Ring: Teeling vs Teeling

Dziś na ringu zawodnicy z Irlandii, z jednej stajni, Teeling z Dublina. W szranki stają The Revival Vol. IV, whiskey piętnastoletnia, finiszowana przez rok w beczkach po winie Muscat Port (46%) i Brabazon 2, whiskey bez ujawnionego wieku, z beczek po porto (49,5%). Można powiedzieć, że kategoria w ringu stają kategorie bokserskie półciężka vs superśrednia, pierwsza to whiskey z dużym stażem, za drugą przemawia renoma serii Brabazon. Zawodnicy trafili na ring prosto z Irlandii, staję pomiędzy nimi w ringu i zaczynamy pojedynek, w którym trudno z góry wskazać faworyta.

Czytaj więcej

Dymnie i torfowo

30 listopada w Whisky & Cognac Club (ul. Trakt Brzeski 54C, warszawa-Wesoła) odbędzie się degustacja nowości w portfolio M&P – whisky z Islay oraz torfowe whiskey z Irlandii. Do spróbowania będą trzy mocno dymne wypusty z destylarni Kilchoman – siódma edycja Kilchoman 100% Islay, Kilchoman Vintage 2009 oraz Kilchoman Red Wine Cask, a także whisky, które dojrzewały w beczkach z irlandzkiego dębu z lasów Glengarriff, wypalonych z udziałem torfu, wydestylowanych w West Cork.

Czytaj więcej

Nowa whisky z irlandzkiego dębu

Należąca do Pernod Ricard destylarnia Midleton przedstawia drugą edycję swojej rzadkiej whisky Midleton Dair Ghaelach Bluebell Forest, finiszowaną w specjalnie skonstruowanych nowych beczkach z dębów z lasów z hrabstwa Kilkenny. Dęby, z którego zrobiono beczki miał ponad 130 lat, bednarz wykorzystał 29 drzew. Są to rzadkie i chronione odmiany, stąd beczka z nich zrobiona jest unikatem. Zakład bednarski jest w Hiszpanii, pracował nad nimi mistrz Antonio Páez Lobato, a suszenie klepek na beczki trwało 15 miesięcy. Sam trunek to mieszanka pot still whiskey w wieku od 12 do 23 lat, które leżakowały w beczkach z amerykańskiego dębu. W beczkach z irlandzkiego dębu spędziły ostatnich 18 miesięcy. Butelkowana z mocą beczek, czyli – w zależności od beczki – jest to 55,3-56,3%.

Czytaj więcej

Spotkanie z kolekcją Tullamore Dew

Podczas tegorocznej wizyty w destylarni w Tullamore Dew (w mieście Tullamore) miałem niepowtarzalną okazję by spróbować wszystkich whisky jakie tam powstają. Zarówno tych powszechnie dostępnych, jak i wersji Old Banded Warehouse, której nie ma nigdzie poza visitors center czy unikatowych edycji, jak np. 15YO czy 18YO, też właściwie niedostępnych. Degustacja, wraz ze zwiedzaniem, zajęły mi prawie cały dzień, była to specjalna sesja master class, jaką przygotowano dla mnie w związku z moją książką o irlandzkiej whiskey.

Czytaj więcej

Tullamore Dew z beczek po rumie

Tullamore Dew XO Caribbean Rum Cask Finish to już drugi blend z tej destylarni, który jest finiszowany w beczkach po rumie. Wcześniej whisky Tullamore Dew 15YO Trilogy finiszowała w beczkach po rumie Caroni z Trynidadu i Tobago. Nowa whisky leżakowała w beczce first-fill po rumie z Gujany, ze słynącego z produkcji melasy regionu Demerara. Jak rekomenduje producent, w aromacie są nuty wanilii, dębu, cytrusów, dojrzałych bananów. W ustach krem, karmel, banany, daktyle i rodzynki. Moc 43%.

Mocne alkohole na festiwalu M&P – relacja

12 października odbył się drugi dzień 8. Ogólnopolskiego Salonu Win i Mocnych Alkoholi M&P – poświęcony tym drugim. Importer gościł producentów z: Szkocji, Irlandii, USA, Kanady, Japonii, Indii, Nowej Zelandii, Hiszpanii, Portugalii, Holandii czy Armenii, prezentował też własne wódki – Pawlina, Starosta, Dwór Polski. Reprezentowane były niemal wszystkie kategorie alkoholi, od delikatnej sake po ciężkie jamajskie rumy.

Czytaj więcej

Brown-Forman otwiera Slane Distillery w Irlandii

Producent Jacka Danielsa, Brown-Forman otwiera destylarnię i centrum dla odwiedzających w County Meath. Zamek i jego tereny, które były własnością rodziny Conyngham od 1701 roku, to miejsce lokalizacji nowego zakładu produkującego whiskey. Budowę rozpoczęto w 2015 roku. Na cele destylarni przeznaczono dawne budynki XVIII wiecznej stajni i dziedziniec. Zainstalowano tu trzy miedziane alembiki, a także sześć kolumn do destylacji ciągłej. Slane Distillery i Visitor Experience będzie miała przestrzeń do degustacji, sklep, kawiarnię, koktajl bary i miejsce mówiące o historii tego miejsca.

Czytaj więcej

Nowy Irishman cask strength

Walsh Whiskey Distillery wypuszcza nową edycję The Irishman Cask Strength 2017, która leżakowała w beczce first-fill bourbon. To mieszanka whiskey single pot still i single malt. Zabutelkowana z mocą 54% w sierpniu 2017 roku. Jak rekomenduje producent, trunek, to subtelna kompozycja prażonych migdałów, dębowej beczki z nutami typowymi dla bourbona, suszonych owoców i rodzynek w finiszu. Każda butelka jest indywidualnie numerowana i podpisana przez założyciela firmy, Bernarda Walsha. Dystrybutorem w Polsce jest M&P.

West Cork wypuszcza unikatowe whiskey

Destylarnia West Cork wypuściła dwie unikatowe irlandzkie single malt whisky, to limitowana edycja, do której leżakowania wykorzystano beczki z lokalnego dębu bog oak i torf z lasu Glengarriff. Glengarriff Peat Charred Cask i Glengarriff Bog Oak Charred Cask spędziły cztery lata w beczkach po sherry, a potem finiszowały w wypalonych w destylarni West Cork beczkach. W wersji Peat nie użyto torfu do słodowania jęczmienia. Zastosowano nowatorską metodę i wypalono wnętrze beczki torfem z lasu Glenfarriff. Jak rekomenduje producent, Glengarriff Peat Charred Cask ma aromat wysuszonej skóry i przypraw, a w ustach: słód, pieprz, gałka muszkatołowa i suszone owoce. Glengarriff Bog Oak Charred Cask jest dymiący i lekko słodki, z torfowymi nutami. Na rynek trafią jeszcze w tym miesiącu w liczbie 4800 butelek. W Polsce ich dystrybutorem jest M&P. Na wiosnę do kolekcji dołączą Glengarriff Cherry Charred Cask i Glengarriff Apple Charred Cask.

Irlandzka whiskey

W kolejnej książce, mimo że o alkoholu, autor udowadnia, że nieobce mu są meandry przewodnika z prawdziwego zdarzenia po kraju, który jak okazuje się na kolejnych kartach, jest nam bardzo bliski. Z czasem określenie „kocham Cię jak Irlandię” nabiera bardzo pozytywnej konotacji. Zaczyna się leniwie i niewinnie, dowiadujemy się kwestii historycznych, ciekawostek przyrodniczo-geologicznych, główna bohaterka, nadal w cieniu, nabiera swojej mocy. Gdzieś między wzgórzami, rozpadlinami, zamkami czy browarami, powoli dochodzi do głosu coraz większe skupienie się na irlandzkiej wodzie życia. Nie przeszkadza to jednak zaintrygować nas, czytelników, takimi ciekawostkami jaj: muzeum masła, etymologią słowa limeryk czy gdzie możemy dotrzeć, korzystając z Grobli Olbrzymów. Są to małe smaczki, a właściwie przedsmaki tego, co nas czeka. Wszak nie samym zwiedzaniem człowiek żyje i warto od czasu do czasu zwilżyć usta.
Choć wiemy, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że była pierwsza niż szkocka, a na pewno, co potwierdzają liczne książki sprzed wieków, uważana za „tę lepszą”, dowiadujemy się, czego jest symbolem, jak bardzo jej istnienie zależy też od istnienia całego kraju. Książka skrzy się od anegdot związanych nie tyle z poszczególnymi destylarniami, ale też z otoczeniem, zachowaniem, językiem. Jeśli pryzmat whiskey irlandzkiej to Irlandia w pigułce, to pisanie o niej, to pisanie o Irlandii. Tak po przyjacielsku, bez fanfaronady. Żeby tylko o whiskey! Jest rozdział poświęcony poitin, jest o kremach kawowych, nie zapominając o miodzie pitnym; a nawet gdzieniegdzie można się coś niecoś dowiedzieć i o piwach.
Książka gwarna jak niejeden irlandzki pub, a jednocześnie bardzo wnikliwa i nad wyraz trzeźwa – na wycieczkę po Irlandii pozycja obowiązkowa.

Książka o Irish whiskey

Nakładem M&P ukazała się kolejna książka w serii „Świat Wykwintnych Alkoholi”, tym razem poświęcona irlandzkiej whiskey.
Zamieszkujący tereny dzisiejszej Szkocji Piktowie malowali jeszcze na niebiesko ciała, kiedy Irlandczycy destylowali swój trunek. Po latach posuchy irlandzka whiskey wraca szturmem na światowe rynki. Obecnie jest najszybciej rosnącą kategorią alkoholi. Nowe destylarnie powstają każdego roku w każdym regionie wyspy.
Książka jest pierwszym w języku polskim przewodnikiem po świecie irlandzkiej whiskey. Można ją wziąć ze sobą w podróż, mieć w kieszeni odwiedzając puby, słuchając takich pieśni jak „Whikey In The Jar” czy „Molly Malone”. Najpopularniejsze zespoły wykonujące irlandzki folk, to The Dubliners i The Pogues. Obydwie grupy mają własne whiskey!
Książka przedstawia nie tylko whisky, lecz także zabytki i miejsca w Irlandii warte odwiedzenia, kiedy podróżujemy szlakiem starych i nowych destylarni.

Czytaj więcej

Teeling Brabazon

Ta whisky rozpoczyna nową linie limitowanych single malts z destylarni Teeling w Dublinie. Zakład mieści się w dzielnicy Liberties, która nazywana była także The Brabazons, od nazwiska rodziny Brabazon, która od XVI do XIX wieku była właścicielem większości gruntów w tej części miasta. Butelkowana w 2017 roku, wypuszczono 12500 butelek. Jest to mieszanka whisky z aż sześciu różnych beczek, co ciekawe – wszystkich po sherry. Zamysł Jacka Teelinga, który odpowiada za tą serię, był taki, żeby w pełni pokazać jak irlandzka whisky dojrzewa w kontakcie z beczkami po słodkim hiszpańskim sherry. Są tu destylaty w wieku 10-15 lat, z beczek po sherry oloroso i pedro ximenez, z dużych beczek typu butt i mniejszych hogshead. Duzy wpływ sherry dał trunkowi ciemny kolor i bardzo likierowy, wręcz miodowy aromat. Co jednak istotne, mimo tej słodyczy, w aromacie wciąż czuć także słód i ziarno, a także drożdże i owocowość. W ustach czekoladki z marc de Champagne, przyprawy korzenne, bakalie, wędzone śliwki. Finisz rozgrzewający, Czuć moc alkoholu. (49,5%).

Czytaj więcej

Nowa whiskey z Dublina

Już we wrześniu nastąpi oficjalne otwarcie Pearse Lyons Distillery, ulokowanej w Dublinie, w dawnym kościele św. Jakuba. Historia budynku gorzelni sięga 1190 roku, kiedy była częścią opactwa St. Thomas, założonego przez króla Henryka II. Założyciele to Pearse i Deirdre Lyons z firmy Alltech. Zostanie również uruchomione centrum dla zwiedzających, które według analiz ma przyciągać rocznie 75 tys. odwiedzających. Stanowisko dyrektora generalnego obejmie Tracey Flinter, master distillera – Gearoid Cahill. Pearse Lyons ma doktorat z fermentacji drożdży i był pierwszym Irlandczykiem, który ukończył British School of Malting and Brewing. Wcześniej pracował przy budowaniu Midleton Distillery w Cork. Pzeprowadził się do USA w 1977 roku. Następnie w 1999 roku kupił firmę Lexington Brewing i Distilling Company w Kentucky.

Peter Mulryan: Irish Whiskey Guide

Wydanie kieszonkowe, które można zabrać do baru, poplamić, a nawet zgubić, kosztuje tyle, co kieliszek whiskey. Świetny autor, jego „The Whiskeys of Ireland” to najlepsza książka jaka powstała o irlandzkiej whiskey. Ta pozycja jest jednak po pierwsze pisana z myślą o nowicjuszach, po drugie została wydana w 2009 roku, a od tamtego czasu w świecie irish whiskey zmieniło się wszystko. Kiedy Mulryan to pisał, w Irlandii były tylko trzy destylarnie, Diageo ciągle było właścicielem Bushmillsa, dostępne były zaledwie dwie marki pot still whiskey (Redbreast i Green Spot) i nikt nie myślał o tym, że już wkrótce irlandzka będzie najszybciej rosnącą kategorią alkoholi pod względem sprzedaży, a w kraju działać będzie 30 destylarni. Z szacunkiem dla autora zakup tej publikacji zatem odradzam, bo choć tania, to jednak warta mniej niż dram whiskey.

Stock kupuje udziały Dublin Liberties Distillery

Dublin Liberties Distillery, która wciąż jest w budowie oraz marka Dubliner Irish Whiskey od marca 2016 roku należą do grupy Quintessential Brands (wraz z kilkoma markami likierów, wódek czy ginów). Obecnie nowym akcjonariuszem jest grupa Stock Spirits, znana w Polsce m.in. z marki Lubelska, którą objęła 25% kapitału Dublin Liberties Distillery za 18,3 mln euro. Pozyskane od nowego partnera środki mają być przeznaczone na sfinansowanie wyposażenia destylarni w Dublinie. Ostatnie prace budowlane mają zakończyć się latem 2018 roku. Za blendowanie i dobór whisky nadal odpowiadać będzie Colin O’Neill. Za sprzedaż i marketing produktów na światowych rynkach odpowiada Quintessential Brands.

Pozostałości The North Mall Distillery

Dawne budynki North Mall Distillery zajmowane są dziś przez Uniwersytet w Cork oraz szpital Mercy University, jest tu też park. Ulokowane nad rzeką Lee, kiedyś przybijały tu barki i zabierały beczki z whiskey. Sama destylarnia powstała w 1779 roku i działała do 1920 roku, kiedy częściowo zniszczył ją pożar. Później była tu linia butelkowania oraz magazyny whiskey, wykorzystywane przez Irish Distillers aż do 2007 roku.

Czytaj więcej

Bacardi i Teeling razem

Grupa Bacardi objęła mniejszościowe udziały w destylarni Teeling z Dublina. Biznesem kierować będą nadal Jack i Stephen Teeling, Bacardi ma ułatwić irlandzkiej marce obecność na rynku w USA. – Połączenie sił z graczem tego kalibru co Bacardi jest dla nas strategicznym krokiem, który otwiera dla irlandzkiej whiskey rynek amerykański. To ukoronowanie tego, co osiągnęliśmy w ciągu ostatnich lat – mówi Jack Teeling. Polskim importerem whiskey Teeling jest Tudor House.

Jones Road Distillery

Zbudowana w 1873 roku Dublinie, w dzielnicy Clontarf, nad rzeką Tolka, była ostatnią destylarnia zbudowaną w stolicy Irlandii aż do 2015 roku, kiedy swoje podwoje w dzielnicy Liberties otworzył Teeling. Działała przez nieco ponad 50 lat, została zamknięta w 1926 roku, choć okazjonalnie destylowała później aż do 1945 roku. Działała pod marką Dublin Whiskey Distillery Company Ltd (D.W.D.).Jej roczne moce produkcyjne wynosiły ok. 3,6 mln l spirytusu. W praktyce jednak produkcja wynosiła ok. 2,5 mln l. W 1891 roku współtworzyła konsorcjum dublińskich destylarni. Wraz z William Jameson & Co. Distillery i George Roe & Co. Distillery firmy utworzyły spółkę Dublin Distillers Company Limited, o mocach produkcyjnych blisko 16 mln l rocznie. Powodem fuzji był narastający kryzys w branży Irish whiskey. Nie uchroniła ona zresztą żadnej z tych firm przed ostatecznym zamknięciem. Po Jones Road Distillery do naszych czasów nie przetrwało nic poza kilkoma butelkami whiskey oraz napisem na bramie osiedla mieszkaniowego, które nazywa się Distillery Loft. W kolekcji niezależnego szkockiego bottlera Cadenhead’s w latach 70. XX wieku pojawiła się bardzo limitowana edycja whiskey D.W.D., jedną z takich butelek można oglądać w kultowym Temple Bar w Dublinie.

Czytaj więcej

A Glass Apart Irish Single Pot Still Whiskey

Fionnán O’Connor jest zakochany w single pot still Irish whiskey, kategorii, o której wciąż mało się mówi, a która dwie dekady temu właściwie w ogóle nie funkcjonowała, jeśli nie liczyć kilku specjalistycznych edycji dostępnych niemal wyłącznie w Dublinie. Czym jest single po still whiskey? Zgodnie z przepisami taka whiskey musi być wydestylowana w alembiku, niczego więcej prawo nie określa. W praktyce jednak prawie zawsze jest to whiskey robiona z mieszanki: słodowanego i niesłodowanego jęczmienia oraz innych zbóż (zwykle kukurydzy, choć coraz częściej zamiast kukurydzy dodaje się pszenicę lub owies). Tradycja mieszania słodowanego i niesłodowanego zboża (zwykle w proporcjach 48%:48% + 4% kukurydzy) pochodzi z XIX wieku, kiedy Anglicy nałożyli podatek na słód jęczmienny. Duża część Pot Still Whiskey jest trzykrotnie destylowanych, nie ma jednak takiego wymogu. Trzykrotna destylacja daje delikatniejszy, bardziej gładki i owocowy smak, który przez lata był wyznacznikiem irlandzkiej whiskey. Dziś jednak coraz chętniej eksperymentuje się z różnymi formami fermentacji i destylacji, a producenci nie są skrępowani sztywnymi zasadami. Określenie Pot Still Whiskey nie jest zastrzeżone i spotykamy je czasami np. na whiskey amerykańskich (także Pot Still Bourbon czy Pot Still Rye Whiskey). Nie stosują go natomiast destylarnie w Szkocji. W przypadku Single Pot Still Whiskey alkohol musi pochodzić z jednej destylarni, jeżeli nie ma słowa Single na etykiecie, może to być mieszanka z kilku destylarni. „Nie jest to whiskey single malt, nie jest to blend, choć pod względem technologii produkcji najbliżej jej do single malt” – pisze Fionnán O’Connor. Smak single pot still jest ostrzejszy niż single malt – z uwagi na obecność niesłodowanego zboża – alkohol jest oleisty, aromaty skórzane, w smaku wyczujemy lukrecję.

Czytaj więcej