V-One Mięta

najnowszy produkt z Destylerni kamień. Mięta pieprzowa macerowana w spirytusie orkiszowym, moc obniżona do 30%. Bardzo mentolowy aromat, jak w klasycznych likierach Peppermint, bardzo czegoś takiego brakowało na polskim rynku. Smak dość zbożowy, mięta nie jest tak wyraźna jak w aromacie. Delikatny, koktajlowy finisz.

Demänovka Dark

więcej gorzkich ziół, więcej alkoholu (aż 53%), mniej cukru – tak można w skrócie scharakteryzować wersję Dark w stosunku do klasycznego likieru Demänovka. Słowacy mówią o niej „extra horká”, czyli bardzo gorzka. Jest tu 14 gorzkich ziół i korzeni. I rzeczywiście, w aromacie ziół, anyż, piołun, chinina. Smak gorzko-słodki, jak najbardziej czuć anyż, ale też syrop wiśniowy czy karmel. Gorzko-słodki, finisz w stylu likierów fernet. Jest bardziej gorzka, ale nie bardzo gorzka, wciąż daleko jej do goryczy likierów boonekamp.

Fernet Vittone

marka powstała w 1842 roku i od początku był to gorzki likier z wyraźnym akcentem mięty. Macerowanych jest 40 botaników. Obecnie właścicielem marki jest Polini. Zapach miodu i chininy, bardzo dużo mięty, do tego inne śródziemnomorskie zioła, lekko nuta apteczna. W smaku masa mięty, melisy i goryczy, korzeń gencjany, może karczoch, ale głównie odświeżająca mięta. Miętowo-goryczkowo-ziołowy finisz. Moc – 40%.

Hotel Starlino

marka Hotel Starlino zadebiutowała w 2020 roku. To gorzkie aperitivo i wermut, robione w Torino Distillati przez twórcę marki Malfy Gin. Butelki i etykiety nawiązują do włoskiego art nouveau. Wszystkie wykorzystane botaniki są najpierw macerowane, a potem destylowane, na koniec mieszane z neutralnym alkoholem oraz z winem. Wszystkie są butelkowane z mocą 17%.

Czytaj więcej

Unicum Riserva

edycja Unicum Riserva zadebiutowała w 2017 roku i każdego roku trafia na rynek 13 tys. numerowanych butelek. Trunek leżakował w osiemdziesięcioletnich tufach o pojemności 16 tys. l w piwnicach Zwack na przedmieściach Budapesztu, a potem był finiszowany w beczkach po tokaju z Gönc. Na koniec do ziołowego likieru dodano nieco sześcioputonowego aszu z piwnic Dobogó Winery, które należą do Izabelli Zwack. Zapach ziół, goryczy, gencjany, chininy i masa zielonych włoskich orzechów. Do tego śliwki i gruszki. W smaku słodsze niż klasyczne Unicum, nuta leśna, igliwie, jałowiec, syrop sosnowy, dużo cukru, śliwki w syropie. Finisz słodko-owocowy, cierpkość tarniny, dużo ziół, dużo orzechów, majeranek, rumianek.

Przygoda z 99 Brand

Marka należy do Sazerac, firmowana jest przez Polynesian Products Co. z Louisville, a zadebiutowała w 2016 roku. Pomyślana jako prosty zestaw koktajlowy. Zdumiewająco wysoka moc – 99 Proof (49,5% ABV) dla w sumie prostych, opartych w znacznym stopniu na olejkach smakowych trunków. Niemcy mówią na to sznaps, Amerykanie beztrosko nazywają to smakową wódką, a my w Polsce mamy nieciekawe określenie: napój spirytusowy. Łącznie w tej serii jest 29 różnych smaków, pełny zestaw składników koktajlowych na domowe party. Poza różnymi likierami są tu także: wódka, tequila, whisky, brandy. Oto pełna lista smaków i aromatów: 99 Apples, 99 Bananas, 99 Blackberries, 99 Black Cherries, 99 Blue Raspberries, 99 Butterscotch, 99 Cinnamon, 99 Coconuts, 99 Grapes, 99 Lemon Lime, 99 Long Island Iced Tea, 99 Mangoes, 99 Oranges, 99 Peaches, 99 Peppermint, 99 Pineapple, 99 Rootbeer, 99 Strawberries, 99 Watermelon, 99 Whipped, 99 Xxpresso, 99 Raspberry Vodka, 99 Peach VSOP, 99 Apple Whisky, 99 Brand, 99 Vodka, 99 Gold Tequila, 99 Whiskey i 99 Peanut Butter Whiskey.

Czytaj więcej

Calpirovska

niemiecki sznaps, wódka, gorzkie przyprawy korzenne, zioła i skórki cytrusów, produkowany przez firmę Waldemar Behn GmbH z Eckernförde. W aromacie masa cytrusów, rześko: pomarańcza, grejpfrut, limonka, pomelo. Przyjemny oranżadowy zapach, nie czuć alkoholu. Smak cierpki, rześki, nieco sztuczny (oranżada w proszku). Trochę za niska moc do koktajli, w finiszu dużo grejpfruta i limonki. Moc – 25%.

Kakuzō

niemiecka marka likierów. Nazwa nawiązuje do Okakura Kakuzō, autora wydanej w 1906 roku „Księgi herbaty”, będącej wprowadzeniem do japońskiej estetyki. Rysunki na etykietach nawiązują do japońskich legend. Marka powstała w 2017 roku w Berlinie. W ofercie są aromatyczne, przeznaczone do koktajli receptury: Yuzu Gin Liqueur (20%), Cherry Bitter (20%) i Tea Infused Vodka Earl Grey (40%).

Czytaj więcej

Schwarzer Kater

dawny niemiecki likier ziołowy z dodatkiem soku z porzeczki firmy Fritz Lehment z Kolonii. Bardzo, bardzo ciemne, zapach kawy i lukrecji, głębiej ziół. Smak bardzo słodki, korzenny, w finiszu delikatna nuta kwaskowa, ale głownie cukier i goryczka, karczoch, zioła. Dostępny w wersjach 22%, 28% i 31%. Fritz Lehment pochodził z gorzelniczej rodziny z Rostocku. W 1871 roku założył własną gorzelnię i fabrykę likierów Kolonii (lub w 1868 roku, bo taka data widnieje na etykietach). Miał własne magazyny, linie do butelkowania, a także prowadził pub. Część magazynów z czerwonej cegły i nazwiskiem właściciela na szczycie fasady wciąż istnieje przy porcie w Kolonii. Fabryka w Kolonii zaprzestała działalności w 1950 roku, a produkcję przeniesiono do pobliskiego Raisdorf. Od tego czasu głównym produktem był rum, a likier Schwarzer Kater całkowicie zniknął z rynku w latach 80. XX wieku.

Czytaj więcej

Spotkanie z Wolf & Oak

15 czerwca w Kita Koguta odbyły się dwie sesje degustacyjne z Michałem Płuciszem, twórcą projektu Wolf & Oak Distillery. Ogromne zainteresowanie koneserów sprawiło, że ze względu na wymogi sanitarne trzeba było podzielić degustację na dwie grupy. Do spróbowania było siedem trunków, które spotkały się z bardzo entuzjastycznym przyjęciem.
Degustacja zaczęła się od wódki czystej żytniej. – Nigdy nie chciałem robić wódki, ale sprzedaje się najlepiej ze wszystkiego, co kiedykolwiek zrobiłem – mówił Michał Płucisz. – Ponieważ sam nigdy nie piłem wódki, dlatego postanowiłem zrobić taką, która będzie mi smakować, czyli żeby pachniała zbożem, a nie etanolem. Nie lubię alkoholi neutralnych, więc ta wódka ma mieć zapach i smak. Ponieważ jest to żyto, więc zawsze pozostawia nutę pieprzną. Jestem miłośnikiem chleba żytniego, stąd mój naturalny wybór żyta do wyrobu alkoholi, także okowit czy whisky.

Czytaj więcej

Jenkner Wiśniak na rumie Jamajka

kolejna flasza retro wychodzi z Polmosu Bielsko-Biała pod marką dawnej Bielskiej Fabryki Najprzedniejszych Wódek i Likierów Jerzy Jenkner i S-ka. Bielski Polmos jest w części spadkobiercą tradycji Jenknera, w części innych zakładów z Bielska i Białej (w tym polskiej fabryki Stocka), kiedy po II wojnie powstawało jedno wspólne przedsiębiorstwo, trafiali do niego ludzie, receptury i maszyny z tych fabryk, a przez wiele lat wykorzystywano do produkcji także budynki po fabryce Jenknera. W porównaniu do ostatnich receptur, tu mamy absolutnie powrót do przeszłości i według mnie tak właśnie powinien smakować Wiśniak na rumie. Żadnych słodkości, marcepanów, jest bardzo soczysta, wręcz wytrawna wiśnia w nosie plus bardzo estrowy rum. W ustach także dużo mniej cukru niż w ostatnich edycjach, za to dużo wyraźniejsza rumowość plus syrop z wiśni, wyciśnięty z wydrylowanych owoców. Migdałowość pestki zaznacza się dopiero w finiszu i jest harmonijnie poukładana z tropikalnymi estrami rumu, bo w finiszu odkryjemy też np. banany. Moc – 24%.

Czytaj więcej