, majeranek. Poprosiłem o opinię Christy Cates, która reprezentowała markę Blanton’s na festiwalowym stoisku, żeby porównała edycję dla M&P z wersją klasyczną tego bourbona. – Jest bardziej aromatyczny, dochodzą w nim zapachy miodu, sporo drewna, owoce z pestką. Finisz jest dłuższy, bardziej rozgrzewający, z nutą pieprzu – mówiła o Blanton’s M&P 2017 Christy Cates.

Starzy znajomi
Z whiskey irlandzkich West Cork nie pokazało niczego nowego, ale John O’Connell, który był na festiwalu M&P, ma gotowe dwie unikatowe pozycje, które niedługo dotrą także do Polski. To whisky z irlandzkiego dębu, jedna nasycona torfowym dymem – West Cork Glengarriff Series Bog Oak Charred Cask i West Cork Glengarriff Series Peat Charred Cask. Natomiast na stoisku destylarnia Walsh obecna była nowa edycja The Irishman Cask Strength 2017, o mocy 54%, dużo słodu i jabłek, do tego śliwki w smaku.
Szkockie ciekawe wypusty, to np. BenRiach 2008 Petaed Marsala, butelkowany z mocą 59,6%, dziewięć lat w beczkach hogshead po marsali, pierwsze napełnienie, w aromacie trunek zdominowany przez torf, ale w ustach przyjemna słodycz miodu z pikantnością imbiru. Również bardzo miodowy, a nawet propolisowy, trzykrotnie destylowany BenRiach 1998, butelkowany z mocą 57,5%, siedemnaście lat leżakowania, finisz w beczkach po pedro ximenez, wypuszczono jedynie 702 butelki. Nowa edycja Kilcoman 100% Islay 2017 – dużo torfu, miodu, suszone śliwki oraz bardzo apteczny Kilchoman Loch Gorm 2017.
Nowy gin, jak wspomniałem, pokazała Nikka. Marka ginu Scapegrace z Nowej Zelandii debiutowała podczas festiwalu Whisky & Friends, a Z44 z Włoch był już rok wcześniej w Warszawie. Kalwadosy Louis de Lauriston z apelacji Domfront cechuje duży udział gruszek w destylacie. Na festiwalu obecny był szef piwnic, Guillaume Drouin, nie przywiózł jednak ze sobą żadnych niespodzianek, wszystkie te butelki były już pokazywane wielokrotnie wcześniej. To samo dotyczy grappy, prezentowane były marki Zanin i Roner, żadnych nowych butelek. Żałuję, że nie można było spróbować grappy Caparzo czy Tasca, których jeszcze nie znam, a dzień wcześniej na festiwalu M&P obecne były wina obydwu firm.

Likier melonowy
Zanin po raz pierwszy przedstawił w Polsce likier o smaku melona. – Długo eksperymentowaliśmy, tak by smak nie był za słodki, likier nie był za gęsty, lecz rześki i aromatyczny – mówił Silvestri Giuliano, menadżer do spraw sprzedaży w destylarni Zanin. Oferowane były także wcześniejsze smaki – limoncello, sambuca, amaretto czy niewątpliwy hit – likier czekoladowy z nutami ostrej papryczki. Na innych stoiskach były likiery koktajlowe – holenderski Wenneker, włoski Roner czy popularny likier Fireball o smaku cynamonu, na bazie amerykańskiej whiskey, z destylarni Buffalo Trace.
Pastisów, absyntów czy unikatowej receptury wermutu na bazie piołunu, a także likierów ziołowych, można było spróbować na stoisku Henri Bardouin i Distilleries et Domaines de Provence.
Przegląd mocnych alkoholi uzupełniały wódki klientom sklepów M&P już dobrze znane: Pawlina, Starosta, Dwór Polski, Viche Pitia z Francji, Basmoon z Hiszpanii, Crystal Head z Kanady. Szkoda, że nie pokazano dwóch ciekawych nowych kolekcji wódek ukraińskich, może będą na następnym festiwalu.

Specjalni goście
Na festiwalu M&P byli także goście. Marka wódek Alcohollica (ziemniaczane i pszeniczna), Babco Europe z kolekcją likierów oraz Brown Forman, głównie z marką Jack Daniel’s oraz rozgrzewającym cynamonowym Jack Daniel’s Fire. Brown Forman stał się globalnym właścicielem trzech whisky, które dotąd stanowiły ważną pozycję w ofercie M&P, chodzi o: BenRiach, GlenDronach, Glenglassaugh. Obydwie firmy porozumiały się w sprawie ich dystrybucji w Polsce. Alcohollica to privat label, wódka czysta, powstaje w Środzie Wielkopolskiej, w wytwórni Polanin. Nazwa i liternictwo logotypu wódki nawiązują do zespołu Metallica. Babco jest natomiast importerem holenderskich likierów, takich marek jak: Agwa, Coca Blue, Bad Angel, Cola Cubed czy Mickey Finn.
Rozdzielenie Ogólnopolskiego Salonu Win i Mocnych Alkoholi na dwa dni było bardzo dobrym pomysłem. Na obydwu imprezach było dużo miejsca. Obecność winiarzy i producentów mocnych trunków, to niepowtarzalna okazja do poznawania alkoholi z całego świata, nie tylko ich smaków, ale także tajników produkcji. Organizacyjnie festiwal jak zwykle stał na najwyższym poziomie.

Aqua Vitae rekomenduje
Najwyżej ocenione nowości 8. Salonu Mocnych Alkoholi M&P
1. Lheraud 1969 (Francja, koniak)
2. Nikka Coffey Vodka (Japonia, wódka)
3. Nikka Blended 21YO (Japonia, whisky)
4. Blanton’s M&P 2017 (USA, bourbon)
5. Navy Island Navy Strength (Jamajka, rum)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail