Ainslie & Heilbron

W 1868 roku w Leith James Ainslie założył sklep z winami i mocnymi alkoholami. Odniósł tak wielki sukces, że już w 1898 roku mógł kupić destylarnię Clynelish (tzw. Old Clynelish, które potem nazwano Brora dla odróżnienia od nowej destylarni Clynelish obok), zmodernizować ją i rozbudować. Nie trwało to długo, gdyż w 1912 roku – by ratować się przed bankructwem – musiał sprzedać destylarnię. Wówczas skoncentrował się na produkcji whisky blendowanych. W 1913 roku doszło do połączenia kilku niezależnych blenderów z Leith – James Ainslie & Co., Walter Baillie & Sons, Robertson Brothers i John Gillon & Co. Razem powołali spółkę Ainslie, Baillie & Co., która radziła sobie na rynku do 1921 roku. Jej majątek przejął James Calder, który kierował inną firmą z biznesu blended whisky – Alexander & Macdonald. Doprowadził do połączenia z jeszcze jednym blenderem z długimi tradycjami, firmą David Heilbron Ltd oraz z właścicielem destylarni Argyll w Campbeltown, czyli firmą Colville Greenlees & Co. Tak powstała Ainslie & Heilbron Distillers Ltd. W 1925 roku weszła w skład holdingu Distillers Company Ltd. (DCL).

Czytaj więcej

Perski ojciec destylacji

Perski alchemik Abu Mūsā Jābir ibn Hayyān, żyjący w latach 721-815 i zwany w łacińskiej literaturze Geberem, uważany jest dość powszechnie za ojca sztuki destylacji, przynajmniej w kręgu kultury śródziemnomorskiej. Przypisuje się Geberowi autorstwo ok. 3000 traktatów filozoficznych, religijnych, medycznych, astrologicznych i alchemicznych. Co i ile tak naprawdę napisał, nie do końca wiadomo, albowiem większość zachowanych tekstów pochodzi z odpisów późniejszych skrybów oraz z europejskich przekładów i cytowań. Co do części z wcześniej przypisywanych mu traktatów dzisiaj wiadomo, że na pewno pochodziły z innego źródła, stąd w literaturze funkcjonuje także Pseudo-Gaber. Zajmował się m.in. kwestiami harmonii we wszechświecie, poszukiwaniem kamienia filozoficznego jako źródła wszelkiej mądrości, zgłębianiem tajemnicy życia, śmierci i zmartwychwstania, ale też numerologią czy spisywaniem żywotów współczesnych możnych. Dzielił materię na kilka elementów, wśród których wyróżniał m.in.: metale, minerały, pył oraz „duchy”, czyli ciała, które nie są ani stałe, ani ciekłe, ani gazowe. Prawdopodobnie właśnie te dociekania dały początek eksperymentom z destylacją. Geber zauważył, że podgrzewanie i skraplanie substancji w różnych temperaturach daje nową substancję – np. olejek różany czy różne wyciągi roślinne, które stosował w celach medycznych. Podobno także destylował wino, choć nie ma na to żadnych dowodów. Natomiast potrafił wyodrębniać w swojej pracowni kwasy organiczne, w tym kwas winowy. Uważa się, że miał jedno z najbogatszych laboratoriów, a w nim nie tylko retorty, ale także alembiki do destylacji, co jest oczywiście wysoce prawdopodobne, jako że alembiki były znane znacznie wcześniej.

Czytaj więcej

Polska karczma

Od średniowiecznej taberny, przez: karczmy, gospody i zajazdy w XVI-XVIII wieku, następnie: szynki, traktiernie, piwiarnie z pierwszej połowy XIX wieku oraz restauracje i kawiarnie drugiej połowy XIX i pierwszych lat XX wieku, aż po cienie i blaski gastronomii w Polsce Ludowej snuje swoją opowieść o polskiej karczmie historyk Bohdan Baranowski. Ze starych kronik, dokumentów literackich i rysunków próbuje odtworzyć nie tylko wygląd dawnych wyszynków, ale też panującą tam atmosferę, dominującą klientelę, co się polewało, a czym zakąszało.

Czytaj więcej

Piwo sprzed 13 tys. lat

Od dawna trwają spory badaczy i archeologów, na temat tego, kiedy i z czego ludzie zaczęli wytwarzać alkohol. Zapewne pierwszy alkohol powstał przez przypadek, być może gdzieś jakieś owoce zmieszane z wodą deszczową poddały się działaniu dzikich drożdży i przefermentowały. Łatwość z jaką cukier zamienia się w alkohol sprawia, że początki napojów wyskokowych giną gdzieś w odmętach wieków. Archeolodzy wciąż jednak znajdują jakieś coraz starsze ślady świadomej działalności człowieka w tym zakresie.

Czytaj więcej

Krótka historia pijaństwa

Powiedział, co wiedział, tak najkrócej można ocenić książkę Marka Forsytha. Reklamowana jako „Pierwsza oficjalna biografia alkoholu”, rekomendowana przez Roberta Makłowicza, w istocie jest zbiorem anegdot, domysłów i wymysłów. Faktograficznie na poziomie liceum, erudycyjnie na poziomie średnio zdolnego studenta stającego przed licencjatem. Forsyth powtarza prawdy obiegowe, a gdzie nie ma faktów, albo źródeł, tam wymyśla. Potężna bibliografia sugeruje wprawdzie pracę naukową, ale podejrzewam, że została przygotowana przez kogoś innego niż autor.

Czytaj więcej

Enrico Comboni

Jeden z pionierów, jeśli chodzi o budową tanich, przewoźnych aparatów do destylacji. Żył w latach 1850-1900, był wykładowcą chemii i enologiem, wykładał w szkole enologicznej Conegliano Asti. Jego alembik na kółkach był wzorowany na wcześniejszych, francuskich konstrukcjach, jak choćby stosowana w regionach Cognac czy Armagnac maszyna Villard-Rotner, znana już od początku XIX wieku. Aparat zwany l’alambicco mobile Enrico Comboni wszedł do użycia ok. 1880 roku i zrewolucjonizował produkcję grappy. Nie trzeba było inwestować we własną destylarnię, każdy winiarz mógł destylować własne wytłoczyny w wynajętym przewoźnym alembiku (do dzisiaj taka technologia stosowana jest w części Normandii przy produkcji kalwadosu czy w Gaskonii przy produkcji armaniaku). W najprostszej wersji aparat Comboni był ciągnięty przez konie, była jeden duży kociołek, w którym umieszczano fermentujące wytłoczyny, dalej dwa połączone ze sobą kotły do destylacji, mała kolumna wypełniona miedzianymi płytami do oczyszczania alkoholu i na koniec zbiornik do odbioru spirytusu. Ogrzewany był parą, produkowaną niewielki piec umieszczony pod kotłami do destylacji. Podobno nawet specjalny dzwonek informował o zmieniającej się temperaturze i konieczności rozdzielenia frakcji destylacji – serca od przedgonów i pogonów. Aparat taki można współcześnie oglądać w Muzeum Grappy w Schiavon, należy do kolekcjonera i mistrza destylacji, Jacopo Poli.

Czytaj więcej

William Grigor & Son

W 1846 roku William Grigor otworzył w Inverness sklep kolonialny. Wkrótce firma zaczęła zestawiać własne whisky, przedstawiając się jako: „Scotch Whisky Merchants, Blenders, Exporters, Agents, Wine Merchants and Bonded Warehouse Proprietors”. Wkrótce przejęła też kilku innych blenderów, takich jak: Ross & Cameron Merchant and Blenders (na rynku od 1800 roku), The Inverness Bonding Co Ltd (od 1921 roku), Alex MacKenzie & Co Whisky Merchants (od 1820 roku), William Davidson & Co (od 1856 roku). W 1950 roku przejęli destylarnię Bowmore na Islay. Niestety, w 1963 roku firma zbankrutowała. Produkowali blendy Rob Roy i Glendrostan. Reklamowali się hasłem „Grigor for Vigor”.

Anderson & Shaw Ltd

W XIX wieku znany blender whisky z Glasgow. Firma Anderson & Shaw powstała w 1869 roku, założyli ją panowie Alexander Dewar Anderson i Gavin Shaw. Wielki sukces odniosła w 1884 roku ich blendowana whisky The Challenge Old Highland, zdobywając jedyny złoty medal dla whisky na targach London International Exhibition. Zestawiana była z whisky w wieku 5-10 lat, leżakujących w dużym stopniu w beczkach po sherry. Nie tylko dostała medal, ale też sporo o niej pisano, w rezultacie czego stała się produktem eksportowym.

Czytaj więcej

William Sanderson

Jeden z pionierów szkockiej blendowanej whisky. Według oficjalnego dokumentu, wydanego w 1901 roku przez księcia Kornwalii i York, Jerzego Alberta (od 1910 roku króla Anglii, znanego jako Jerzy V), założona w 1846 roku firma Robertson, Sanderson & Co., jako pierwsza w Zjednoczonym Królestwie oficjalnie przedstawiła blendowaną whisky („The government first sanctioned blending in bond, this firm was the first in the Kingdom to take adventage of it”).

Czytaj więcej

Blend od Baxters

Baxters to obecnie bardzo popularny w Szkocji producent delikatesowej żywności. Mają wielkie zakłady w Fochabers, zatrudniają ok. 80 osób. Firmę założył w 1868 roku George Baxter i wciąż pozostaje ona w rękach rodziny. Za pożyczone pieniądze młody George Baxter założył w Fochabers sklepik kolonialny, takie współczesne delikatesy. Fabryka wyrobów spożywczych, ulokowana nad rzeką Spey, powstała w 1916 roku już za sprawą następcy w rodzinie – Williama Baxtera. Produkowali (i produkują do dziś): pikle, syropy, marmolady, ciasteczka, suszone owoce, czipsy, mydło i powidło. Przez wiele lat blendowali także własne whisky – początkowo w dzbanach, potem butelkowaną pod marką Tulchan (od znanej szkockiej rezydencji łowieckiej). Butelkowali też dla swoich klientów whisky single malt – Glen Grant, Strathisla czy Glenlivet. Obecnie nie mają w ofercie własnej whisky, choć w Fochabers przy zakładzie Baxters jest bogato zaopatrzony sklep z alkoholami.

Czytaj więcej

Dziecko i wódka

Książka napisana zaraz po wojnie, wydana w 1948 roku. Autorka, dr Hanna Tomaszewska, pracowała w tym czasie w Klinice Chorób Dziecięcych w Poznaniu. Dzisiaj ta publikacja jest już tylko zabytkiem, nie mniej wstrząsającym. Zarówno jeśli chodzi o emocjonalny język autorki, jak i o dobór ilustracji. „Ojciec nie umiał sobie odmówić czystej wyborowej i tę słabość woli odziedziczy dziecko. Ten brak sił, by się oprzeć namowom przyjaciół ciągnącym do knajpy – ten słaby rozum, który pozwala trwonić grosz z trudem zdobyty, wtrąca rodzinę w głód i poniewierkę. Ta słaba głowa, która rozumuje: jeśli mi wódka przeszkadza pracować, nie pracuję. To wszystko jest osłabieniem mózgu, który nie działa jak należy, który nie umie myśleć i kierować, rozróżniać słuszne od niesłusznego i o słuszne walczyć. Osłabienie to jakże często dokonane jest już w łonie matki przez alkohol”.

Czytaj więcej

Bisset’s

blendowana whisky, marka należy obecnie do Diageo. John Bisset był blenderem i handlarzem whisky. W 1828 roku w Aberdeen założył firmę John Bisset & Company Ltd. Przez pewien czas zarządzał destylarnią Royal Brackla. W 1926 roku firma została przeniesiona z Aberdeen do Leith. Wkrótce została wykupiona przez producenta ginu, Booths Distillers Ltd. Od 1943 roku w portfolio The Distillers Company Ltd (DCL). Blendowane whisky to Bisset’s Finest Old i Bisset’s Gold Label. Firma zestawiała także blend Glenlogie.

Czytaj więcej

Glenury Royal – lost distillery

Glenury Royal to już nieistniejąca destylarnia whisky z Highlands, pojedyncze butelki jeszcze można dostać, np. czterdziestoletnia Glenury Royal wydestylowana w 1970 roku. Powstała w 1825 roku i – jak piszą kronikarze – od początku była pechowa. Kilka tygodni po jej uruchomieniu wybuchł pożar, który zniszczył ja niemal doszczętnie. Zdarzył się też nieszczęśliwy wypadek, jeden z robotników zginął podczas pracy, wpadł do kadzi. Założył ją w Stoneheaven kapitan Robert Barclay Allardice, ciekawa postać – parlamentarzysta, biegacz i bokser. Była to jedna z trzech destylarni, którym król Wilhelm IV pozwolił posługiwać się w nazwie określeniem „królewska” (Royal). Kolejnymi właścicielami Glenury byli: William Richie (w latach 1857-1928), spółka Glenury Distillery Co. (1936-1938), Associated Scottish Distillers (1938-1940), American National Distillers (1940-1953) oraz Distillers Company Limited (od 1953 roku do końca). Miała okresy przestoju, np. w latach 1852-1858 czy 1940-1945. Destylarnię zamknięto w 1983 roku, częściowo wyburzono, częściowo przebudowano, dziś w jej miejscu stoi osiedle mieszkaniowe.

Czytaj więcej

Auchinblae – lost distillery

Niewiele wiadomo o destylarni whisky Auchinblae, ulokowanej przy Burn Street w Auchenblae (Aberdeenshire). Powstała w 1895 roku w miejscu młyna Den Mill, starszego o sto lat. Zapewne już wcześniej pędzono tu alkohol, ale bez licencji. Przebudowę młyna i pagodę słodowni projektował słynny architekt tamtych czasów, Charles C. Doig. Należała do lokalnej spółki kapitałowej Auchinblae Distillery Company Ltd. Jak ustalił Brian Townsend, autor znakomitej książki „Scotch Missed”, była wyposażona w cztery kadzie fermentacyjne o pojemności 6000 galonów każda oraz jedna parę alembików (wash still miała 1500 galonów, spirit still wiadomo tylko, że była mniejsza. Pierwszy jej menadżer wcześniej pracował w Ord Distillery. W 1916 roku przejęta przez spółkę Macdonald Greenlees, która miała też pobliską destylarnię Stronachie.

Czytaj więcej

Alfred Barnard

Urodzony w 1837 roku Alfred Barnard do dzisiaj pozostaje ikoną pisarstwa o whisky, a zwłaszcza o destylarniach. Pracując dla „Harper’s Weekly Gazette” Barnard odwiedził w latach 1885-1887 wszystkie czynne destylarnie whisky – 129 w Szkocji, 29 w Irlandii i cztery w Anglii. Rezultatem tej wyprawy było monumentalne dzieło, wzbogacone o rysunki destylarni, pięćsetstronicowe wydanie książki „The Whisky Distilleries of the United Kingdom”. Były to czasy, kiedy do większości destylarni nie prowadziły żadne utwardzone drogi. Barnard podróżował koleją, promami, bryczką i pieszo. Opisywał nie tylko wyposażenie każdej destylarni, ale też swoje wrażenia z podróży – jak dotrzeć, jakich spotkał ludzi po drodze, jaki jest krajobraz, jakie zabytki. Do reportaż z drogi, połączony z niezwykłym dokumentem poświęconym pracy każdej z destylarni whisky. Mniej miejsca Barnard poświęcał samemu trunkowi, bardziej fascynowały go technika, ludzie i miejsca.
Kiedy podróżuję do Szkocji i zachodzę bez uprzedzenia do destylarni, która nie jest otwarta dla zwiedzających, podchodzę grzecznie do biura menadżera i mówię mu, że jestem z Polski, że jestem zafascynowany szkocką whisky, że chciałbym jak Barnard odwiedzić wszystkie destylarnie, opisać je i zrobić zdjęcia. Nazwisko Barnarda wywołuje uśmiech pełen życzliwości i otwiera zamknięte drzwi. Nie zawsze można robić zdjęcia, bo przepisy BHP bywają w niektórych destylarniach przesadnie ostre, ale nikt nigdy nie mówi NIE. Przeciwnie, każdy zaprasza i chętnie opowiada. Zmarły w 1918 roku Alfred Barnard do dzisiaj pozostaje niemalże świętym apostołem w świecie whisky.

Czytaj więcej

Alkoholowe dzieje Polski – czasy rozbiorów i powstań

„Alkoholowe dzieje Polski” Jerzego Besali to książka bardziej o obyczajach Polaków, niż o alkoholu. Pełna relacji pamiętnikarskich i kronikarskich, ale też anegdot. Drugi tom, przedstawiający Polskę pod zaborami, w znacznie większym stopniu niż pierwszy opiera się na materiale źródłowym, niż na spekulacjach autora. podobnie jednak jak pierwszy, tak i ten, pisany jest w luźnym stylu publicystycznym, w myśl zasady – najważniejsze, żeby nie zanudzić czytelnika.

Czytaj więcej

Friedrich Rasch ze Stargardu 1872-1920

W latach 1872-1920 w Stargardzie działały zakłady produkcji spirytusu – gorzelnia parowa oraz fabryka wódek, likierów i octu Friedrich Rasch Dampf Destillation. Niewiele na ich temat wiadomo, najbardziej cenionym wyrobem był likier Onkel Doctor. Zakład Produkował także arraki, wiśniówki, curacao czy ziołowe likiery: Boonekamp, Halb und Halb, Halbgendarm, Kräutermagen, Kulturträger feinster Tafellikör czy Kurfürsten. Fabryka ulokowana była przy ulicy Große Wall Straße, działała tu także restauracja. W godle firmy była stargardzka Brama Wałowa, widoczna na zachowanych butelkach. Po 1920 roku zakład został wykupiony i zmienił się jego charakter, działała tu fabryka tytoniu i tabaki I. Goldfarb.

Czytaj więcej

Mayahuel

Prekolumbijska bogini pulque, czyli napoju alkoholowego wytwarzanego z przefermentowanego soku agawy. Postacie osób pijących pulque przedstawiają m.in. malowidła z piramidy w Cholula, datowanej na 200 rok n.e. Posąg przedstawiający Mayahuel znaleziono w Wielkiej Piramidzie w Tenochtitlan, stolicy azteckiego imperium. Według wierzeń Azteków, Mayahuel miała czterysta dzieci, przedstawianych jako pijane króliki, które poiła pulque zamiast mlekiem. Jak można wyczytać w Wikipedii, Centzon Totochtin (czyli w języku nahuatl czterysta królików) uosabia pijaństwo i poszczególne stopnie upojenia alkoholowego. „Czterysta królików odpowiadało ilości nastrojów, jakie może wywołać pijaństwo. Indiańskie przysłowie mówi, że każdy ma swojego królika. Królik odpowiada za to, czy pijany staje się smutny, wesoły, lubieżny, gadatliwy, agresywny, bezwstydny itp.”.