Firma M&P Wina i Alkohole Świata w dniach 5-6 października zapewniła miłośnikom dobrych trunków dwa dni niezapomnianych wrażeń. Po raz siódmy w warszawskiej Fortecy odbył się Ogólnopolski Salon Win i Alkoholi M&P. Skład wystawców raczej sugerowałby nazwę Międzynarodowy, a nie Ogólnopolski, bo choć goście przyjeżdżają z całego kraju, to wystawcy są z całego świata, ze wszystkich kontynentów, bo i z Nowej Zelandii, i z USA, Meksyku, i z Urugwaju, Argentyny, Chile czy Dominikany, i z RPA, i z Japonii czy Indii, z Izraela, Armenii, i niemal z całej winiarskiej Europy (brakuje tylko Bałkanów). Najwięcej stoisk miały firmy z: Włoch, Hiszpanii i Francji. Dzień wcześniej odbył się IV Salon Degustacyjny Luksusowych Alkoholi M&P, gdzie prezentowano głównie najwyższej klasy mocne alkohole: whisky, koniak, armaniak, brandy, kalwados, ale i wódkę, grappy, okowity, likiery czy wina likierowe.


Przyjrzyjmy się bliżej mocnym alkoholom.
Po raz kolejny na obydwa festiwale przygotowano specjalną edycję bourbona Blanton’s. W tym roku ma 50%, jest zaskakująco słodki w smaku i aromacie, wyczuwalne są czerwone owoce, jak: poziomki, wiśnie czy żurawina. W imprezach uczestniczyli John Shutt i Tony Mills z Buffalo Trace Distillery w Kentucky, która produkuje Blanton’sa. – Podobnie jak klasyczny Blanton’s, ten bourbon został zestawiony z beczek leżakujących na środkowym poziomie w naszym magazynie 8. Według mnie jest jednak bardziej aromatyczny i kompleksowy niż klasyczny Blanton’s, a i moc została dobrze dobrana – mówi John Shutt.

Jose Luis Navarro

Jose Luis Navarro

Po raz pierwszy szerszej publiczności zaprezentowana została wódka Basmoon z Kraju Basków. Destylowana z ziemniaków w małych partiach, w miedzianych aparatach kotłowo-kolumnowych, o słodkim, niemal waniliowym aromacie. – Ziemniaczany spirytus jest bardzo słodki i delikatny – mówi Jose Luis Navarro, szef destylarni Basque Moonshiners, która produkuje wódkę Basmoon. – Zastosowaliśmy filtrację celulozową oraz filtrację na zimno, jak w przypadku whisky. Spirytus destylowany jest pięć razy do mocy 96%. Wykorzystujemy lokalne, żółte ziemniaki odmiany agria, które mają ok. 20% skrobi – zdradza tajniki produkcji Jose Luis Navarro. W 2017 roku pojawi się na rynku ich rum, a prawdopodobnie pod koniec 2018 single malt whisky.
Po raz kolejny prezentowano wódki Viche Pitia, produkowane w regionie Cognac, w alembikach szarentejskich. Poza czystą dostępne są smaki – Lemon & Milk i Caraway.
Bogata była kolekcja koniaków i armaniaków, po raz kolejny można było spotkać przedstawicieli francuskich firm: François Voyer, Dupuy i Lheraud. Pierwszego dnia można było spróbować edycji XO i Extra, drugiego już tylko VS i VSOP. Goście IV Salonu Degustacyjnego Luksusowych Alkoholi M&P mieli też wyjątkową okazje – spróbować rocznikowe armaniaki Gaston Legrand, roczniki: 1978, 1987 oraz 1996, a także dwudziestoletni armaniak XO. – Wszystkie nasze armaniaki dojrzewają w czarnym gaskońskim dębie, a do destylacji wybieramy winogrona: colombard, ugni blanc i baco – mówił François Rebel, który reprezentuje powiązane kapitałowo firmy Gaston Legrand i Lheraud.
Po raz pierwszy zaprezentowano nowość w ofercie M&P – brandy z Armenii, powracającą w październiku na polski rynek markę Ararat. Edycje trzy- i pięcioletnie dystrybuuje bezpośrednio właściciel marki, Pernod Ricard. Wszystkie pozostałe, czyli: siedmio-, dziesięcio-, piętnasto- i dwudziestoletnie, a także specjalną edycję Ararat Dvin Aged Collection Reserve (50%) ma w ofercie M&P. – Nasza brandy to ponad sto lat tradycji, to wyjątkowość winogron, które dojrzewają w słonecznych dolinach gór Ararat, tradycyjna destylacja i doświadczenie naszych master blenderów – mówi Armine Ghazaryan, ambasadorka marki.

Silvestri Giuliano

Silvestri Giuliano

Silnie reprezentowane były Włochy. Na drugiej imprezie szczególnie winiarsko, w tym z kolekcją supertoskanów, na pierwszej nie brakowało grappy, tradycyjnych włoskich likierów czy okowit, np. świetnego destylatu z gruszek williamsa z destylarni Roner. Producent ten pokazał zresztą zupełnie nową markę – Drei Zinnen (okowita gruszkowa, likier z orzechów laskowych i likier cytrusowo-chilli). Kolekcję grappy prezentował Silvestri Giuliano z destylarni Zanin z Zugliano, niedaleko Wenecji. – Coraz więcej eksperymentujemy z beczkami, mieszamy destylaty z dębu, ale i z drewna wiśni czy kasztanowca. Zwłaszcza wiśnia jest bardzo ciekawa do starzenia grappy, dodaje jej dużo rześkości – mówił Silvestri Giuliano. Przedstawiciel destylarni Zanin komentował też polski rynek alkoholowy: – Dla grappy to rynek wciąż mały, ale bardzo obiecujący. Polacy kochają włoską kuchnię i lubią odwiedzać Włochy. Myślę, że wiele lat temu dystrybutorzy popełnili błąd, sprowadzając do Polski tanie i niskiej jakości grappy, tymczasem według mnie bardziej obiecująca jest sprzedaż grappy premium, raczej starzonej niż białej. Można budować pozycję grappy w Polsce tylko dzięki jej jakości. To, co trafia do dyskontów, niestety, bardzo psuje opinię konsumentów o naszym narodowym trunku.
Oczywiście, w mocnych alkoholach królowała whisky, a także irlandzka whiskey, coraz szerzej reprezentowana w portfolio M&P. Wśród nowości były m.in.: pierwsze oficjalne butelkowanie whisky Kilkerran (dwunastoletni single malt), BenRiach CS Batch 1 z beczek po bourbonie, BenRiach Peated Quarter Cask (bardzo torfowy), Inchmurrin 18YO, kolejna edycja Springbank 12YO Cask Strength, Kilchoman Sanaig, GlenDronach Cask Strength Batch 5 czy irlandzkie Writer’s Tears w wersji single malt z beczek po sherry oloroso. Swoje stoiska miły też m.in. japońska Nikka czy whisky Paul John z Indii oraz irlandzkie West Cork i The Irishman, jednak bez nowości. Bourbona i rye whiskey reprezentował Sazerac z licznymi markami.

Donald Maclellan (z prawej)

Donald Maclellan (z prawej)

Kolekcję ginów M&P uzupełnił Christie’s z destylarni Loch Lomond, która pokazała także bogate portfolio whisky. Gin jest słodki, z wyraźną nutą cytrusową. – Obecnie mamy dwa giny. Glen’s to czołowa marka na Wyspach Brytyjskich – tani gin, na spirytusie melasowym, właściwie tylko do toniku – mówi Donald Maclellan z destylarni Loch Lomond. – W zeszłym roku postanowiliśmy jednak zrobić gin z wyższej półki. Destylujemy go w Birmingham z francuskiej pszenicy, w takich kotłach, w jakich powstaje Bombay Sapphire. Udało nam się uzyskać bardzo rześki aromat. To już nie jest gin tylko do koktajli – opowiada Donald Maclellan.
Ginu można było próbować także na stoisku Ronera. Gamę mocnych trunków uzupełniały m.in. rumy Barcello z Dominikany, tequile, francuskie anyżówki, absynty i likiery z Distilleries et Domaines Provence czy kalwadosy Louis Lauriston, w tym – pierwszego dnia – dwudziestoletni czy rocznikowy (rocznik 1996).
Drugiego dnia ustawił się bar koktajlowy z nowymi likierami holenderskiej Agwy, w tym piekielnie ostra Agwa de Bolivia Diablo i nowe – tym razem słodkie – smaki likierów Mickey Finn.
Niewątpliwie warto odnotować debiut na Ogólnopolskim Salonie Win i Alkoholi M&P cydru Chyliczki. Firma pokazała m.in. wymrażany cydr lodowy, słodki, niezwykle aromatyczny. Podstawowa wersja ich cydru także prezentuje się znakomicie. Robiony ze starych odmian jabłek, fermentowany przez ponad dwa miesiące, przyjemnie orzeźwiający.
Czego zabrakło? Na pewno Grecji. Kryzys gospodarczy w tym kraju wyraźnie widać w ofercie sklepów winiarskich w całej Europie. Drugi rok z rzędu nie było Wennekera. Nie dotarł Cattier, w związku z czym w ogóle nie było szampanów, a drugiego dnia – winiarskiego – nie było też sherry. Bardzo skromnie pokazały się z winami: Węgry, Niemcy i Austria. Z drugiej strony, właściwie trudno mówić, że czegokolwiek brakowało, skoro wszystkiego było pod dostatkiem. Coroczne festiwale M&P to prawdziwy róg obfitości.
Przez dwa dni win i mocnych alkoholi z oferty M&P miało okazję spróbować kilka tysięcy osób. Pierwsza impreza ma charakter zamknięty, zapraszani są na nią dystrybutorzy, właścicieli sklepów z alkoholami i media. Druga impreza otwarta jest dla wszystkich klientów sieci sklepów M&P, wystarczyło odwiedzić, któryś z salonów i odebrać dwuosobowe zaproszenie. Wszystkich trunków można było degustować bezpłatnie.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail