Molasses Act 1733

Ustawa o melasie (Molasses Act) z 1733 roku była prawdopodobnie pierwszą w historii ustawą antyalkoholową, czyli nie tylko mającą na celu zasilenie budżetu z podatków od alkoholu, lecz także ograniczenie jego spożycia. Była trzy lata wcześniejsza od słynnych ustaw antyginowych z 1736 roku, które – w rezultacie – skutecznie doprowadziły do ograniczenia konsumpcji ginu w Londynie, choć nie samego pijaństwa, gdyż jedynie zmienił się model konsumpcji i Anglicy z ginu przestawili się na piwo. Ustawa o melasie dotyczyła mieszkańców kolonii, zwłaszcza Nowej Anglii. Uchwalona przez parlament brytyjski, wprowadzała podatek w wysokości 9 pensów za każdy galon melasy importowanej na kontynent amerykański z niebrytyjskich wysp cukrowych w Indiach Zachodnich. Była to także część wojny ekonomicznej, głównie z Francją, ale też z Hiszpanią czy Niderlandami, rum wyrabiany na Jamajce czy Barbadosie był znacznie droższy od rumu przykładowo z Martyniki. Najtańszym był jednak rum, który powstawał w samej Nowej Anglii, czego brytyjski ustawodawca w ogóle nie brał pod uwagę.

Czytaj więcej

Wielka Brytania rezygnuje ze zwiększenia podatków na alkohol

Rishi Sunak, minister skarbu Wielkiej Brytanii zapowiedział wstrzymanie planowanego w 2020 roku zwiększenia podatków na alkohol, zarówno mocnych, jak i wino, piwo i cydr. Zamiast dodatkowych obciążeń, rządu UK przyznał destylarniom pomoc w wysokości 10 mln funtów – na instalacje przyjaznych dla środowiska urządzeń. Wprowadzone zostaną także ulgi dla właścicieli pubów w związku z koronawirusem.

Atak na małpki

Plan wprowadzenia dodatkowej opłaty od małych formatów alkoholowych (butelki poniżej 300 ml, tzw. „małpki”) to kolejny atak na branżę spirytusową, która już od wielu lat nie jest odpowiedzialna za wysoką konsumpcję alkoholu w Polsce. Firmy zrzeszone w Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy (ZP PPS), alarmują – polskie państwo preferuje piwo – najpopularniejszy napój alkoholowy w Polsce – który choć zawiera ten sam etanol, co wyroby spirytusowe, może być swobodnie reklamowany, a dla większości społeczeństwa już przestał jednoznacznie kojarzyć się z alkoholem. Po niespodziewanie wysokiej podwyżce akcyzy – od 2020 roku – polski rząd kolejny raz wzmacnia uprzywilejowaną pozycję piwa.

Czytaj więcej

Duncan Taylor bez praw do Loch Ness

Znany bottler, firma Duncan Taylor, przegrał z mała firmą Loch Ness Spirits walkę o prawo do używania nazwy Jeziora Ness na etykietach własnych produktów. Dotyczy to sześciu znaków towarowych: Loch Ness Gin, Loch Ness Vodka, Loch Ness Rum, Loch Ness Whisky i Loch Ness Spirits, a także logotypu Loch Ness Spirits. Marka Loch Ness Whisky była na rynku obecna zanim jeszcze powstała firma Loch Ness Spirits, mimo to są zajmujący się ochrona własności intelektualnej uznał prawa małego producenta o zarejestrowanej marce Loch Ness. Ostatnie butelkowania whisky Loch Ness pochodzą z 2008 roku, tymczasem firma Loch Ness Spirits została zarejestrowana w 2015 roku i faktycznie jest położona nad Jeziorem Ness.

Czytaj więcej

Wzrost akcyzy na alkohol

27 grudnia prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o akcyzie, podnoszącą o 10% wysokość obciążeń fiskalnych na alkohol i produkty tytoniowe. „Uchwalona ustawa ma na celu realizację działań w obszarze podatków, dotyczy indeksacji stawek podatku akcyzowego na wyroby akcyzowe będące używkami, tj.: alkohol etylowy, piwo, wino, wyroby winiarskie, wyroby pośrednie, wyroby tytoniowe, susz tytoniowy, wyroby nowatorskie oraz płyn do papierosów elektronicznych” – poinformowano w komunikacie Kancelarii Prezydenta RP.

Czytaj więcej

Alkohole w Polsce będą droższe

Nie wiadomo jeszcze, czy od 1 stycznia, ale na pewno alkohole będą w Polsce droższe. Sejm odrzucił uchwałę Senatu, który sprzeciwił się podwyżce akcyzy o 10 proc. Oznacza to, że ustawa przygotowana przez resort finansów trafi teraz na biurko prezydenta. Za odrzuceniem uchwały Senatu o akcyzie głosowało 240 posłów, przeciw było 202, 4 wstrzymało się od głosu.

Czytaj więcej

Nie dla podwyżki akcyzy

Senat RP odrzucił nowelizację ustawy o podatku akcyzowym, podnoszącą o 10% stawki podatku na alkohole i wyroby tytoniowe. Wniosek o odrzucenie ustawy złożyli senatorowie KO, poparła go komisja budżetu i finansów publicznych. Za odrzuceniem nowelizacji głosowało 51 senatorów, przeciw było 46, nikt nie wstrzymał się od głosu. Temat wraca zatem do Sejmu, termin podwyżki akcyzy od 1 stycznia 2020 wydaje się być jednak coraz mniej realny.

Wyższa akcyza jeszcze nie przesądzona

Senat RP zgłosił wątpliwości m.in. co do terminu wejścia w życie nowych stawek akcyzy na alkohol i papierosy. Biuro Legislacyjne Senatu zwróciło uwagę na zasadę dostatecznie długiego okresu pomiędzy ogłoszeniem a wejściem w życie ustawy. Vacatio legis ma umożliwić adresatom ustawy zapoznanie się z nowymi regulacjami i pozwolić im na dostosowanie się do zmieniającego się stanu prawnego. Standardem jest okres 14 dni od dnia jej ogłoszenia.

Czytaj więcej

Przekleństwo wyższej akcyzy

Zapowiedź wzrostu akcyzy o 10% od stycznia 2020 roku spowodowała wielkie podniecenie wśród konsumentów i dystrybutorów oraz nerwową frustrację producentów. Reakcja jest taka, jakby to była zapowiedź prohibicji, nie wzrostu ceny najtańszej flaszki, bo – nie oszukujmy się – wzrost akcyzy dotknie przede wszystkim segment mainstream, gdzie nie liczą się jakość, ani marża, a jedynie wolumen sprzedawcy, i gdzie od lat trwa bratobójcza walka między producentami, o procent więcej lub mniej udziału w rynku. W rynku, który żyje z groszowych zarobków na pojedynczym paragonie, wierząc, że nadrobi brak marży skalą obrotu.

Czytaj więcej

Zapowiedź wyższej akcyzy

14 listopada rząd przyjął i wysłał do Sejmu projekt przewidujący wzrost akcyzy od stycznia o 10% na alkohole i wyroby tytoniowe. Zmiany mają zagwarantować w 2020 roku wpływy do budżetu w wysokości 1,7 mld zł. Jak wynika z obliczeń, wódka 0,5 l 40% będzie na półce droższa o 1,40 zł. Jeśli producenci nadal będą chcieli utrzymać dotychczasowe ceny, to prawdopodobnie wszystkie wódki z najniższej półki będą sprzedane z minimalną dopuszczalną mocą 37,5%. Oby tak się nie stało.

Czytaj więcej

Obietnica zmian w podatku akcyzowym

4 września, podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy, minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski opowiedział się za wprowadzeniem jednakowo liczonego podatku akcyzowego dla wszystkich rodzajów alkoholu – piwa, wina i wyrobów spirytusowych – w zależności od zawartości czystego etanolu w napoju alkoholowym i zadeklarował wsparcie instytucji państwowych w promowaniu eksportu polskich wyrobów spirytusowych za granicą.

Czytaj więcej

Daniel’s kontra Strong

Prawnicy Brown Forman domagają się od firmy Akwawit zaprzestania sprzedaży whisky pod marka Jack Strong. Uważają, że imię Jack przynależy wyłącznie marce Jack Daniel’s (oraz Gentleman Jack z tej samej rodziny). Sprawą zajmuje się XXII Wydział Unijnych Znaków Towarowych i Wzorów Przemysłowych warszawskiego Sądu Gospodarczego. Akwawit niemal od początku komunikował, że nazwa whisky Jack Strong nawiązuje do pseudonimu Ryszarda Kuklińskiego i z nim jest kojarzona, a kształt butelki i etykieta w żaden sposób nie naruszają praw marki Jack Daniel’s. Zanim pojawił się Jack Strong firma Akwawit przez krótki czas sprzedawała whisky pod marką Jasiu z Wrocławia, gdzie kształt butelki, kolorystyka i układ etykiety ewidentnie nawiązywały do marki Johnnie Walker. Jednak w przypadku Jacka, to spór o prawo własności do częstego imienia w języku angielskim. Choć istotnie po wpisaniu w wyszukiwarkę Google połączenia Jack+whisky pokazują się głównie butelki z Jack Daniel’s, to na obronę polskiego producenta można przytoczyć przykłady z innych lokalnych rynków – Yukon Jack w Kanadzie czy Black Jack w Meksyku. W Szkocji whisky Black Jack była na rynku do lat 70. XX wieku. Zapewne sąd będzie brał też pod uwagę, że imię Jack zostało użyte na pokrewnych gatunkach alkoholu, ale jednak innych. Bo choć obydwa trunki należą do szerokiej kategorii brown spirits, to amerykański Jack Daniel’s jest robiony w większości z kukurydzy i prawnie przynależy do kategorii tennessee whiskey, zaś Jack Strong to kategoria blended whisky, w której Jack Daniel’s nigdy nie chciałby się znaleźć.

Starka prędko nie powróci

Trwa sądowy klincz w sprawie marki Starka i zarządzania spółką, która produkuje historyczny polski trunek. Dwie zainteresowane szczecińskimi piwnicami strony są w trwającym od półtora roku sporze, a ociężałość sądu sprawia, że majątek zabezpiecza zarządca komisaryczny. Długi firmy rosną, produkcja i sprzedaż są wstrzymane, zamiast realizacji ambitnych planów mamy kolejny blamaż na rynku polskiej wódki.

Czytaj więcej

Co na etykiecie alkoholu?

SpiritsEurope, organizacja reprezentująca przemysł spirytusowy na szczeblu europejskim podpisała w imieniu całej branży protokół ustaleń, w którym zobowiązuje się do umieszczania na etykietach butelek informacji o wartości energetycznej oraz prezentacji pełnej listy składników, które będą dostępne on-line. Porozumienie zostało podpisane 4 czerwca w obecności Komisarza Unii Europejskiej ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności Vytenisa Andriukaitisa. Jednym z członków SpiritsEurope jest Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy, który zrzesza polskich wytwórców produktów spirytusowych.

Czytaj więcej

Kanada zmienia definicję wódki

Kanadyjski rząd zmienił definicję wódki, która obowiązuje w tym kraju od 1959 roku. Zgodnie z przepisami Food and Drug Regulations jako „wódka” mogą być oznakowane wyroby spirytusowe destylowane z ziaren zbóż lub ziemniaków. Zgodnie z nową definicją, wódką w Kanadzie będzie mógł być nazwany każdy alkohol wydestylowany z surowców pochodzenia rolniczego. Ma to wspierać innowacyjność destylarni i promować eksport kanadyjskiej wódki. W praktyce będzie można robić wódki z owoców, warzyw, mleka czy miodu. Jeżeli surowiec będzie inny niż zboże czy ziemniaki, musi on być wymieniony na etykiecie (Produced from…). W podobny sposób wódka jest definiowana w Unii Europejskiej.

Nie będzie słomek w UK

Rewolucja w angielskich barach. Rząd brytyjski zadecydował, że już od kwietnia 2020 roku nie będzie wolno używać plastikowych słomek i mieszadełek. Jest to część długofalowego programu ekologicznego, który w ciągu 25 lat ma wyeliminować plastikowe odpady ze środowiska. Zmiany na ogół przyjmowane są ze zrozumieniem, z sondaży wynika, że 80% ankietowanych popiera zakaz wykorzystywania plastikowych słomek. Jednocześnie zakaz nie jest całkowity. Bary będą miały zakaz eksponowania i dodawania do koktajli plastikowych elementów, ale mogą nimi dysponować i udostępniać je na życzenie konsumenta.

Czytaj więcej