Doktor Franciscus Sylvius

Franciscus Sylvius, czy też Franz de le Boë, jak się naprawdę nazywał, uważany jest za ojca chrzestnego współczesnego ginu. Ten żyjący w latach 1614-1672 niderlandzki lekarz, botanik i alchemik, stworzył katedrę medycyny na Uniwersytecie w Lejdzie, która słynna jest do dziś. Był autorem podręcznika medycznego „Praxeos medicae idea nova”, który ukazał się w 1671 roku.

Czytaj więcej

Rajmund Lull

Obok Arnoldo de Villanova, Rajmund Llull uważany jest za jednego z ojców europejskiej wiedzy o destylacji. Był franciszkaninem, misjonarzem, doktorem nauk, a jednocześnie alchemikiem. Podobnie jak Villanova tłumaczył dzieła arabskich uczonych, prowadził doświadczenia z destylacją i transmutacją, zajmował się też konstrukcją maszyn logicznych. Urodzony w Palma na Majorce w 1232 roku, był o osiem lat straszy od Villanova, którego znał, i z którym wymieniał poglądy i doświadczenia. Zmarł w 1315 roku, cztery lata po Villanova. W dziele „Secunda Magia Naturalis” Rajmund Llull uważał, że destylacja wyraża ducha samej natury wszechrzeczy, jest piątym żywiołem (quintessence), obok: wody, powietrza, ognia i ziemi. Najczystszy duch jest efektem siedmiu destylacji, uważał Llull. Współcześnie producenci wódek często są podobnego zdania. Swego rodzaju współczesnym hołdem dla zainteresowań średniowiecznego uczonego jest wódka U’luvka, której butelka przypomina dawny korbas do destylacji.

Czytaj więcej

William Y-Worth

Pochodzący z Niderlandów William Y-Worth w latach 90. XVII wieku otworzył destylarnię w Londynie, produkował gin i bittery. Niewiele wiadomo o jego życiu, choć pozostawił po sobie sporo prac, z zakresu medycyny, chemii, alchemii i destylacji. Zachowała się także jego korespondencja z wielkim tamtych czasów, Isaakiem Newtonem, który interesował się alchemicznymi badaniami Y-Wortha („Oxford Dictionary of National Biography” podaje pisownię jego nazwiska jako Yworth).

Czytaj więcej

Hieronymus Brunschwig i jego sztuka destylacji

Hieronymus Brunschwig urodził się w 1450 roku, a więc mniej więcej w tym czasie, kiedy Johannes Gutenberg z sukcesem zastosował do druku swoją ruchomą czcionkę. Brunschwig był aptekarzem, medykiem, alchemikiem, ale to właśnie wynalazkowi Gutenberga zawdzięcza nieśmiertelną sławę. Jego „Liber de arte distillandi de simplicibus” z 1500 roku była najprawdopodobniej pierwszą w dziejach książka o destylacji jaka ukazała się drukiem. O ile wcześniejsze rękopiśmienne prace poświęcone destylacji Arnoldo de Villanova czy Rajmunda Llulla znane były wyłącznie w niewielkich kręgach, to książka Brunschwiga szybko obiegła cywilizowany świat, została przetłumaczona na kilka języków i wielokrotnie wznawiana. W rezultacie sztuka destylacji stała się tak powszechna, że niemal w każdym domu w kuchni stał jakiś kociołek, w którym uzyskiwano domowym sposobem aqua vitae. Bogatsze domy miały temu celowi poświęcone osobne izby, gdzie nie tylko stały korbasy i alembiki, ale też sprowadzane zioła i egzotyczne przyprawy korzenne oraz suszone skórki owoców, które miały poprawiać smak mocnego alkoholu uzyskiwanego podług wskazówek Hieronymusa Brunschwiga.

Czytaj więcej

Promocja książki „Fukier i wino”

18 października Klub Historii i Kultury Wina przy Oddziale Warszawskim Stowarzyszenia Historyków Sztuki zaprasza na promocję książki „Fukier i wino”. Jest to pierwszy tom serii „Studia z historii wina”, którą wydaje Stowarzyszenie Historyków Sztuki. W książce „Fukier i wino” poświęca się wiele uwagi działalności Fukierów jako winiarzy, kolekcjonerów i ofiarodawców dzieł sztuki dla polskich muzeów. Publikacja przedstawia m.in. dzieje warszawskiej winiarni Floriana Fukiera oraz przemyskiego składu win Tadeusza Cieślińskiego. Opisuje winnice zakładane w Warszawie w pierwszej połowie XIX wieku, oraz te, które kilkaset lat wcześniej posiadali w Prusach Krzyżacy, odkrywa znaczenie wina w rytuałach masonerii oraz w praktyce aptekarskiej. Miejsce: siedziba SHS (kamienica Fukierowska), Rynek Starego Miasta 27 (pierwsze piętro), Warszawa. Godz. 18.00.

Hustopeče – wino i migdały

Hustopeče to kolejne na Morawach miasteczko pełne winnic, piwnic i winiarni. Ale nie tylko, gdyż sławne jest także z innego powodu. Są tu największe w Europie zbiory… migdałów. Robi się z nich słynny lokalny likier – mandlovice. Nie jest zbyt słodki (choć dosładzany), jest mocny, zwyczajowo ma 38%. Robiony na spirytusie zbożowym, rzadziej na domowym bimbrze z winogron czy śliwek.

Czytaj więcej

Templářské sklepy

W miasteczku Čejkovice na Morawach zachowały się stare piwnice – Templářské sklepy – z XIII wieku. Około 1248 roku Templariusze wznieśli tu twierdzę, założyli winnice i zbudowali piwnice na składy win. Dzisiaj wciąż zachowanych jest ok. 650 m podziemnych korytarzy, a w starych beczkach przechowywanych jest tu ok. 350 tys. l win oraz wiele starych flasz, w tym z prywatnych kolekcji. Firma Templářské sklepy ma łącznie 100 ha winnic i rocznie produkuje ok. 6 mln l win spokojnych i musujących z odmian m.in.: tramin, moravian muskat, neuburg, pinot noir, frankovka, cabernet sauvignon czy modry portugal.

Czytaj więcej

Winiarskie piwniczki w Petrov

Kilka kilometrów za Strážnice, w wiosce Petrov, są słynne winiarskie piwnice. Zaczęto je budować w XV wieku, drążone w ziemi, wyłożone gliną. Jest tu idealna temperatura do przechowywania win. Ciągną się od drogi do niewielkiego pagórka. Większość w biało-błękitnych barwach, typowych dla Moraw, z ornamentami roślinnymi, ptasimi. Niestety, zwykle czynne są jedna lub dwie piwniczki, pozostałe są puste, a nawet jeżeli mają właściciela, to otwiera podwoje tylko na specjalne uroczystości. Szkoda, bo to unikatowe dziedzictwo kultury. Niby podobnych piwniczek na Morawach są tysiące, ale te – położone za miasteczkiem – mają szczególny urok, jakby to były domki wesołych Hobbitów. Tylko trzeba tchnąć w nie na nowo życie, w każdej powinny czekać na spragnionych wędrowców zimne morawskie wina.

Czytaj więcej

The Russian Vodka Monopoly

Niewielka rozprawa angielskiego autora, Arthura Sherwella, wydana oryginalnie w 1915 roku, po zastąpieniu monopolu na sprzedaż alkoholi w Rosji prohibicją, analizuje okres, kiedy ten monopol obowiązywał. W 1863 roku car Aleksander III wprowadził system licencjonowania zezwoleń na produkcję i sprzedaż alkoholu, a w 1894 roku ostatecznie wprowadzono państwowy monopol. Powodem ustanowienia monopolu bynajmniej nie były tylko kwestie finansowe, podatki z branży alkoholowej i wcześniej skutecznie subsydiowały carskie imperium. Monopol miał chronić rosyjskiego konsumenta przed ogromnym rynkiem bardzo niskiej jakości alkoholu, którego efektem były liczne śmiertelne zatrucia. Tak to przynajmniej oficjalnie przedstawiano. Co ciekawe, oficjalne statystyki dotyczące spożycia alkoholu per capita w Rosji w połowie XIX wieku były stosunkowo niskie, więcej wypijał statystyczny obywatel: Belgii, Francji, Niemiec, Holandii, Austrii, Wielkiej Brytanii czy USA. Natomiast wskaźnik zatruć był bardzo wysoki. Nie tylko jednak z powodu złej jakości oferowanego spirytusu, jak wskazuje Arthur Sherwell, skutkiem zatruć – często śmiertelnych – był też sposób picia Rosjanina, od święta, ale za to do upadłego.

Czytaj więcej

Nowy Jork zbuntowany – miasto w czasach prohibicji, jazzu i gangsterów

Ciekawie opowiedziane i świetnie zilustrowane, autorka pokazuje Nowy Jork lat 20. i 30. Miasto rozbawione, roztańczone, a jednocześnie pełne kontrastów. Slumsy pełne przybyłej z Europy biedoty i bogate dzielnice, gdzie wydaje się w jeden wieczór na przyjemności więcej, niż biedak przez miesiąc zarabia na utrzymanie rodziny. Rosną drapacze chmur, rośnie też obszar nędzy. W barach Czarni grają jazz, choć Murzyni wciąż są segregowani. Ale na wszystkie inne problemy przeludnionego Nowego Jorku nakłada się nowy problem, kto wie czy nie poważniejszy niż napływ biedoty z Irlandii czy Włoch. To wprowadzona z dniem 28 października 1919 roku prohibicja, zakaz sprzedaży i konsumowania alkoholu, który doprowadzi do wzrostu przestępczości i – paradoksalnie – wzrostu spożycia trunków, tyle, że z nielegalnego źródła.

Czytaj więcej

Prawo propinacji w dawnej Polsce

Pierwsze od ponad stu lat wznowienie krótkiej rozprawy historycznej Michała Bobrzyńskiego (autora m.in. „Dziejów Polski w zarysie”, w okresie rozbiorów galicyjskiego posła i ministra w austriackim rządzie, współtwórcy pierwszej konstytucji w II RP). Oryginalnie praca została opublikowana w Krakowie w 1888 roku pod tytułem „Prawo propinacji w dawnej Polsce” i pod tym tytułem znana jest wszystkim, którzy interesują się historią alkoholu w Polsce. Współczesny wydawca nie tylko zmienił tytuł (choć pierwotny najlepiej opisuje zakres zagadnienia, słowo propinacja jednak wielu czytelnikom zapewne niewiele mówi), ale też uwspółcześnił język i pisownię, opatrzył tekst dodatkowymi przypisami. Zredagowane jest to jednak dość niechlujnie, a zasady stawiania przecinków redaktorce i korektorce najwyraźniej są zupełnie obce.

Czytaj więcej

Gorzelnia Stemplew

Nad strumykiem Pisia niedaleko Świnic Warckich znajduje się gorzelnia z XIX wieku, której pomysłodawcą był hrabia Tolla. Wybudował tu też dwór, budynki folwarczne. W 1914 roku zarządzał gorzelnią Antoni Sukiennicki. Tollowie włodarzyli do czasów odzyskania przez Polskę niepodległości – majątek został skonfiskowany przez skarb państwa i wystawiony na sprzedaż. W 1930 roku przeszedł w ręce inżyniera Wiesława Gerlicza, którego jeden z synów, Jerzy Władysław, zarządzał majątkiem, doprowadzając do jego rozkwitu. Za jego czasów kierownikiem gorzelni był pan Jedlicz.

Czytaj więcej

Ruiny dawnego zakładu winiarskiego Sićevo

Sićevo słynęło z upraw winorośli już w XIII wieku. Podobno święty Sawa w drodze do Stambułu w 1234 roku zatrzymał się tu i raczył winem. Winnice ulokowane są na wzgórzach nad miasteczkiem, w dole ciągnie się droga, jest stacja kolejowa i popadający w ruiną dawny zakład winiarski – Sićevo Vinarski Podrum, który dysponuje piwnicami pochodzącymi z 1878 roku. Wino produkowano tu także w czasach osmańskich. W 1895 roku powstało stowarzyszenie winiarzy, a w 1931 roku rozpoczął pracę wielki kombinat należący do spółdzielni winiarzy, rozbudowany w latach 1938-1939. Po wojnie nadal działał jako firma państwowa, zamknięty dopiero w XXI wieku. Produkowano tu wina białe i czerwone, a także brandy (vinjak) i śliwowicę.

Czytaj więcej

Bernard Mandeville i historia ginu

„Gin zatruwa organizm, prowadzi do desperacji i obłędu, niezależnie od płci” – pisał o trunku doktor Bernard Mandeville (1670-1733) w opublikowanej na krótko przed jego śmiercią, w 1732 roku dwutomowej rozprawie „The Fable of the Bees or Private Vices, Publick Benefits” (częściowo pisanej wierszem, częściowo prozą). Było to dzieło częściowo medyczne, częściowo socjologiczne, częściowo ekonomiczne, pisane – jak wiele ówczesnych prac – ku przestrodze i ku poprawie warunków bytowania ludności rosnących miast. Bernard Mandeville ukończył w 1961 roku studia medyczne na słynnym w tamtych czasach Uniwersytecie Leiden. Specjalizował się w leczeniu nerwic i przypadłości żołądkowych. W ostatnich latach XVII wieku wyjechał do Londynu, tu się ożenił i osiadł na stałe. Tu też obserwował pijaństwo i jego społeczne skutki. Gin w tamtych czasach w Londynie był tańszy niż kufel piwa i był powszechnym trunkiem biedoty.

Czytaj więcej

Lost Distillery Company odtworzyło whisky Dalaruan

Lost Distillery to pomysł odtwarzania stylu whisky zapomnianych, dawnych gorzelni. Mieszane są różne singla malty, odtworzono styl takich destylarni jak: Auchnagie, Gerston, Jericho, Lossit, Stratheden, Towiemore. Whisky wypuszczane są w trzech liniach: Classic, Archivist i Vintage – o różnym wieku destylatów słodowych. Teraz do tego grona dołączyła whisky, która odtwarza smaki i aromaty gorzelni Dalaruan.

Czytaj więcej

Stara gorzelnia Czepów

We wsi Czepów w województwie łódzkim w ruinę popada dawna gorzelnia rolnicza, jeszcze nie tak dawno temu działająca. W numerze 1/2015 „Uniejowskich Stron” można było przeczytać notkę: „Istnieje szansa na kolejną prywatną inwestycję w gminie Uniejów. Nowy właściciel terenów dawnej gorzelni w Czepowie Górnym zamierza otworzyć w tym miejscu browar”. Do inwestycji nie doszło. Ostatnim właścicielem zakładu była Magdalena Karpińska.

Czytaj więcej

Pozostałości The North Mall Distillery

Dawne budynki North Mall Distillery zajmowane są dziś przez Uniwersytet w Cork oraz szpital Mercy University, jest tu też park. Ulokowane nad rzeką Lee, kiedyś przybijały tu barki i zabierały beczki z whiskey. Sama destylarnia powstała w 1779 roku i działała do 1920 roku, kiedy częściowo zniszczył ją pożar. Później była tu linia butelkowania oraz magazyny whiskey, wykorzystywane przez Irish Distillers aż do 2007 roku.

Czytaj więcej

Jones Road Distillery

Zbudowana w 1873 roku Dublinie, w dzielnicy Clontarf, nad rzeką Tolka, była ostatnią destylarnia zbudowaną w stolicy Irlandii aż do 2015 roku, kiedy swoje podwoje w dzielnicy Liberties otworzył Teeling. Działała przez nieco ponad 50 lat, została zamknięta w 1926 roku, choć okazjonalnie destylowała później aż do 1945 roku. Działała pod marką Dublin Whiskey Distillery Company Ltd (D.W.D.).Jej roczne moce produkcyjne wynosiły ok. 3,6 mln l spirytusu. W praktyce jednak produkcja wynosiła ok. 2,5 mln l. W 1891 roku współtworzyła konsorcjum dublińskich destylarni. Wraz z William Jameson & Co. Distillery i George Roe & Co. Distillery firmy utworzyły spółkę Dublin Distillers Company Limited, o mocach produkcyjnych blisko 16 mln l rocznie. Powodem fuzji był narastający kryzys w branży Irish whiskey. Nie uchroniła ona zresztą żadnej z tych firm przed ostatecznym zamknięciem. Po Jones Road Distillery do naszych czasów nie przetrwało nic poza kilkoma butelkami whiskey oraz napisem na bramie osiedla mieszkaniowego, które nazywa się Distillery Loft. W kolekcji niezależnego szkockiego bottlera Cadenhead’s w latach 70. XX wieku pojawiła się bardzo limitowana edycja whiskey D.W.D., jedną z takich butelek można oglądać w kultowym Temple Bar w Dublinie.

Czytaj więcej

Jean-Édouard Adam i historia destylacji ciągłej

Do historii nowoczesnej destylacji przeszły dwa nazwiska wynalazców kolumny odpędowej do pracy ciągłej, to Johann Heinrich Leberecht Pistorius z Loburga oraz Aenas Coffey z Dublina (urodzony w Calais we Francji, ale większość życia spędził w Irlandii). Obydwaj niezależnie od siebie wynaleźli, opatentowali i z sukcesem wprowadzili na rynek swoje wynalazki. Pistorius pierwszą kolumnę do destylacji ciągłej uruchomił w 1817 roku w Prusach, Coffey w 1830 roku w Irlandii. Wkrótce w aparatach Pistoriusa destylowała większość gorzelni na terenie Prus i imperium Austro-Węgierskiego. Coffey nieco dłużej czekał na uznanie. W Irlandii zdołał sprzedać swoje kolumny zaledwie trzynastu gorzelniom, głównie z regionu Ulsteru. Wielcy producenci Irish whiskey byli przeciwni wynalazkowi, uważali, że ich trunek traci na jakości, że spirytus jest zbyt neutralny w aromacie. Mieli rację, cóż z tego, skoro produkcja w kolumnie była znacznie tańsza niż w alembiku? Zdegustowany Coffey przeniósł się do Londynu, gdzie instalował swoje kolumny w fabrykach ginu, a potem do Szkocji, gdzie witano go z otwartymi ramionami, gdyż tania i lekka grain whisky z kolumny doskonale nadawała się do wchodzących właśnie na światowe rynki whisky blendowanych. Do dziś w Szkocji używa się zmodyfikowanych kolumn według projektu Coffeya.

Czytaj więcej

Historia destylarni M. Hanauer & Sohn z Würzburga

Założycielem gorzelni i fabryki likierów był Hermann Reiß, który po ślubie w 1885 roku z Babette Hanauer przeniósł się do Würzburga. To właśnie tam wraz ze swym teściem założyli fabrykę parową wraz z gorzelnią Weinbrennerei und Likörfabrik M. Hanauer & Sohn. Mieściła się przy Resenstraße 4/6 w dzielnicy Heidingsfeld, tuż przy torach kolejowych. Mieli sześć alembików szarentejskiego typu oraz piwnice z leżakującymi w beczkach destylatami. Produkowano tu głównie destylaty owocowe (m.in. cenioną kirschwasser, czyli destylat z wiśni), śliwowicę, destylaty z wytłoczyn winogron. Rozlewano także importowane z Francji koniaki, mieli filię w Châteauneuf-sur-Charente. Butelkowano Cognac Hanauer. Importowali też rum i arrack

Czytaj więcej