wódka z lat PRL, na etykietach był też napis po angielsku Special Rye Vodka, butelkowana z mocą wyższą niż Extra Żytnia – 45%. Podobnie jednak jak Extra Żytnia była wódka gatunkową, poza spirytusem zbożowym dodawano do niej niewielkie ilości destylatu jabłkowego i nalewu na orzechy włoskie, choć na etykiecie widniała informacja, że to w 100% alkohol z żyta. Aromat mało przyjemny (wilgotna tektura), w smaku natomiast słodka, z wyczuwalnymi nutami ziarna. Produkowana w różnych Polmosach od lat 70. do 90. XX wieku.

Komentarze

Komentarze

  1. Krótko pracowałem we wrocławskim Polmosie w Wydziale zestawiania wódek, w czasach kiedy mógł produkować Extra Żytnią (lata dziewięćdziesiąte ubiegłego stulecia). Jeśli pamięć mnie nie zawodzi to do tej wódki rzeczywiście dodawaliśmy destylat jabłkowy, oraz syrop cukrowy. Nalewu na orzechy nie pamiętam żebyśmy używali.

    • Orzechy były wcześniej potem Franek zmienił na destylat jabłkowy zadziałało na to 2 czynniki kolor wodki od orzechow jednak byl ciemniejszy nie bylo to mocno widoczne ale jednak (dlatego brąz na etykiecie) drugi powod i chyba ważniejszy w owym czasie byla nadprodukcja jabłek wiec sporo szło na destylaty żeby sie nie marnowało a jak już był destylat to… Czasem dobre receptury powstawały z przymusu, tak było ze spirytusem z melasy:)

  2. To najwspanialsza z „czystych” wodek jakie pilem. Cudzyslow, bo nie wiedzialem o dodatkach – jablka i orzecha.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail