Nowy Irishman cask strength

Walsh Whiskey Distillery wypuszcza nową edycję The Irishman Cask Strength 2017, która leżakowała w beczce first-fill bourbon. To mieszanka whiskey single pot still i single malt. Zabutelkowana z mocą 54% w sierpniu 2017 roku. Jak rekomenduje producent, trunek, to subtelna kompozycja prażonych migdałów, dębowej beczki z nutami typowymi dla bourbona, suszonych owoców i rodzynek w finiszu. Każda butelka jest indywidualnie numerowana i podpisana przez założyciela firmy, Bernarda Walsha. Dystrybutorem w Polsce jest M&P.

West Cork wypuszcza unikatowe whiskey

Destylarnia West Cork wypuściła dwie unikatowe irlandzkie single malt whisky, to limitowana edycja, do której leżakowania wykorzystano beczki z lokalnego dębu bog oak i torf z lasu Glengarriff. Glengarriff Peat Charred Cask i Glengarriff Bog Oak Charred Cask spędziły cztery lata w beczkach po sherry, a potem finiszowały w wypalonych w destylarni West Cork beczkach. W wersji Peat nie użyto torfu do słodowania jęczmienia. Zastosowano nowatorską metodę i wypalono wnętrze beczki torfem z lasu Glenfarriff. Jak rekomenduje producent, Glengarriff Peat Charred Cask ma aromat wysuszonej skóry i przypraw, a w ustach: słód, pieprz, gałka muszkatołowa i suszone owoce. Glengarriff Bog Oak Charred Cask jest dymiący i lekko słodki, z torfowymi nutami. Na rynek trafią jeszcze w tym miesiącu w liczbie 4800 butelek. W Polsce ich dystrybutorem jest M&P. Na wiosnę do kolekcji dołączą Glengarriff Cherry Charred Cask i Glengarriff Apple Charred Cask.

Irlandzka whiskey

W kolejnej książce, mimo że o alkoholu, autor udowadnia, że nieobce mu są meandry przewodnika z prawdziwego zdarzenia po kraju, który jak okazuje się na kolejnych kartach, jest nam bardzo bliski. Z czasem określenie „kocham Cię jak Irlandię” nabiera bardzo pozytywnej konotacji. Zaczyna się leniwie i niewinnie, dowiadujemy się kwestii historycznych, ciekawostek przyrodniczo-geologicznych, główna bohaterka, nadal w cieniu, nabiera swojej mocy. Gdzieś między wzgórzami, rozpadlinami, zamkami czy browarami, powoli dochodzi do głosu coraz większe skupienie się na irlandzkiej wodzie życia. Nie przeszkadza to jednak zaintrygować nas, czytelników, takimi ciekawostkami jaj: muzeum masła, etymologią słowa limeryk czy gdzie możemy dotrzeć, korzystając z Grobli Olbrzymów. Są to małe smaczki, a właściwie przedsmaki tego, co nas czeka. Wszak nie samym zwiedzaniem człowiek żyje i warto od czasu do czasu zwilżyć usta.
Choć wiemy, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że była pierwsza niż szkocka, a na pewno, co potwierdzają liczne książki sprzed wieków, uważana za „tę lepszą”, dowiadujemy się, czego jest symbolem, jak bardzo jej istnienie zależy też od istnienia całego kraju. Książka skrzy się od anegdot związanych nie tyle z poszczególnymi destylarniami, ale też z otoczeniem, zachowaniem, językiem. Jeśli pryzmat whiskey irlandzkiej to Irlandia w pigułce, to pisanie o niej, to pisanie o Irlandii. Tak po przyjacielsku, bez fanfaronady. Żeby tylko o whiskey! Jest rozdział poświęcony poitin, jest o kremach kawowych, nie zapominając o miodzie pitnym; a nawet gdzieniegdzie można się coś niecoś dowiedzieć i o piwach.
Książka gwarna jak niejeden irlandzki pub, a jednocześnie bardzo wnikliwa i nad wyraz trzeźwa – na wycieczkę po Irlandii pozycja obowiązkowa.

Książka o Irish whiskey

Nakładem M&P ukazała się kolejna książka w serii „Świat Wykwintnych Alkoholi”, tym razem poświęcona irlandzkiej whiskey.
Zamieszkujący tereny dzisiejszej Szkocji Piktowie malowali jeszcze na niebiesko ciała, kiedy Irlandczycy destylowali swój trunek. Po latach posuchy irlandzka whiskey wraca szturmem na światowe rynki. Obecnie jest najszybciej rosnącą kategorią alkoholi. Nowe destylarnie powstają każdego roku w każdym regionie wyspy.
Książka jest pierwszym w języku polskim przewodnikiem po świecie irlandzkiej whiskey. Można ją wziąć ze sobą w podróż, mieć w kieszeni odwiedzając puby, słuchając takich pieśni jak „Whikey In The Jar” czy „Molly Malone”. Najpopularniejsze zespoły wykonujące irlandzki folk, to The Dubliners i The Pogues. Obydwie grupy mają własne whiskey!
Książka przedstawia nie tylko whisky, lecz także zabytki i miejsca w Irlandii warte odwiedzenia, kiedy podróżujemy szlakiem starych i nowych destylarni.

Czytaj więcej

Teeling Brabazon

Ta whisky rozpoczyna nową linie limitowanych single malts z destylarni Teeling w Dublinie. Zakład mieści się w dzielnicy Liberties, która nazywana była także The Brabazons, od nazwiska rodziny Brabazon, która od XVI do XIX wieku była właścicielem większości gruntów w tej części miasta. Butelkowana w 2017 roku, wypuszczono 12500 butelek. Jest to mieszanka whisky z aż sześciu różnych beczek, co ciekawe – wszystkich po sherry. Zamysł Jacka Teelinga, który odpowiada za tą serię, był taki, żeby w pełni pokazać jak irlandzka whisky dojrzewa w kontakcie z beczkami po słodkim hiszpańskim sherry. Są tu destylaty w wieku 10-15 lat, z beczek po sherry oloroso i pedro ximenez, z dużych beczek typu butt i mniejszych hogshead. Duzy wpływ sherry dał trunkowi ciemny kolor i bardzo likierowy, wręcz miodowy aromat. Co jednak istotne, mimo tej słodyczy, w aromacie wciąż czuć także słód i ziarno, a także drożdże i owocowość. W ustach czekoladki z marc de Champagne, przyprawy korzenne, bakalie, wędzone śliwki. Finisz rozgrzewający, Czuć moc alkoholu. (49,5%).

Czytaj więcej

Nowa whiskey z Dublina

Już we wrześniu nastąpi oficjalne otwarcie Pearse Lyons Distillery, ulokowanej w Dublinie, w dawnym kościele św. Jakuba. Historia budynku gorzelni sięga 1190 roku, kiedy była częścią opactwa St. Thomas, założonego przez króla Henryka II. Założyciele to Pearse i Deirdre Lyons z firmy Alltech. Zostanie również uruchomione centrum dla zwiedzających, które według analiz ma przyciągać rocznie 75 tys. odwiedzających. Stanowisko dyrektora generalnego obejmie Tracey Flinter, master distillera – Gearoid Cahill. Pearse Lyons ma doktorat z fermentacji drożdży i był pierwszym Irlandczykiem, który ukończył British School of Malting and Brewing. Wcześniej pracował przy budowaniu Midleton Distillery w Cork. Pzeprowadził się do USA w 1977 roku. Następnie w 1999 roku kupił firmę Lexington Brewing i Distilling Company w Kentucky.

Peter Mulryan: Irish Whiskey Guide

Wydanie kieszonkowe, które można zabrać do baru, poplamić, a nawet zgubić, kosztuje tyle, co kieliszek whiskey. Świetny autor, jego „The Whiskeys of Ireland” to najlepsza książka jaka powstała o irlandzkiej whiskey. Ta pozycja jest jednak po pierwsze pisana z myślą o nowicjuszach, po drugie została wydana w 2009 roku, a od tamtego czasu w świecie irish whiskey zmieniło się wszystko. Kiedy Mulryan to pisał, w Irlandii były tylko trzy destylarnie, Diageo ciągle było właścicielem Bushmillsa, dostępne były zaledwie dwie marki pot still whiskey (Redbreast i Green Spot) i nikt nie myślał o tym, że już wkrótce irlandzka będzie najszybciej rosnącą kategorią alkoholi pod względem sprzedaży, a w kraju działać będzie 30 destylarni. Z szacunkiem dla autora zakup tej publikacji zatem odradzam, bo choć tania, to jednak warta mniej niż dram whiskey.

Stock kupuje udziały Dublin Liberties Distillery

Dublin Liberties Distillery, która wciąż jest w budowie oraz marka Dubliner Irish Whiskey od marca 2016 roku należą do grupy Quintessential Brands (wraz z kilkoma markami likierów, wódek czy ginów). Obecnie nowym akcjonariuszem jest grupa Stock Spirits, znana w Polsce m.in. z marki Lubelska, którą objęła 25% kapitału Dublin Liberties Distillery za 18,3 mln euro. Pozyskane od nowego partnera środki mają być przeznaczone na sfinansowanie wyposażenia destylarni w Dublinie. Ostatnie prace budowlane mają zakończyć się latem 2018 roku. Za blendowanie i dobór whisky nadal odpowiadać będzie Colin O’Neill. Za sprzedaż i marketing produktów na światowych rynkach odpowiada Quintessential Brands.

Pozostałości The North Mall Distillery

Dawne budynki North Mall Distillery zajmowane są dziś przez Uniwersytet w Cork oraz szpital Mercy University, jest tu też park. Ulokowane nad rzeką Lee, kiedyś przybijały tu barki i zabierały beczki z whiskey. Sama destylarnia powstała w 1779 roku i działała do 1920 roku, kiedy częściowo zniszczył ją pożar. Później była tu linia butelkowania oraz magazyny whiskey, wykorzystywane przez Irish Distillers aż do 2007 roku.

Czytaj więcej

Bacardi i Teeling razem

Grupa Bacardi objęła mniejszościowe udziały w destylarni Teeling z Dublina. Biznesem kierować będą nadal Jack i Stephen Teeling, Bacardi ma ułatwić irlandzkiej marce obecność na rynku w USA. – Połączenie sił z graczem tego kalibru co Bacardi jest dla nas strategicznym krokiem, który otwiera dla irlandzkiej whiskey rynek amerykański. To ukoronowanie tego, co osiągnęliśmy w ciągu ostatnich lat – mówi Jack Teeling. Polskim importerem whiskey Teeling jest Tudor House.

Jones Road Distillery

Zbudowana w 1873 roku Dublinie, w dzielnicy Clontarf, nad rzeką Tolka, była ostatnią destylarnia zbudowaną w stolicy Irlandii aż do 2015 roku, kiedy swoje podwoje w dzielnicy Liberties otworzył Teeling. Działała przez nieco ponad 50 lat, została zamknięta w 1926 roku, choć okazjonalnie destylowała później aż do 1945 roku. Działała pod marką Dublin Whiskey Distillery Company Ltd (D.W.D.).Jej roczne moce produkcyjne wynosiły ok. 3,6 mln l spirytusu. W praktyce jednak produkcja wynosiła ok. 2,5 mln l. W 1891 roku współtworzyła konsorcjum dublińskich destylarni. Wraz z William Jameson & Co. Distillery i George Roe & Co. Distillery firmy utworzyły spółkę Dublin Distillers Company Limited, o mocach produkcyjnych blisko 16 mln l rocznie. Powodem fuzji był narastający kryzys w branży Irish whiskey. Nie uchroniła ona zresztą żadnej z tych firm przed ostatecznym zamknięciem. Po Jones Road Distillery do naszych czasów nie przetrwało nic poza kilkoma butelkami whiskey oraz napisem na bramie osiedla mieszkaniowego, które nazywa się Distillery Loft. W kolekcji niezależnego szkockiego bottlera Cadenhead’s w latach 70. XX wieku pojawiła się bardzo limitowana edycja whiskey D.W.D., jedną z takich butelek można oglądać w kultowym Temple Bar w Dublinie.

Czytaj więcej

A Glass Apart Irish Single Pot Still Whiskey

Fionnán O’Connor jest zakochany w single pot still Irish whiskey, kategorii, o której wciąż mało się mówi, a która dwie dekady temu właściwie w ogóle nie funkcjonowała, jeśli nie liczyć kilku specjalistycznych edycji dostępnych niemal wyłącznie w Dublinie. Czym jest single po still whiskey? Zgodnie z przepisami taka whiskey musi być wydestylowana w alembiku, niczego więcej prawo nie określa. W praktyce jednak prawie zawsze jest to whiskey robiona z mieszanki: słodowanego i niesłodowanego jęczmienia oraz innych zbóż (zwykle kukurydzy, choć coraz częściej zamiast kukurydzy dodaje się pszenicę lub owies). Tradycja mieszania słodowanego i niesłodowanego zboża (zwykle w proporcjach 48%:48% + 4% kukurydzy) pochodzi z XIX wieku, kiedy Anglicy nałożyli podatek na słód jęczmienny. Duża część Pot Still Whiskey jest trzykrotnie destylowanych, nie ma jednak takiego wymogu. Trzykrotna destylacja daje delikatniejszy, bardziej gładki i owocowy smak, który przez lata był wyznacznikiem irlandzkiej whiskey. Dziś jednak coraz chętniej eksperymentuje się z różnymi formami fermentacji i destylacji, a producenci nie są skrępowani sztywnymi zasadami. Określenie Pot Still Whiskey nie jest zastrzeżone i spotykamy je czasami np. na whiskey amerykańskich (także Pot Still Bourbon czy Pot Still Rye Whiskey). Nie stosują go natomiast destylarnie w Szkocji. W przypadku Single Pot Still Whiskey alkohol musi pochodzić z jednej destylarni, jeżeli nie ma słowa Single na etykiecie, może to być mieszanka z kilku destylarni. „Nie jest to whiskey single malt, nie jest to blend, choć pod względem technologii produkcji najbliżej jej do single malt” – pisze Fionnán O’Connor. Smak single pot still jest ostrzejszy niż single malt – z uwagi na obecność niesłodowanego zboża – alkohol jest oleisty, aromaty skórzane, w smaku wyczujemy lukrecję.

Czytaj więcej

World Whisky Day w Bar & Books

Bar and Books Podwale (ul. Wąski Dunaj 20, Warszawa) zaprasza 20 maja o godz. 19.00 na obchody World Whisky Day. Jedną z degustowanych whiskey będzie Teeling Whiskey Brabazon – limitowana Irish whiskey, w skład której wchodzą dziesięcioletnie destylaty, spoczywające cały okres dojrzewania w beczkach po sherry oloroso , wykonanych z hiszpańskiego dębu, piętnastoletnie destylaty dojrzewające w mniejszych beczkach hogshead po sherry oloroso z amerykańskiego dębu, oraz czternastoletnie, pochodzące z beczek po sherry pedro ximenez.

Czytaj więcej

Irlandzka degustacja w Bydgoszczy

28 kwietnia w wygodnych fotelach w sali Za kominem (Hotel Słoneczny Młyn, Bydgoszcz) rozsiedli się licznie przybyli goście na degustację sześciu irlandzkich whiskey oraz new make spirit, pochodzących z różnych destylarni. Organizatorem imprezy była Galeria Whisky. Spotkanie poprowadził redaktor naczelny „Aqua Vitae”, Łukasz Gołębiewski, który przedstawił Zieloną Wyspę wraz z jej skarbem, jakim niewątpliwie jest whiskey. Opowieści towarzyszył pokaz slajdów – zdjęcia z podróży po Irlandii i tekst autorstwa prowadzącego, a sama degustacja przedłużyła się do północy. Uczestnicy bardzo aktywnie brali udział w wydarzeniu, zadając pytania i dzieląc się własnymi doznaniami dotyczącymi prezentowanych trunków. Tradycyjnie na uczestników spotkania czekała również smakowita niespodzianka od restauracji Sushi Garden.

Czytaj więcej

Wild Geese

Marka należąca do firmy Protége Spirits, whiskey dwukrotnie destylowana, wprowadzona na rynek w 2010 roku. Zestawiana jest z destylatów z Cooley, z beczek po bourbonie. Dostępna w kilku wersjach: Classic Blend (lekka, słodka i owocowa), Rare Irish (o smaku cytrusowym z lekko pikantnym finiszem), Single Malt (pikantna, dymna, wyraziście słodowa) i Limited Edition (jest to starannie dobrana mieszanka starych irlandzkich destylatów, bardzo zrównoważona w smaku). Po tą marką produkowany jest także starzony złoty rum oraz likier miodowy The Wild Geese Irish Honey Liquour.

Czytaj więcej

Old Comber

W mieście Comber, w hrabstwie Down, w XIX wieku powstały dwie destylarnie pot still whiskey. Pierwsza, znana jako Upper Distillery, powstała w 1825 roku w miejscu wcześniejszego browaru i słodowni. Założył ją John Miller. Druga powstała w tym samym roku w miejscu papierni, znana jako Lower Distillery, założyli ją panowie Byrne i Giffikin. Tylko przez dwadzieścia lat działała samodzielnie, w 1845 roku przejął ją John Miller, który destylował teraz whiskey w dwóch miejscach. Produkowali ciężką, oleistą whiskey, jako jedni z pierwszych w Północnej Irlandii zaczęli nalewać ją do butelek. Po raz ostatni spirytus popłynął z alembików w 1953 roku. Potem kolejni właściciele wyprzedawali zapasy odleżakowanych whiskey. Do dziś można dostać (w cenie ok. 600 euro) pojedyncze butelki whiskey Old Comber 30YO, które na początku lat 80. wypuściła firma James E McCabe z przejętych zapasów. Przetrwały resztki dawnych zabudowań przy Killinchy Street w Comber.

Czytaj więcej

St. Patrick’s

firma powstała w 2014 roku pod nazwą An Práta ion Teoranta, którą wkrótce jednak zmienili na łatwiejszą do wymówienia i zapamiętania – St. Patrick’s Distillery. Na przedmieściach Cork, w Douglas, zainstalowali szeroki aparat odpędowy, przypominający bardziej te do produkcji genever, niż whiskey. Zaczynali od spirytusu ziemniaczanego – wódki i kolekcji ginów. W 2015 roku wypuścili pierwszą whiskey. Obecnie oferta obejmuje whiskey St. Patrick’s Oak Aged, St. Patrick’s Single Malt oraz St. Patrick’s Cask Strength. Do starzenia używają beczek first fill po bourbonie oraz po sherry oloroso. Ponadto mają: St. Patrick’s Potato Vodka, St. Patricks’s Gin Infused With Sloe & Honey, St. Patrick’s Elderflower Gin, St. Patrick’s Potato Gin Extra Dry i St. Patrick’s Potato Gin Classic Juniper.

Czytaj więcej

Peter Mulryan: The Whiskeys of Ireland

Autor jest cenioną postacią w świecie irlandzkich craft distilleries, mistrz destylacji i współwłaściciel Blackwater Distillery. Jego książka jest pierwszym wyczerpującym opracowaniem poświęconym zmianom jakie zaszły w ostatniej dekadzie na rynku Irish whiskey.
Mulryan ciekawie opisuje historię destylacji w Irlandii, nie powtarza mitów, w rodzaju, że to święty Patryk przyniósł na Zieloną Wyspę nie tylko chrześcijaństwo, ale także uisce beatha lub, że irlandzka jest starsza od szkockiej. Pierwszy pisemny dokument, który wspomina usci bethad (jak to zapisano), dotyczy 1405 roku. W dziele, zatytułowanym Annala Rioghachta Éireann („Kroniki Czterech Mistrzów”), można przeczytać, że pewnego wieczoru 1405 roku lord Risterd Mac Ragnaill śmiertelnie zatruł się usci bethad. Jak zauważa jednak Peter Mulryan, ów zapis o niczym nie świadczy, gdyż równie dobrze mógł zatruć się od dawna już znanym w Europie alkoholem wydestylowanym z wina, który w krajach łacińskich nazywany był aqua vitae. Pierwszy historycznie znany nam zapis dotyczący destylatu ze słodowanego zboża pochodzi z 1494 roku, tyle, że ze Szkocji, dotyczy benedyktyńskiego mnicha, ojca Johna Cor (To Brother John Cor, by order of the King, to make aqua vitae VIII bolls of malt). Była to ilość pokaźna, owe VIII bolls to równowartość około 500 kilogramów słodu, czyli mniej więcej 400 butelek whiskey.

Czytaj więcej

Knappogue Castle

to nietypowa marka irlandzkich single malts, gdyż część oferty stanowią whiskey rocznikowe z lat 1990-1995, ponadto jest rocznik 1951, od którego zaczyna się historia tej whiskey. Ta unikatowa edycja pochodziła z zapasów destylarni Daly w Tullamore, 36 lat leżakowała w beczkach po sherry. Twórcą marki jest Mark Andrews, który kupił niegdyś z Tullamore kilka beczek whiskey by zabutelkować je po latach. Do obecnych edycji whiskey  Knappogue Castle destylatów dostarczają Midleton i Bushmills, a wcześniej także Cooley. Nazwa pochodzi od XV wiecznego zamku Knappogue, leżącego w hrabstwie Clare, w centrum kraju. Sprzedawane są także: Knappogue Castle 12YO, 14YO i 16YO. Leżakowały w beczkach po bourbonie, a dwie ostatnie kończyły okres leżakowania w beczkach po sherry oloroso. Whiskey Knappogue Castle są łagodne, o wyraźnie słodowych smakach, lekko przydymione, z nutami orzechów i śliwek. Właścicielem i dystrybutorem marki jest grupa Castle Brands.

Czytaj więcej