7 Nebes

(7 Небес) ukraiński balsam (likier ziołowy) firmy Zlatogor (Златогор) – robiony na bazie ziół, owoców, miodu i winiaku. Siedemnaście składników likieru to: melisa, estragon, lawenda, nasiona marchwi, anyż, kminek, ziele dziurawca, tymianek, oregano, kawa, mięta, szałwia, owoce dzikiej róży, galangal, kardamon, skórki pomarańczy i jabłka. Po maceracji wszystkich składników dodawany jest jeszcze sok truskawkowy. Smak bardzo delikatny, o aromacie ziół (głównie melisa, tymianek, anyż) i pomarańczy, dobry zarówno jako aperitif jak i digestif z kostką lodu, przypomina bałkańskie gorzkie likiery – np. Gorki List. Moc – 40%.

Carciof

włoski likier na bazie karczochów, bitter typu amaro. Robiony na bazie wina i destylatu przez firmę Garrone, podawany zarówno jako aperitif jak i digestif. W smaku słodko-gorzki, z nutą ziemisto-korzenną, lekki i orzeźwiający. Można też dodawać do drinków. Moc – 18,5%.

Amargo Chuncho

peruwiański bitter, doskonały dodatek do najbardziej popularnego w Peru drinka, pisco sour. W smaku bardziej owocowy, mniej gorzki i chininowy, niż produkowana na Trinidadzie Angostura. Na Chuncho składa się ponad 30 różnych nasion, ziół, korzeni, kory i kwiatów z peruwiańskich lasów – w tym egzotycznych liści Quina i Sarrapia, które widnieją w godle na sztandarze Peru. Z łatwiejszych do rozpoznania dla Europejczyka składników, znajdziemy tu przede wszystkim korę cynamonową oraz aromat wiśni. Składniki są macerowane w  pisco, a następnie likier trafia na sześć miesięcy do dębowych beczek. W Peru używany nie tylko do drinków, ale też do sosów i marynaty mięs. Sprzedawany w małych butelkach 75 ml, moc – 40%.

Aechter Rath

niemiecki likier ziołowo-korzenny (kräuterlikör), zdecydowanie gorzki i mocny (44%), o smaku piołunu, melisy, waleriany, dość zbliżony smakiem do Ferneta, tylko mocniejszy. Zaliczany do grupy bitterów, czyli gorzkich likierów zalecanych na dobre trawienie. Osobiście lubię gorzkie ziołowe alkohole, ten jednak niczym nie uwodzi, jest w nim wyłącznie moc i gorycz, a to trochę za mało by warto było zapamiętać nazwę trunku.

Czytaj więcej

Pabst & Richarz

stara niemiecka gorzelnia z Minden, znana głównie z bardzo gorzkiego likieru boonekamp Regulator (44%). Jej początki sięgają 1861 roku, kiedy Wilhelm Josef Richarz otworzył gorzelnię w Königswinter. Firma Hermanna Pabsta powstała niewiele później, w 1898 roku w Düsseldorfie. W 1969 roku doszło do ich połączenia, a od 1988 roku są w grupie Berentzen – największego w Niemczech producenta alkoholi. Poza znanym boonekampem oferują dla sieci sieci Penny Markt produkują tanią, niczym się nie wyróżniającą brandy Tisserand Weinbrand.

Czytaj więcej

Schweden Bitter

(Swedish Bitter) zioła szwedzkie, specyfik dobry na każdą okazję, na niestrawność i na reumatyzm, do picia i do smarowania ran. Bardzo gorzki, prawie tak jak Angostura. Robiony głównie na bazie goryczki, piołunu i tataraku, a także: aloesu, arcydziegla, kamfory, korzenia dziewięćsił, mirry, rabarbaru, szafranu, senny, kurkumy, moc 30-46%. Receptura została opracowana w XVIII wieku przez szwedzkich medyków Clausa Samsta i Urbana Hjärne. Wciąż popularny w Szwecji, zwłaszcza jako bitter po ciężkim posiłku, ale też w ofercie wielu producentów z Niemiec i Austrii.

Czytaj więcej

Cepelin

ziołowy likier robiony na bazie piołunu (Ce-Pelin; „pelin” jak piołun w językach bałkańskich) przez austriacką firmę Stroh, ale z myślą o rynkach krajów byłej Jugsławii, szczególnie Serbii. Podobny do innego popularnego w tym regionie gorzkiego ziołowego likieru (gorki biljni liker) – Gorkiego Lista. Łagodny, słodko-gorzki, o mocy 28%, najlepiej smakuje jako aperitif, podawany z kawałkiem pomarańczy i z lodem.

Czytaj więcej

999 Ekstraktas

dostępne tylko w butelkach 0,1 l obwiniętych szarym papierem i do dostania wyłącznie w Kownie w gorzelni Stumbras, która produkuje ten trunek. 999 Ekstraktas nie trafia do sklepów, gdyż jest to alkohol zupełnie wyjątkowy. Za najbardziej gorzki alkohol świata uchodzi Angostura Bitters, ale to dlatego, że świat nie zna 999 Ekstraktas. Inny bardzo gorzki likier – Boonekamp – to przy tym miód. To jest esencja goryczy, to jest niewyobrażalnie gorzkie, jedna kropla może całkowicie zmienić smak drinka, buteleczka 0,1 l może wystarczyć na wiele miesięcy. Moc – 47%.

Czytaj więcej

Angostura

firma produkująca znakomite rumy, choć znana bywalcom barów przede wszystkim z bitterów, które są najbardziej znanymi gorzkimi dodatkami do drinków, zwykle kilka ich kropel zmienia smak. Firma Angostura Holdings Limited ma siedzibę na Wyspie Trynidad, notowana jest na giełdzie państewka Trynidad i Tobago, a jej produkty trafiaja na rynki 164 krajów. Kolekcja rumów obejmuje: Angostura Reserva (biały rum, ale starzony w beczkach przez trzy lata, swój klarowny kolor zawdzięcza specjalnej filtracji przez wegiel drzewny, co nadaje mu też lekko przydymiony smak), Angostura 5 i Angostura 7 (złote rumy, starzone przez 5 i 7 lat w dębowych beczkach, słodkie i wyraziste w smaku), Angostura 1919 (starannie dobrany blend, o lekko przydymionych nutach), Angostura 1824 (to jeden z najlepszych rumów w kolekcji Angostury, gorzkawy w smaku, leżakujący przez dwanaście lat w beczkach po Bourbonie, następnie blendowany i podobnie beczkowany, a przed zabutelkowaniem jeszcze filtrowany) oraz Angostura Single Barrel Reserve (rum leżakujący przez pięć lat w beczkach po Bourbonie, w smaku słodki, z nutami wanilii). Ponadto firma produkuje inne, gorszej jakości rumy: White Oak, Forres Park Puncheon, Black Label czy Royal Oak, a także: czystą wódkę i owocowe likiery.

Czytaj więcej

Angostura Bitters

bitter produkowany na Wyspie Trynidad, najbardziej gorzki alkohol świata, rzecz nie nadająca się do picia, gorycz wykręca język na odwrotną stronę, a policzki automatycznie wciągają się do wnętrza jamy gębowej. Ten sam producent wytwarza także wysokiej jakości rumy. Nazwa pochodzi od miasta Angostura w Wenezueli, w którym mikstura została po raz pierwszy sporządzona w 1824 roku przez lekarza emigranta z Europy dra Siegerta. Podobno bitter ma właściwości lecznicze (przeciwgorączkowe działanie kory chinowej). Jak informuje producent: stała się wzorcem wielu wódek żołądkowych, w jej skład wchodzą m.in.: kora angostury, kora chinowa, kłącze galangi, korzenie arcydzięgla, goryczki i imbiru oraz czerwone drzewo sandałowe, które nadaje czerwonobrązowe zabarwienie. Ilość ekstraktywnych składników w wódce jest znaczna, a zawartość cukru niewielka, co powoduje, że Angostura ma przyjemny, ziołowo-korzenny zapach, ale smak – chociaż zharmonizowany – jest intensywnie gorzki. Moc to 48%. Uwagę zwraca charakterystyczna butelka, owinięta – jak lekarstwa – papierową etykietą. Nie konsumuje jej się bezpośrednio, Angostura wykorzystywana jest wyłącznie jako składnik drinków, a dodaje się 2-3 krople, np. Champagne cocktail zawiera dziewięć części szampana i jedną koniaku, które po zmieszaniu wlewa się na kostkę cukru nasączoną kilkoma kroplami Angostury.

Czytaj więcej

WurzelPeter

doskonały niemiecki likier ziołowo-korzenny z dodatkiem owoców leśnych. Nazwa wywodzi się z ludowych germańskich podań o zamieszkujących lasy gnomach, jeden z nich nazywał się WurzelPeter. Producentem trunku jest firma Franz Wilhelm Langguth Erben, która korzysta z receptury opracowanej w 1875 roku. Likier jest słodko-gorzki z wyraźnym tłem lukrecjowym, najlepiej smakuje na kostce lodu. Moc – 30%.

Czytaj więcej

Rossbacher

wyborny austriacki likier ziołowy (kräuterlikör) robiony według sekretnej receptury opracowanej w 1897 roku, o mocy 32%. Gorzkie zioła i korzenie macerowane są najpierw w jałowcówce, a potem zalew poddawany jest ponownej destylacji. Jałowiec nadaje aromatu, zioła goryczy, smak jest bardzo oryginalny, Rossbacher zdecydowanie wyróżnia się na tle dziesiątków likierów żołądkowych, bliżej mu do włoskich amaro niż do niemieckich boonekampów.

Czytaj więcej

Boonekamp Bitter

odmiana gorzkiego likieru ziołowo-korzennego, sprzedawanego m.in. w małych (0,02 l) buteleczkach pod markami: Aechter Rath(44%), Burghof (40%), Diogenes (40% i 44%), Domritter (44%), Freigraf (40% i 44%), Grafensteiner (44%), Guter Stern (40%), Kaiserkrone (40%), Kräuterfreund (40%), Kreuzstern (40%), Kronfürst (44%), Landhaus (40%), Lekkerland (49%), Loonnkamp (40% i 48%), Magenbügler (40%), Mampe (50%), May’s (49%), Neudietendorfer (45%), Regulator (43%, 44%, 49%), Schloßberg (45%), Schütz (49%), Spitz (40%), St. Vitus (44%), Topfit (40%), Urkamp (45%) czy Winkelmann (45%). Smakują podobnie, niektóre są delikatniejsze, inne gorzkie straszliwie. Zbliżony trochę smakiem do węgierskiego Unicum, tylko bardziej gorzki i mniej aromatyczny. W skład wchodzą m.in. anyżek i piołun (wyraźnie wyczuwalne), ponadto koper włoski, waleriana czy lukrecja. Poza Niemcami produkowane także w Holandii – trunek pochodzi zresztą z Antwerpii, gdzie zaczęto go wytwarzać w XIX wieku, a także w Szwajcarii, Austrii, Włoszech. Moc bitterów Boonekamp dochodzi nawet do 50%, choć większość ma 44%. Do najbardziej znanych należy straszliwie gorzki Petrus Boonekamp (45%), produkowany pierwotnie w Holandii już w XVIII wieku, a obecnie w Niemczech, zaś konsumowany głównie we Włoszech. Mamy też polski odpowiednik – Gnesnania Boonekamp (produkt Wyborowa SA) o mocy 40%, również bardzo gorzki.

Czytaj więcej

Ettaler Kloster Bitter

gorzki jak sam diabeł likier ziołowy robiony przez benedyktynów z niemieckiego opactwa w Ettal, bardziej gorzki niż boonekampy, robiony przez zalewy na gorzkie zioła i korzenie, m.in. kłącze pięciornika. Ma 45%, smakuje jak lekarstwo, jest to trunek „na trawenie”, którego 20 ml to porcja zdecydowanie wystarczająca. Lubię gorzkie alkohole, ale to jest nawet dla mnie za gorzkie.

Czytaj więcej

Black Dragon

jeżeli ktoś lubi bardzo gorzkie likiery, to ten powinien smakować, porównać go można do Unicum lub do Boonekamp. Jest tani, produkuje go węgierska firma Pilis’91, ma 36%, ten typ bitterów po węgiersku określa się jako gyomorkeserű likör. Barwa ciemnobrązowa, ale opalizująca rubinowo. Smakuje piołunem i lukrecją, nie ma w nim ani odrobiny słodyczy, choć wśród składników znajdziemy cukier!

Czytaj więcej