bałkańska rakija z ziołami, rozpowszechniona we wszystkich krajach byłej Jugosławii poza Słowenią, rzadziej konsumowana w Bułgarii, gdzie występuje pod nazwą Bilkova Rakija. Produkowana zarówno przez tak wielkie firmy jak Badel, jak i chałupniczo, nie rzadko sprzedawana z ziołami na dnie butelki. Smaki bardzo się różnią, w zależności od bazowego alkoholu (zwykle z wytłoków winogron, ale też czasem z całych winogron lub ze śliwek) oraz mieszanki dodanych ziół – może być bardziej gorzka, lub bardziej anyżowa. Zazwyczaj ma 40-45%, barwę trawiastą. W smaku i zapachu bardzo oryginalna, nie przypomina ani naszej żubrówki, ani hiszpańskiego hierbas, ani żadnych likierów ziołowych, zwłaszcza że nie dodaje się do niej cukru ani miodu. Mocna, wytrawna, trochę cierpka, nadaje się jako aperitif. Najczęściej dodawane zioła to: anyżek, melisa, szałwia, lawenda, piołun. Najlepiej pić czystą w małych kieliszkach, dobrze schłodzoną.

Komentarze

Autor: Disorder

Komentarze

  1. Najlepszą travaricę w życiu piłam wiele lat temu w pociągu relacji Split – Zagrzeb. Polak ożeniony z Chorwatką (wtedy Jugosłowianką) wiózł do Polski kilka butelek gęstego, żółtego i wielce aromatycznego (o mocy nie wspominając) płynu, w prezencie od swojego teścia, który na jednej z przysplickich wysp (jeśli dobrze pamiętam, to był to Brac) produkował coś takiego wg znanej od wieków tajemnej receptury. Pycha….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail