Four Pillars

destylarnia z Australii, specjalizuje się w produkcji ginów. Ich oferta to ponad dziesięć bardzo różnych ginów, zarówno rześkich, jak i leżakowanych w różnych beczkach, z dodatkiem lokalnych botaników czy winogron szczepu shiraz z doliny Yarra Valley. Pierwsza destylacja odbywa się w miedzianym alembiku, druga – w miedzianej kolumnie, z której uzyskują alkohol o mocy 94%. Sprowadzono je z Niemiec, producentem jest Carl – alembiki mają pojemności 450 l i 600 l, maja tez mały aparat eksperymentalny o pojemności zaledwie 50 l oraz potężny alembik sprowadzony ze Szkocji o pojemności 2000 l.

Czytaj więcej

Ceschia

destylarnia z Friuli, działająca niedaleko Udine od 1886 roku. Założycielem był Giacomo Ceschia, który używał do destylacji typowego dla końca XIX wieku przewoźnego alembiku. Obecnie używają typowych dla regionów kotłowych aparatów typu caldaiete oraz aparatu kotłowo-kolumnowego do destylatów owocowych. Ich sztandarowy produkt, to grappa pod marką Nemas. Wersja niestarzona, Classica, ma ostry zapach alkoholu, czuć grzyby, siano, rumianek. Smak bardziej delikatny niż aromat, kwiaty, do tego orzechy włoskie, finisz mało przyjemny – gorzki, jakiś posmak wilgotnej kory, suszonego mniszka. Oferowana także w wersji Barrique – osiemnaście miesięcy w beczkach z francuskiego dębu, aromaty słodkie: wanilia, czekolada, kakao, do tego nuty kwiatowe. Druga linia ich produktów, oferowana głównie lokalnie w oplatanych słomą flaszach, to Romandolo. Robione wyłącznie z winogron szczepu verduzzo friulano, zwanego ramandolo, od nazwy regionu i doliny, w której ulokowana jest destylarnia Ceschia. Wytłoczyny do wyrobu tej grappy pochodzą od sąsiadów, okolicznych winiarzy. Biała grappa Ceschia Romandolo Classica butelkowana jest z mocą 50%, również biała wersja Gentile ma 43%. Obydwie mają delikatne kwiatowo-owocowe nuty. Jest także Grappa di Ramandolo Giacomo Ceschia, która ma 60%.
Ceschia ma w ofercie także destylaty owocowe, z malin i wiśni oraz destylaty z całych winogron – jednoszczepowy Acquavite Verduzzo Di Ramandolo i mieszany Acquavite d’Uva Est.

Czytaj więcej

Sibona

Antica Distilleria Domenico Sibona ulokowana jest kilka kilometrów od Alba, w wiosce Piobesi d’Alba. To region znany z upraw winorośli nebbiolo, wyrabia się tu piemonckie wina barolo, barbaresco i roero, ale kultywowane są także szczepy: barbera, dolcetto, moscato, chardonnay, arneis czy brachetto vines. Rodzina Sibona może pochwalić się najstarszą w Piemoncie oficjalną licencją na destylację opatrzoną numerem 1, wydaną w latach 20. XX wieku. Szczycą się także tym, że jako pierwsi w regionie zaczęli produkować grappy jednoszczepowe. Do destylacji używają starych napędzanych parą alembików. Poza grappą mają unikatową kolekcję destylatów z całych winogron, tutaj nazywanych Uve di Langa, a robionych z różnych odmian aromatycznych winogron muskatowych. Grappy butelkowane są w następujących liniach: Linea Graduata, Grappa Riserva, Single Barrel, Linea Tuttogrado Campione di Barile, Linea Distilla, Grappe Riserva Millesimate, Grappe Alba Sole i Alba Bianca. Butelkują likiery, takie jak: Amaro Sibona, Barolo Chinato, Liquore alla camomilla czy Aloe-è. Wytwarzają własne cygara.

Czytaj więcej

Lixcho

niewielki producent mezcalu z San Luis Potosí. Destylarnię założył w 2015 roku Bernadette Guerrero Astiazaran. Korzystają z różnych odmian agawy, z różnych parceli w okolicach San Luis Potosí, San Luis del Río, Mengolí, Miahuatlan i Tlacolula. Właściwie cała produkcja trafia na eksport – głównie do Francji, Hiszpanii i USA. W ofercie mają mezcale z jednej odmiany agawy i blendowane, m.in.: espadín czy madrecuishe i bicuishe. Efekty w butelce za każdym razem są zupełnie odmienne, w zależności od odmiany agawy, terroir, sposobu fermentacji i destylacji – od nut dymnych i wędzonych, po warzywne, solankowe, kiszonkowe.

Czytaj więcej

Wizyta w destylarni Palírna U Zeleného Stromu

Uwieczniona na etykietach data założenia firmy, to 1518 rok. To by znaczyło, że Palírna U Zeleného Stromu (Gorzelnia Pod Zielonym Drzewem) jest najstarszą destylarnią nie tylko w Czechach, ale w ogóle na świecie. Na pewno są drugim pod względem wielkości producentem mocnych alkoholi w Czechach, po Stocku. Co do historii, to jak zwykle sporo tu marketingu, ale oficjalnie w 2018 roku świętowali pięćsetlecie, wypuszczając m.in. bardzo limitowaną edycję wódki Stará Myslivecká, która leżakowała przez osiem lat w beczkach z amerykańskiego dębu. Na rynek trafiło 299 numerowanych karafek.

Czytaj więcej

Znów u Jana Kleinera

Wizyty u Jana Kleinera zawsze są dużym wydarzeniem. Jest to arcymistrz destylacji, z owocowej pulpy potrafi wyczarować cuda. Od mojej poprzedniej wizyty bardzo dużo się tutaj zmieniło. Przede wszystkim Jan nie jest już właścicielem destylarni, sprzedał ją w 2017 roku grupie Palírna U Zeleného Stromu. – Tak jest łatwiej, nie muszę martwić się o podatki, urzędników celnych, sprawy papierkowe. Skupiam się na tym, co lubię najbardziej, czyli na produkcji alkoholu – mówi Jan Kleiner. W destylarni w Žešov urządził elegancką przestrzeń degustacyjną w leżakowni. Sprzedał dwa aparaty destylacyjne i teraz ma jeden, ale nowe wkrótce zostaną uruchomione w pobliskim Prostějov, gdzie swój zakład produkcyjny ma Palírna U Zeleného Stromu. Tam też napełniane będą nowe beczki. W starej destylarni pozostaną beczki do eksperymentów, dodatkowego finiszowania – np. beczki po koniaku, porto czy sherry.

Czytaj więcej

Wizyta w Numisi

Kilka lat temu Mikheil Giorgadze, wraz z żoną, Nuno, kupili stare ruiny na przedmieściach wioski Mukuzani, w Kachetii, w regionie znanym ze znakomitych win. Chciał tu postawić niewielki zajazd – pensjonat i restaurację. Przy usuwaniu cegieł odkryli 33 stare kwewri, które mają podobno ponad 500 lat i piwnice na wino, w których utrzymuje się stała temperatura 15 stopni. Postanowił uporządkować teren założyć własną winiarnię i muzeum. Zebrał masę pamiątek, nie tylko związanych z winiarstwem, ale także ogólnie z kulturą ludową regionu.

Czytaj więcej

Wizyta w Khareba

Winiarnia Khareba znana jest z kompleksu podziemnych korytarzy, w których leżakują wina. Część tych korytarzy jest dostępna dla zwiedzających. Powstały w 1962 roku, z przeznaczeniem na wino, wydrążone w skale, mają długość 7,7 km. Przez cały rok utrzymuje się tu stała temperatura 12-14 stopni, idealna do przechowywania wina. Znajduje się tu 25 tys. butelek. Organizowane są tu degustacje.

Czytaj więcej

Dellavalle

stosunkowo młoda firma, powstała w 1983 roku w Vigliano d’Asti w Piemoncie. Są ważnym producentem grappy zarówno sprzedawanej pod własnymi markami, jak i destylowanej w formie usługi dla winiarzy. Założycielem firmy jest znany enolog Roberto della Valle, obecnie wspierają go w pracy dzieci – Lorenzo i Frederica. Jak większość destylarni w Piemoncie, używają aparatów bain-marie. Znani są z przechowywania grappy w beczkach po rumie z Demerary czy whisky (np. Glen Scotia czy Bowmore), po takich winach jak: sauternes, marsala i porto, ale także: passito di Pantelleria, picolit czy malvasia delle Lipari.Mają w ofercie m.in. grappy: nebbiolo, barbera, moscato, chardonnay czy gavi, zarówno młode jak i leżakowane, najstarsze butelkowane mają nawet po dziesięć lat. Mają w ofercie własny rum, gin i likiery oraz bardzo innowacyjny produkt, nazwany Ice Grappa – w alkoholu z wytłoczyn winogron przez 60 dni macerowano liście mięty pieprzowej, polecana do podawania w temperaturach bliskich zera stopni.

Czytaj więcej

Wizyta w Georgian Wine & Spirits

Firma Georgian Wine & Spirits (GWS) powstała w 1993 roku na przedmieściach Telavi, na bazie dawnych radzieckich zakładów Telavi 2, które działały od 1976 roku. Mają 400 ha winnic w regionie Kachetii (m.in. w DOC Mukuzanii oraz Tsinandali, Tvishi, Napareuli, Kindzmarauli, Khvanchkara czy Akhasheni), ale dodatkowo skupują winogrona. Aż 70% upraw, to szczepy lokalne. Około 280 ha zajmują nasadzenia czerwonych winogron – głównie saperavi, resztę białe, poza szczepami europejskimi są to: rkatisteli, mtsvane czy tsolikouri. Właścicielem GWS są szwedzcy inwestorzy, którzy mają także znaną gruzińską winiarnię Mukhrani. W Polsce wina GWS są w ofercie Vininova.
GWS butelkuje wina pod markami: Old Tbilisi, Tamada, Vismino i Adamanti. Robią także chacha i brandy.

Czytaj więcej

Amber Beverage Group przejmuje najstarszą destylarnię w Rosji

Największy producent alkoholi na Łotwie przejmuje Permalko, najstarszą destylarnię w Rosji, znajdującą się w pierwszej dwudziestce czołowych producentów wódki w Rosji.
– Nasza strategia zakłada obecność na największych światowych rynkach, a do nich należy Rosja. Przejmujemy Permalko, firmę z długą historią i silną pozycją na rosyjskim rynku – mówi Seymour Ferreira, prezes Amber Beverage Group.

Czytaj więcej

Wizyta w Château Mukhrani

Obecna firma powstała w 2002 roku, powołana przez inwestorów ze Szwecji, którzy są też właścicielami firmy Georgian Wines & Spirits w Kachetii. W 2007 roku rozpoczęła działalność nowoczesna winiarnia połaczona z destylarnią chacha. Nazwa nawiązuje do najważniejszej gruzińskiej dynastii książęcej, która panowała od początku XVI do XIX wieku. Wspaniały pałac Mukhrani – dostępny dla zwiedzających – jest tu restauracja, a jednocześnie zakład produkcyjny – winiarnia i destylarnia, a w piwnicach znajduje się 60 tys. beczek z winem. Większość starzenia odbywa się we francuskim dębie. Mury zapewniają stała temperaturę 15 stopni Celsjusza. Piwnice powstały w 1878 roku, château zostało zaprojektowane przez francuskiego architekta. Była tu letnia posiadłość Romanowów. W piwnicach są kwewri, które mają 150 lat i pamiętają czasy założyciela winiarni, Ivana Mukhranbatoni. Ivan produkował w XIX wieku 1,2 mln l wina rocznie.

Czytaj więcej

Wizyta w destylarni Askaneli Brothers i Jimsher

Na przedmieściach Tbilisi ulokowana jest nowoczesna winiarnia i destylarnia Askaneli Brothers. Właścicielami firmy są bracia Gocha i Jimsher Chkhaidze, nazwa Askaneli pochodzi od wioski Askana w prowincji Guria. Wedle ludowej opowieści niejaki Antimoz Askaneli zbudował tutaj piwnicę pełną kwewri do produkcji wina. Faktem jest, że we wsi można odnaleźć kwewri, które pochodzą z lat 80. XIX wieku.

Czytaj więcej

Loch Ness Spirits

młoda szkocka destylarnia, ulokowana nieopodal miejscowości Dores, na południowym brzegu słynnego jeziora Loch Ness. Destylarnia nie jest niestety obecnie dostępna dla zwiedzających, jednakże w pobliżu znajduje sie biuro, gdzie można dokonać degustacji oraz zakupu oferowanych przez produktów. Rodzina Lorien Cameron-Ross, współzałożycielki Loch Ness Spirits, zamieszkuje tereny otaczające Loch Ness od ok. 500 lat. W tym rejonie jałowiec był spotykany od zawsze i do dziś ma się świetnie. Pierwotnym pomysłem było zebranie jak największej ilości jałowca i sprzedaż go do szkockich, małych rzemieślniczych destylarni ginu. Z biegiem czasu okazało się jednak, że problem nie leży tylko w deficycie jałowca, lecz również w jego cenie. Cena za kilogram szkockiego jałowca jest mniej więcej dwukrotnie wyższa od oferowanego przez dostawców z Europy.

Czytaj więcej

Biomasa z whisky

Zakład The Rothes CoRDe Ltd. (The Combination of Rothes Distillers) jest jednym z kilku, należących do Diageo, gdzie przerabia się wywar i inne pozostałości po destylacji na paszę dla zwierząt. Trafia tu wywar z 17 destylarni whisky, rocznie przerabianych jest 115 tys. ton odpadów. CoRDe nie tylko uszczęśliwia szkockie krowy, ale produkuje też energię, która wystarczyłaby dla 9000 gospodarstw domowych. Diageo chwali się, że działalność zakładu ogranicza emisję CO2 do atmosfery o wartości 64 tys. ton gazu. Zakład pracuje w centrum Rothes, niemal na przeciwko destylarni Glen Grant i po sąsiedzku z zakładami Forsyths, gdzie powstają alembiki. Powstał w 2013 roku.

Czytaj więcej

Scotch Missed 4th Edition

To już czwarte wydanie znakomitego dzieła Briana Townsenda. Mam na półce pierwsze, z 1993 roku – zgrzebne, czarnobiałe, broszurowe. Teraz to niemal album. Townsend poszukuje pozostałości po dawnych destylarniach whisky (jest też autorem książki „The Lost Distilleries of Ireland”), zbiera i porządkuje materiały, gromadzi zdjęcia. Na szczęście ma mocny punkt wyjścia, jakim jest dziewiętnastowieczne wydanie epokowego dzieła Alfreda Barnarda „The Whisky Distilleries of the United Kingdom”. Barnard odwiedził i opisał 129 destylarni w Szkocji, 28 w Irlandii i cztery w Anglii. Townsend często przywołuje opisy dawnego reportera, gdyż są one jedynym zapisem z czasów świetności tych destylarni, z których pozostały jedynie wspomnienia, bo czasem nie uchował się nawet skrawek muru. W samym Campbeltown w czasach Barnarda było 21 destylarni whisky. Townsend wskazuje lokalizację każdej z nich na mapie, przedstawia zachowane fotografie, jeśli to możliwe – także zdjęcia starych butelek, a jeśli istnieją w miarę współczesne butelkowania, to je także przedstawia. Opisuje lata świetności, wraz z parkiem maszynowym, lata zmian własności i upadek każdej z nich. Jaki kryzys był jego przyczyną? Czy istnieją szansę na wskrzeszenie marki? Chociażby tegoroczne decyzje Diageo o wskrzeszeniu destylarni Brora i Port Ellen, pokazują, że tam gdzie zachowały się mury, wszystko jest jeszcze możliwe. Ale to rzadkie sytuacje, wiele z opisywanych przez Briana Townsenda destylarni dokonało żywota w latach 20. XX wieku i dzisiaj trudno by było wskazać miejsce, gdzie stały.

Czytaj więcej

Caperdonich

destylarnia z Rothes, zbudowana w 1898 roku przez Jamesa Granta po sąsiedzku z destylarnią Glen Grant (po drugiej stronie ulicy). Działała bardzo krótko, w latach 1898-1902, wówczas jako Glen Grant 2. Otwarta ponownie po ponad 60 latach, w 1965 roku, już jako własność Glenlivet Distilleries Ltd i pod nazwą Caperdonich. Początkowo wyposażona w parę alembików, ale w 1967 roku dodano jeszcze dwa. W 1977 roku nowym właścicielem został koncern Seagram, a w 2001 roku Pernod Ricard. Francuski właściciel wkrótce zamknął destylarnię, a w 2010 roku została całkowicie zburzona. Dzisiaj na jej miejscu jest najbardziej renomowany na świecie producent alembików do whisky – firma Forsyths. Jedna para alembików z Caperdonich wciąż pracuje, tyle, że w Belgii, w destylarni whisky Belgian Owl.

Czytaj więcej