Ulokowana w samym centrum starej Rygi, jest być może najmniejszą destylarnią na świecie, jednej osobie trudno się wewnątrz poruszać. Pracują od 2014. Mają aparat odpędowy o pojemności 400 l – wąska kolumna z nierdzewnej stali, wedle własnego projektu. Destylują słodowany jęczmień, słód biorą z browaru. W kwietniu 2016 roku nastawili whisky w beczkach po 190 l bourbonie i sherry oloroso, próbowałem destylatu, już nabrał nieco koloru i aromatu. Ich spirytus jest bardzo wyrazisty, słodki, o wyraźnym smaku ziaren – destylują tylko raz, mają mały filtr celulozowy. Ich alkohole trafiają głównie do restauracji w Rydze.


– Trzeba robić to, co się lubi – mówi Ernesti Otomers, właściciel firmy. – Produkujemy w wersji Premium to, co jest tradycją łotewskiej wsi – samogon. Ale też za trzy lata chcemy pokazać światu pierwszą łotewską whisky single malt. Będzie to bardzo limitowana edycja, prawdopodobnie kupaż obydwu beczek.
Maleńkie pomieszczenie to zabytek a alkoholową historią. Nad wejściem jest rzeźba Bachusa. W XVII wieku była tu piwnica win.
Gama produktów destylarni Akmenlauzis to – oprócz okowity jęczmiennej – likiery na jej bazie: ziołowy, chrzanowy, żurawinowy, rokitnikowy, jarzębinowy i kawowy.

 

Komentarze

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail