Co działo się na rynku niezależnych bottlerów whisky w Polsce w ostatnim roku? Poniżej spróbuję przyjrzeć się ich działalności A.D. 2020. Od czasu opublikowania w „Aqua Vitae” tekstu „Niezależni bottlerzy w Polsce” (nr 3/2020) przybyło sporo nowych butelek. Staram się zachować chronologię opisywanych premier i wydarzeń.

W marcu 2020 roku otrzymaliśmy informację od The Finest Malts o nowym butelkowaniu w serii Core Range. Był to blended malt, osiemnastoletnia whisky The Speyside Region, do maturacji której użyto beczek po sherry. Whisky była destylowana w 2001 roku i butelkowana w 2019. Rozlano niewiele, 72 butelki z mocą 46,1%. W przypadku ogółu opisywanych poniżej butelkowań normą pozostanie naturalny kolor whisky, nie wzbogacany karmelem spożywczym oraz brak filtracji na zimno. Nie inaczej było w przypadku tej osiemnastki. Cena to 399 zł. Można powiedzieć, że większość polskich bottlerów postawiła w pewnym momencie na tzw. serię „do picia” – bardziej przystępną cenowo linię, której zakup nie musi rujnować portfela i zasilać tylko i wyłącznie domowej półki kolekcjonerskiej. Core Range spełnia taką funkcję w portfolio TFM i możemy postawić ją obok takich serii jak Easy Dram od Best Whisky Market czy Daily Collection należącą do The Taste of Whisky albo Benchmark Murray McDavid, brytyjskiej spółki, która współpracuje z Lożą Dżentelmenów.
Niedługo potem, bo w kwietniu 2020, zabutelkowano whisky z destylarni Tullibardine z Blackford, regionu Highlands, przez Best Whisky Market. To również jedna z „budżetowych” serii – Easy Dram. Zabutelkowana whisky to single malt. Młody, trzyletni alkohol o intensywnym kolorze – do leżakowania użyto tutaj małej beczki po sherry oloroso, 50-litrowej octave (numer Nr 653610C). Rozlano 63 butelki w mocy 53,2%, w cenie 350 zł. Za projekt etykiet serii Easy Dram odpowiadał Michał Kortas ze Studia Graficznego Lemon Art. BWM na swoim fanpage już w tym czasie oficjalnie wspominało o kolejnym butelkowaniu – mowa o następnej edycji serii Zodiak, Port Charlotte z destylarni Bruichladdich. Niestety ze względu na szalejącą już wówczas w Europie pandemię, bottler zmuszony był zmienić plany – w momencie pisanie tego tekstu, na początku grudnia 2020, dowiaduję się, że zapowiadana Port Charlotte Zodiak została przelana do beczki po sherry oloroso pierwszego napełnienia typu quarter cask, i w ulepszonej o finisz wersji możemy spodziewać się jej w 2021 roku.
Mniej więcej od lutego do maja 2020 pojawiały się nowe premiery Loży Dżentelmenów. W tym czasie zaprezentowane zostały cztery butelkowania promowanej przez markę serii Rambler. Przypomnijmy je. Pierwszy to Blair Athol 11YO z 2008 roku, z beczki typu hogshead, rozlano 296 butelek o mocy 54,8 %. Cena, jaka obowiązywała za butelkę bez członkostwa w klubie, to 420 zł. Drugi Rambler Inchgower 10YO z 2009 roku z mniej znanej w Polsce destylarni regionu Speyside. Do starzenia trunku użyto beczki po bourbonie drugiego napełnienia. Cena za butelkę, bez członkostwa, wynosiła 399 zł. Rozlano 296 butelek o mocy 58,2%. Trzecim bottlingiem serii była whisky z popularnej destylarni Caol Ila z wyspy Islay. Ten Rambler to jedenastoletni single malt, leżakujący klasycznie w beczce typu hogshead po bourbonie. Rozlano 243 butelki o mocy 58,1%. Cena jednej butelki Caol Ila to również 399 zł. Wybór ostatniego Ramblera z serii padał na destylarnię Mannochmore. To single malt z 2006 roku. Spędził 13 lat w beczce typu hogshead po bourbonie, po czym został rozlany do 270 butelek o mocy 57,6%. Nie należąc do klubu Loży, za butelkę zapłacić musieliśmy 449 zł. Etykiety czterech pierwszych odsłon serii Rambler projektowała Agata Filipczak.
Wróćmy do założyciela katowickiego klubu degustacyjnego Scotland Yard, Markusa Bomby. W lipcu pojawiły się informacje o nowych butelkowaniach The Finest Malts. W nowej, mocno szkockiej szacie graficznej, ukazał się znany już blended malt From the Speyside z 2001 roku. To ta sama whisky rozlana wcześniej do 72 butelek z mocą 46,1%. Mimo zmiany etykiety, cena nie uległa zmianie – nadal 399 zł. Drugą, nową butelką serii była pięcioletnia whisky z destylarni Glenallachie, destylowana w październiku 2014 roku oraz butelkowana z mocą 55,1% w styczniu 2020. Z beczki po sherry typu hogshead oznaczonej #33 rozlano 78 butelek. Każda w cenie 319 zł.
Trzecia butla „w kratę”, to Secret Islay, destylowana w październiku 2013 roku. Destylat ze szkockiej wyspy słynącej z torfowej whisky to sześciolatka, zabutelkowana w styczniu 2020 z mocą 51,7%. Tu podobnie sherry hogshead, tym razem beczka oznaczona #200 trafiła do 72 butelek. Za sztukę musieliśmy zapłacić 359 zł. Za ciekawostkę można uznać bottling The Finest Malts, o którym również dowiedzieliśmy się w lipcu, a który skierowany był do prywatnej osoby. Znana już pięcioletnia Glenallachie nie dość, że zyskała odrębną etykietę, to jeszcze nietypową nazwę – „Odrdzewiacz wątroby Bombera”. To personalny bottling dla tytułowego członka popularnego, polskiego bloga poświęconego whisky, Whisky Hooligans. Upominek destylowany był w październiku 2014 roku, a butelkowany z mocą 55,1%, w styczniu 2020. Skąd zatem jedna butelka? To znana nam już partia 78 butelek pięcioletniej Glenallachie z odrębnie zaprojektowaną dedykacją. Etykietę Bombera zaprojektował jeden z członków grupy Whisky Hooligans.
Na koniec lipca 2020 roku w The Finest Malts pojawiła się nowa seria Venetian Masks. W jej pierwszej odsłonie należącą do destylarni Bruichladdich whisky Port Charlotte 15YO z 2004 roku. Do jej maturacji użyto beczki po sherry typu hogshead. Zawartość o mocy 52,1% finalnie rozlano do 72 butelek. Pomysł i koncepcja etykiety Venetian Masks należały do Markusa Bomby, za wykonanie odpowiedzialny był Michał Kortas. Za jedną butelkę Port Charlotte przyszło nam zapłacić 899 zł. Co ciekawe, 23 lipca 2020 roku ogłoszono informację o butelkowaniu, a dzień po, czyli 24 lipca, podano informację o całkowitym wyprzedaniu butelek.
Przeglądając portfolio polskich bottlerów i selekcjonerów whisky w mijającym roku, powróćmy do marki, której twarzą niezmiennie pozostają Artur Brzychcy i Krzysztof Dynowski. W 2020 roku Loża Dżentelmenów powróciła do współpracy z należącą do Aceo Limited brytyjską spółką, występującą w roli niezależnego bottlera, Murray McDavid. To powrót do znanej już w Polsce kooperacji, w której w roli selekcjonera beczek występuje klub Brzychcego. Szybko wspomnijmy z poprzednich lat ich wspólną siedmioletnią Caol Ila 2011 (308 butelek, maturacja: beczka po bourbonie hogshead, finisz: francuskie czerwone wino, 59,4%). Poza Caol Ila ukazały się jeszcze dwie edycje linii, wszystkie w charakterystycznej seledynowej serii Murray McDavid – Benchmark. Były to dziesięcioletni Glen Elgin destylowany w 2008 roku (maturacja: bourbon hogshead, moc: 59,2%) i ostatni z serii, dwunastoletni Linkwood (57,2%) destylowany w 2007 roku, leżakujący w beczce po bourbonie typu hogshead i finiszowany w beczce pierwszego napełnienia po bourbonie młodej destylarni Koval z Chicago. Nowość, którą otrzymujemy na rynku polskim w 2020 roku, to whisky z regionu Speyside, Glentauchers 23YO destylowany w 1996 roku. Loża, występując ponownie w roli selekcjonera, tym razem oddaje nową edycję w serii Mission Gold. To czwarta współpraca polskiego klubu z brytyjskim bottlerem, a zarazem pierwsza dla tej serii. Mission Gold to linia starych, atrakcyjnych edycji butelkowanych jako single malt. Przy omawianej współpracy pomagał polski ambasador marki, Rajmund Matuszkiewicz. Maturacja miała miejsce w beczce po bourbonie typu hogshead (na etykiecie skrót „Hhd”), finisz to beczka pierwszego napełnienia po winie typu madera – whisky spędziła w niej sześć miesięcy. Razem rozlano 314 butelek o mocy 46,5%. Butelkę można było nabyć za cenę 680 zł.
Cofnijmy się do czerwca 2020 roku. Na początku tego miesiąca, na fanowskiej grupie Facebooka „Idziemy na whisky” pojawiła się informacja Michała Kortasa (jeden z założycieli – twórca etykiety tego wydania) o jubileuszowym butelkowaniu dla katowickiego Malt Whisky Club Poland. Działające od 2015 roku stowarzyszenie miłośników whisky, świętując pięciolecie swojego istnienia, postarało się o własny bottling. To czternastoletnia whisky z destylarni Bruichladdich, a zarazem pierwszy bottling klubu. Wybrana whisky pochodzi z beczki pierwszego napełnienia po bourbonie, sygnowanej #280. Rozlano 60 butelek o mocy 51,7%. W czerwcu 2020 roku stowarzyszenie liczyło około trzydzieści osób. Przed ostateczną decyzją o butelkowaniu, ze składek klubu do wyboru, zakupiono cztery sample różnych whisky o pojemności 700 ml. Finalnie, butelki faworyta były dostępne tylko dla członków stowarzyszenia.
Mimo ograniczeń związanych ze skutkami globalnej pandemii, w minionym roku dużą aktywnością wykazywali się Bartosz Woźniak i Rafał Krukowski – warszawski duet The Taste of Whisky. Powróćmy do marca 2020 roku. Wówczas to pojawiła się pierwsza z trzech edycji nowej serii TToW pt. Zagrożone gatunki. To Ledaig z destylarni Tobermory ze szkockiej wyspy Mull. Jedenastoletnią whisky destylowano 9 marca 2009 roku, butelkowano natomiast z mocą beczki, tj. 54,5%, 18 marca 2020 roku. Do jej starzenia użyto beczki pierwszego napełnienia po bourbonie typu hogshead. Ursus arctos rozlany został do 181 butelek. Seria Zagrożone gatunki miała zwrócić uwagę na problem ginących gatunków polskiej fauny. Duet deklarował, że część przychodów ze sprzedaży whisky przekaże organizacji WWF Polska. Seria w założeniu miała składać się z trzech butelkowań – kolejne w planie to wilk i ryś. Butelka misia w przedsprzedaży kosztowała 399 zł. Za jej ilustrację odpowiedzialny był Paweł Błoński ze studia Grafiki i Ilustracji. Co ciekawe, już 24 marca, cztery dni po ogłoszeniu premiery butelkowania, The Taste of Whisky chwaliło się jej całkowitym wyprzedaniem.
W połowie maja otrzymaliśmy informację o kolejnym nowym butelkowaniu warszawskich bottlerów. Propozycja wizualnie miała bezpośrednio nawiązywać do mocno rozwiniętej już wówczas sytuacji epidemii COVID-19 na świecie. To ośmioletnia whisky tytułowana Secret Speyside – Lockdown Edition. Jak widać, polskim przedsiębiorcom pandemia nie pokrzyżowała wszystkich planów i aktywności – weźmy również pod uwagę społeczne przewartościowanie wydatków na produkty pierwszej potrzeby, do których trudno zaliczyć whisky tej klasy. Do starzenia użyto beczek pierwszego napełnienia po bourbonie, dodatkowo alkohol spędził blisko rok w małej beczce typu oktawa – ok. 50-litrowej (łącznie 8 lat). Finalnie rozlano go z mocą tej beczki 59,5%. Destylacja odbyła się 14 listopada 2011, butelkowanie 11 marca 2020 roku. Do finiszowania użyto beczki pierwszego napełnienia po sherry pedro ximénez, średnio wypalanej, pojemności wspomnianej oktawy. Wypuszczono raptem 74 butelki w cenie 350 zł za sztukę. Ze względu na limitowaną edycję, butelki mogły nabyć tylko te osoby, które w ciągu ostatnich sześciu miesięcy dokonały jakiegoś zakupu ze strony TToW. Nowa propozycja laureatów konkursu nagrody publiczności Whisky Live Warsaw Awards 2019 rozeszła się w… 3 minuty po otwarciu platformy sprzedażowej.
Pod koniec maja fanpage The Taste of Whisky opublikował pierwszą zapowiedź kolejnej odsłony Zagrożonych gatunków. Na początku czerwca propozycja wystawiona została na sprzedaż. Tym razem na etykiecie pojawia się Wilk szary (Canis lapus), ponownie autorstwa Pawła Błońskiego ze Studia Grafiki i Ilustracji. To Secret Islay – whisky typu single malt z 2008 roku. TToW po raz pierwszy zdecydowali się zmieszać whisky single malt z dwóch beczek typu oktawa. Alkohol destylowany był 11 grudnia 2008 roku, finalnie natomiast zabutelkowany 26 maja 2020. Co ciekawe, bottler jako nieliczny podaje konkretną datę przelania alkoholu do beczek finiszujących – miało to miejsce 25 listopada 2019 roku. Użyto beczek po bourbonie ponownego użycia (refill) typu hogshead oraz dodatkowo po pedro ximénez, typu oktawa. Rozlano 137 butelek o mocy 56,6%. Pierwszeństwo przy zakupie Wilka miały osoby, które były już w posiadaniu pierwszej butelki z serii. Druga odsłona kolekcji nie ujawniła przed konsumentami nazwy destylarni, która stworzyła alkohol, tytułem sugerując jedynie jego geograficzny region pochodzenia.
Na początku maja 2020 roku whisky miesiąca popularnego sklepu internetowego SingleMalt.pl została piętnastoletnia whisky Clynelish, destylowana 3 kwietnia 1997 roku i zabutelkowana pod marką Golden Duck. Trudno powiedzieć, żeby był to bottling 2020 roku, ponieważ, jak dowiadujemy się ze strony sprzedawcy, whisky ta zadebiutowała 23 stycznia 2018 roku, niemniej w kilku zdaniach odnieśmy się do tej serii, choćby ze względu na zainteresowanie, jakie wzbudziła w minionym roku. Marka Golden Duck została stworzona na potrzeby zabutelkowania trzech beczek na polskim rynku. Za dystrybucję odpowiedzialna była warszawska firma Biapol. Za butelkowanie odpowiedzialna była marka ACEO – właściciel m.in. wspominanego Murray McDavid. Wcześniejsze butelkowania to Ledaig 10YO i Glen Garioch 20YO. Producent i sprzedawca chwalili się, że Clynelish to single cask, z którego uzyskano „kilkaset sztuk” butelek. Każdą butelkę tej 46% whisky wyceniono na 259 zł. Dodatkowo na każdej butelce podano numer beczki, z której rozlano alkohol oraz datę destylacji.
Pod koniec sierpnia 2020 roku otrzymaliśmy informację o nowym bottlingu Loży Dżentelmenów. To jedenastoletni Glen Garioch. Zabutelkowano 138 butelek z mocą 61,2%. Jest to kolejne, piąte butelkowanie i zarazem powrót do serii Rambler. Tym razem fanom i konsumentom zaproponowano całkowicie nowy projekt etykiety – cztery pierwsze odsłony Ramblera zostały wypuszczone z jednolitą grafiką. Whisky była destylowana w 2009, butelkowana w 2020 roku. Użyto beczki po bourbonie pierwszego napełnienia. Znamy sygnaturę i numer rozlanej beczki, to #90000647.
Również w sierpniu pojawiły się informacje odnośnie kolejnej propozycji butelkowania Daniela Orłowskiego i Jerzego Dacewicza – Best Whisky Market. To druga odsłona nowo powstałej serii Easy dram – Aultmore 10YO z beczki po bourbonie – tutaj: nr 800771, zabutelkowany z jej mocą, tj. 56,9%. Beczka została zakupiona poprzez brokera, nie bezpośrednio w destylarni. Rozlano 161 butelek. Cena jednej butelki wyniosła 350 zł. Zaraz potem, we wrześniu, Best Whisky Market prezentuje swoją nową, dopracowaną stronę internetową. Nie jest to standardem wśród polskich bottlerów whisky. Ci, posiadając swoje witryny internetowe, często długo nie aktualizują ich zawartości o nowe oferty, na rzetelnej i obszernej informacji, skupiając się wyłączcie na mediach społecznościowych. Do końca grudnia 2020 roku część strony BWM pozostaje nadal w rozbudowie.
W połowie września pojawił się również pierwszy odcinek Whisky news Loży Dżentelmenów, systematycznie udostępniany na fanpage marki. Od tego momentu Krzysztof Dynowski regularnie na kanale przypominał będzie i komentował premiery świata whisky, a także informował o wydarzeniach na polskim rynku.
W drugiej połowie września pojawiały się informacje reklamowe o nowym butelkowaniu The Taste of Whisky – Craigellachie. Przypomnijmy wcześniejszy bottling tej gorzelni. Była to jedenastolatka w serii Daily Collection, maturowana w beczkach ponownego napełnienia po bourbonie (201 szt., 65,2%, cena 280 zł). Tym razem powrót do serii reprezentuje Craigellachie 12YO z 2007 roku. Whisky była ponad rok wiekowana w beczce ponownego napełnienia po winie typu sherry pedro ximénez. Była to mała beczka octave. Destylacja miała miejsce 23 października 2007 roku – 30 lipca trafiła do nowej beczki w celu wspomnianego finiszowania. 18 sierpnia została zabutelkowana z mocą 63,6%. Pierwotną beczką whisky była beczka po bourbonie typu hogshead. Pierwsze napełnienie beczki, która użyta została do wykończenia, miało miejsce przy finiszowaniu innej whisky bottlera – Sound of Islay, The Wood, znanej ze starszej serii Whisky Elements. Sprzedaż nowej Craigellachie ruszyła 8 października 2020 roku. Cena za butelkę wyniosła 350 zł.
W pierwszej połowie października TToW przypomnieli o sobie również zupełnie nowym bottlingiem Ledaig z destylarni Tobermory z Mull. To Cud nad Wisłą – whisky z 2009 roku, oddana w mocy beczki. Destylowana 9 marca 2009 roku. Pierwotna beczka, to bourbon hogshead. Przelanie do beczki pierwszego napełnienia po sherry oloroso miało miejsce 18 lutego 2020. Finalnie zabutelkowano 69 sztuk o mocy 51,9% 19 sierpnia 2020 roku. Grafika to wariacja na temat scenki historycznej autorstwa ilustratora Krzysztofa Kałuckiego, a Michał Kortas ze studia graficznego Lemon Art był odpowiedzialny za złożenie etykiety. To drugi bottling Ledaig dokonany przez Woźniaka i Krukowskiego w 2020 roku na polski rynek. Cena: 470 zł.
Zbliżając się do końca 2020 roku, a tym samym do Świąt Bożego Narodzenia, zerknijmy jeszcze, co dla członków swojego klubu z tej okazji zabutelkował Club Malt Whisky Poland. To Winter Dram z destylarni Glenrothes z regionu Speyside. Whisky destylowana w październiku 2007, rozlana do butelek w listopadzie 2019, o mocy 54,4 %. Członkowie klubu dokonali wspólnego wyboru malta we wrześniu 2020 roku. Wspominany Michał Kortas zaprojektował dla niego świąteczną etykietę. Założycielami i ambasadorami MWCP są Markus Bomba z The Finest Malts, Michał Kortas oraz Jakub Łukasik.
Pod koniec roku, w listopadzie, usłyszeliśmy o kolejnym butelkowaniu Ledaig. To trzecie niezależne butelkowanie whisky z Tobermory w 2020 roku. w kraju. Za butelkowanie odpowiedzialna jest Loża Dżentelmenów. To szósta edycja serii whisky Rambler, druga w nowej etykiecie. Torfowa whisky z 2010 roku finiszowana była półtora roku w beczce pierwszego napełnienia po sherry pedro ximénez (łącznie 250 butelek o mocy 59%, cena za butelkę: 450 zł). To nie koniec, Loża zawiązując współpracę z Ocean King Polska, w listopadzie prezentowała również whisky Igni. Nie jest to single cask, a robiona specjalnie dla kluby whisky single malt z indyjskiej Goa (tam też ma miejsce jej produkcja i leżakowanie). Mamy tutaj pięć lat w beczce pierwszego napełnienia, 15 ppm i 42,8%. Etykiety Igni zaprojektowała Agata Filipczak, znana już z projektu etykiet serii Rambler. Cena Igni to 160 zł.
To nie koniec torfowych butelkowań w 2020 roku. Pod koniec października w internecie pojawiała się zapowiedź kolejnej whisky z serii Zodiak od Best Whisky Market. Butelki trafiły do kraju 1 grudnia. Znamy już ten kierunek z innych niezależnych butelkowań tego roku – to wyspa Islay. Whisky Lochindaal z destylarni Bruichladdich, jedenastoletnia, destylowana w 2009 roku. Do jej starzenia wykorzystano beczkę po bourbonie drugiego napełnienia o numerze: R10/002-2. Z mocą 62,4% rozlano 167 butelek, każda w cenie 650 zł. Whisky jest mocno torfowa – poziom fenoli sięga 50 ppm i mierzony był w słodzie. Zarówno ta butelka, jak i cała seria Zodiak od Best Whisky Market opatrzona została grafikami brytyjskiego surrealisty Jake’a Baddeleya. Tym razem podziwialiśmy ilustrację Virgo – Panny.
Na początku grudnia fanpage The Taste of Whisky ogłosił konkurs, nagrodą był nowy bottling duetu – Mr. Santa from SPEYSIDE – nietrudno było dopasować nazwę i grafikę do nadchodzących świąt. Mr. Santa był destylowany 14 listopada 2011 roku oraz butelkowany 18 listopada 2020. Leżakował w beczce pierwszego napełnienia po bourbonie, a 28 marca 2019 trafił do beczki pierwszego napełnienia po sherry pedro ximénez. Do finiszowania użyto 64-litrowej beczki średniego wypalenia. Rozlano 78 butelek o mocy 51,8%. Cena za butelkę wyniosła 350 zł.
Na koniec roku pokazał się unikatowy bottling Wealth Solutions, do którego doszło dzięki współpracy z firmą Distilia z siedzibą w Hongkongu. Distilia specjalizuje się w selekcji, butelkowaniu i sprzedaży rzadkich alkoholi, w tym whisky. Mowa o Koi, edycji japońskiej whisky single malt, legendarnej, zamkniętej już destylarni Karuizawa. Przedsprzedaż ruszyła wiosną 2020, w połowie grudnia butelki zaczęto wysyłać do klientów. Co ciekawe, nie była to edycja single cask. Bottler nie zdradza, z jakich konkretnie beczek rozlano 105 butelek tego rzadkiego trunku. Alkohol, który stworzył tę edycję, destylowany był w latach 1999-2000. Cała edycja liczyła raptem 3×35 butelek. W jednym zestawie znajdowały się trzy butelki, każda o innej mocy, tj. 46%, 48% oraz 55%. Za wzornictwo artystyczne butelek odpowiadał dyrektor działu kreacji WS, Maciej Rutkowski. Cena: ok. 40 tys. zł (bez VAT), tj. 9200 euro. Zestaw można było nabyć w Polsce, nie tylko bezpośrednio poprzez dystrybucję Wealth Solutions. Wcześniej WS nawiązało współpracę z polskim sportowcem Radosławem Majdanem, efektem której mają być w przyszłości nowe, rzadkie butelkowania whisky na nasz rynek.
Przybliżając niezależne butelkowania whisky na rynku polskim w mijającym roku, warto również wspomnieć o selekcjach i bottlingach, których dokonały duże podmioty, nie określające się mianem independent bottlers, na co dzień prowadzące działalność sprzedażową i festiwalową.
W czerwcu 2020 pojawiła się zabutelkowana specjalnie dla M&P Pavlina beczka whisky Kilchoman o numerze 319 z 2015 roku. Natorfienie słodu wyniosło 20 ppm, alkohol trafił do butelek z mocą 59%. Marka chwaliła się, że zabutelkowała po raz pierwszy w Polsce single cask w wersji 100% Islay (cały proces odbywa się na terenie destylarni). Whisky równe 5 lat spędziła w beczce po sherry pedro ximénez. M&P jest wyłącznym importerem i dystrybutorem produktów Kilchoman w Polsce. Cena: 565 zł.
Kolejnym bottlingiem 2020 roku typu single cask dla M&P była whisky z destylarni Loch Lomond. Okazją selekcji był planowany festiwal Whisky&Friends. Alkohol był destylowany w lutym 2005, dojrzewał 11 lat w beczkach ponownego napełnienia z amerykańskiego dębu typu hogshead (numer beczki 15/620-12). Finiszowanie odbyło się w beczce pierwszego napełnienia po sherry oloroso. Whisky Loch Lomond zabutelkowano 2 lutego 2020 roku w liczbie 252 butelki o mocy 53,7%. Jedna butelka osiągnęła cenę 495zł.
Mimo niepewnej sytuacji rynkowej związanej z pandemią COVID-19 imponująca ilość selekcji i butelkowań w mijającym roku należała do Tudor House – marki Jarosława Bussa.
W czerwcu pojawiła się informacja o zabutelkowaniu wyłącznie na rynek polski dla firmy Tudor House whisky Glenfarclas 12YO CS Tudor Batch 1. To whisky zlana do 600 butelek o mocy beczki 58,9%. Leżakowanie w beczkach po sherry oloroso. Cena jednej butelki wyniosła 290 zł. W sierpniu miała miejsce premiera piętnastolatki tej samej gorzelni dla marki Tudor – cask strength, 58%. Cena butelki to 350zł.

W zestawieniu opisywanych rozlewów na rodzimy rynek ciekawie wypada również seria selekcji Chapter Jarosława Bussa, określana jako „private selection” oraz „limited bottling”. W 2020 roku rozpoczyna się ona premierą w styczniu. Wówczas to ukazuje się Chapter #5. Jest to whisky z destylarni Old Pulteney zabutelkowana w serii Carn Mor przez bottlera Morrison & MacKay jako Private selection by Jarek Buss – Chapter #5. Jedenastoletnią whisky zabutelkowano 13 stycznia z mocą 60,9 %. Numer beczki to 8694. Wartość jednej butelki wyceniono na 395 zł. Również w styczniu pojawił się Chapter #6. To single cask gorzelni Dailuaine, destylowana 30 lipca 1997 roku, butelkowana 13 stycznia 2020. 22 lata spędziła w beczce po bourbonie. Numer beczki, z której rozlano 132 butelki o mocy 59,4%, to #9449. Cena jednej butelki wyniosła 770 zł. Rok 2020 zamknęły trzy kolejne Chaptery: #7, #8 i #9. Chapter #7 powstała wspólnie z Adelphi, seria bottlingu to Selection. W środku Caol Ila z 2007 roku z beczki hogshead po sherry oloroso pierwszego napełnienia. Destylowana 31 stycznia 2007, butelkowana 9 kwietnia 2020 roku. Numer rozlanej beczki to 301265. Rozlano 308 butelek o mocy 52,7%. Za jedną butelkę Caol Ila tej serii przyszło zapłacić 495 zł. Chapter #8 to 131 butelek Tamdhu z 1997 roku, pochodzących z beczki hogshead pierwszego napełnienia po sherry oloroso. Whisky destylowana 11 czerwca 1997 roku, a butelkowana 23 marca 2020. Chapter #8 powraca do butelkowań w serii Carn Mor marki Morrison & MacKay. 49% alkoholu rozlane do butelek z beczki sygnowanej numerem 9376076 – już w lipcu nakład został całkowicie wyczerpany. Cena za butelkę – 899 zł. Chapter #9 został oficjalnie ogłoszony 15 grudnia i praktycznie całkowicie wysprzedany. Tym razem to Kavalan, tajwańska whisky single malt w wersji torfowej. Tutaj single cask (nr: R15409066A) – 190 sztuk rozlanych butelek o mocy 54,8%. Do stworzenia tej wersji użyto dymnego słodu jęczmiennego sprowadzanego ze Szkocji. Cena: 690 zł.
Na koniec dwie nietypowe serie i butelkowania dla Tudor House w 2020 roku. To nowo rozpoczęta seria Enigma, która będzie kontynuowana w kolejnych latach oraz dwa butelkowania na 25-lecie warszawskiej marki. We wrześniu 2020 ukazała się pierwsza odsłona serii Enigma. To single cask, dwunastoletnia Bunnahabhain z 2008 roku, z beczki po sherry oloroso. Wystawiono do sprzedaży 294 butelki rozlane z mocą 63,9%. Bottlerem pozostaje Douglas McGibbon & Co. spółka Douglas Laing & Co., z którą Jarosław Buss od lat współpracuje. Pierwsza Enigma zabutelkowana została w serii Clan Denny, a beczka, którą rozlano sygnowana była numerem DMG14124. Za projekt etykiety Enigmy odpowiedzialna była Dominika J. Rostocka. Cena to 460 zł. Na początku listopada miała miejsce premiera Enigmy #2. Ponownie single cask, tym razem z londyńskiej Bimbery Distillery założonej przez Dariusza Płażewskiego, destylowana w 2017 roku, a butelkowana w 2020. Beczkę po bourbonie numer 9ref17 rozlano do 271 butelek z mocą 58,1%. Za artystyczny projekt etykiety ponownie odpowiedzialna była Dominika J. Rostocka. Cena – 545 zł. W 2020 roku zabutelkowano dla Tudor House jeszcze dwie beczki, tym razem z okazji 25-lecia istnienia marki. Pierwszą był ponownie Bimber, zabutelkowany 25 stycznia z beczki po sherry pedro ximénez o numerze #25. Rozlano tylko 76 jubileuszowych butelek (57,1%) w cenie 525zł. Drugą selekcją i jubileuszowym butelkowaniem na ćwierćwiecze polskiego dystrybutora był single cask z irlandzkiej destylarni Teeling. Premiera miała miejsce w grudniu. Piętnastoletni alkohol 11 lat spędził w beczkach po bourbonie oraz cztery lata w beczkach po koniaku (dąb francuski). Z mocą 56,2% rozlano 240 butelek, każdą w cenie 470 zł.
Z selekcji i butelkowań beczek whisky na rynku polskim w 2020 roku warto wspomnieć również o przedsięwzięciu Domu Whisky. Pod koniec sierpnia 2020 usłyszeliśmy o zabutelkowaniu whisky z gorzelni Bruichladdich dla polskiego organizatora festiwalu, sklepu oraz sieci lokali. Były to 282 butelki – beczka zabutelkowana dla Polski w serii Micro Provenance. Whisky destylowana była 15 grudnia 2009 roku oraz butelkowana 3 lipca 2020 w wieku 10 lat. Mowa o rozlewie jednej beczki oznaczonej numerem 5018, w której wcześniej spoczywało francuskie czerwone wino merlot. W wyborze beczki Domu Whisky pomagał Adam Hannett, od 2015 roku mistrz destylacji, kontynuator działań Jima McEwana. Sprzedaż rozlanej z mocą beczki whisky – 63,9% – rozpoczęła się 29 sierpnia o godz. 10.00 rano. Według informacji Domu Whisky butelki zniknęły w ciągu czterech godzin. Cena wyniosła 480 zł. Dom Whisky w 2020 roku oddał jeszcze klientom do sprzedaży dwie zabutelkowane selekcje beczek. Tym razem ich wyboru dokonał wieloletni mistrz destylacji Jacka Daniel’sa – Jeff Arnett. To siostrzane beczki o numerze 20-05727 i 20-05728 określane jako Edycja 7 i 8. Pierwsza liczyła 293 butelki, a druga 292. Obydwie edycje mają 45% i każda z nich kosztuje 295 zł.
W okresie, któremu starałem się przyjrzeć, nie udało mi się uzyskać żadnych informacji odnośnie nowych niezależnych butelkowań poznańskiego oddziału firmy Stilnovisti Krzysztofa Maruszewskiego. Jak udało mi się ustalić, projekt Szymona Załęckiego, Simon says Whisky, nie zabutelkował i nie oddał do sprzedaży żadnych nowych beczek od momentu Caol Ila Vintage 2012. Mimo światowej pandemii, miniony rok pod hasłem „independent bottlers” w Polsce wydaje się jednak owocny. W całorocznym zestawieniu najwięcej whisky wyselekcjonowali i zabutelkowali bottlerzy: Loża Dżentelmenów (sześć niezależnych butelkowań, selekcja wraz z Murray McDavid oraz wprowadzenie marki Igni), The Taste of Whisky (sześć niezależnych butelkowań) oraz Jarosław Buss wraz z marką Tudor House (aż dziewięć selekcji i butelkowań). Co ciekawe, wynika z tego, że najwięcej whisky niezależnie zabutelkowanej na polskim rynku w minionym roku pochodziła z beczek destylarni Bruichladdich (wliczam oczywiście Port Charlotte i Lochindaal). Na drugim miejscu (z tych ujawnionych) destylarnia Tobermory – marka Ledaig, ta w 2020 roku doczekała się w Polsce trzech niezależnych butelkowań. Wciąż pożądanym kierunkiem rozlewów pozostaje szkocka wyspa Islay. Nie wliczając wspomnianej destylarni Bruichladdich znajdującej się na tej wyspie, dodatkowo pojawiło się pięć butelkowań z tego obszaru (w tym, z ujawnionych destylarni: Bunnahabhain oraz Caol Ila). Podsumowania podsumowaniami – nie o ilość i tempo w tym fachu jednak ostatecznie chodzi. Miejmy nadzieję, że zapowiadany kryzys gospodarczy będący skutkiem globalnej pandemii oraz wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej nie wpłyną negatywnie na kolejny, zbliżający się rok dla tego segmentu rynku.

Szymon Bira

Komentarze

Komentarze

Pozostaw odpowiedź Krzysiek Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail