Wizyta w destylarni Zanin

Destylarnia założona w połowie XIX wieku przez Bortolo Zanina w Zugliano, dziś kierowana jest przez jego prawnuki. Widniejący w godle firmy 1895 rok odnosi się do pierwszego butelkowania grappy Zanin, destylarnia jednak istniała już wcześniej, a Bortolo sprzedawał grappę gościom swojej tawerny. Zaprzęg z beczkami grappy ciągnął biały koń, stąd też nazwa trunku – Cavallina Bianca. Do dziś to najważniejszy produkt firmy Zanin – grappa Cavallina, o niepowtarzalnym słodkim smaku, aromacie malin, porzeczek i wiśni. Jest to blend, w którym duży udział mają winogrona glera, bardzo popularne w rejonie Veneto, gdzie leży miasto Zugliano, robi się z nich wino prosecco. Grappy, likiery oraz brandy sprzedawane są pod markami: Zanin, Monte Sobotino, Le Opere, Maso Alto i Via Roma. Firma produkuje także wiele alkoholi pod markami sieci sklepów, marketów, dyskontów oraz private labels winiarni. Grappy destylowane są z kilkunastu odmian wytłoków, niektóre z nich leżakują przed rozlaniem do butelek nawet po 30 lat, poza tym produkowane jest także acquavite d’uva (wypalana z całych winogron) i klasyczna brandy San Faustino czy Monte Sobotino. Butelkują pod różnymi markami: wódkę, whisky, rum czy gin. Ważną część oferty stanowią słodkie likiery, m.in. czekoladowe (z pomarańczami lub z chilli), poza tym mają własne popularne włoskie likiery jak: limoncello, arancello, amaro czy sambuca, a także bardzo oryginalny likier Tajon, będący blendem grappy i winogronowej brandy. – Coraz więcej eksperymentujemy z beczkami, mieszamy destylaty z dębu, ale i z drewna wiśni czy kasztanowca. Zwłaszcza wiśnia jest bardzo ciekawa do starzenia grappy, dodaje jej dużo rześkości – mówił Silvestri Giuliano, menadżer do spraw sprzedaży w destylarni Zanin.

Czytaj więcej

Jones Road Distillery

Zbudowana w 1873 roku Dublinie, w dzielnicy Clontarf, nad rzeką Tolka, była ostatnią destylarnia zbudowaną w stolicy Irlandii aż do 2015 roku, kiedy swoje podwoje w dzielnicy Liberties otworzył Teeling. Działała przez nieco ponad 50 lat, została zamknięta w 1926 roku, choć okazjonalnie destylowała później aż do 1945 roku. Działała pod marką Dublin Whiskey Distillery Company Ltd (D.W.D.).Jej roczne moce produkcyjne wynosiły ok. 3,6 mln l spirytusu. W praktyce jednak produkcja wynosiła ok. 2,5 mln l. W 1891 roku współtworzyła konsorcjum dublińskich destylarni. Wraz z William Jameson & Co. Distillery i George Roe & Co. Distillery firmy utworzyły spółkę Dublin Distillers Company Limited, o mocach produkcyjnych blisko 16 mln l rocznie. Powodem fuzji był narastający kryzys w branży Irish whiskey. Nie uchroniła ona zresztą żadnej z tych firm przed ostatecznym zamknięciem. Po Jones Road Distillery do naszych czasów nie przetrwało nic poza kilkoma butelkami whiskey oraz napisem na bramie osiedla mieszkaniowego, które nazywa się Distillery Loft. W kolekcji niezależnego szkockiego bottlera Cadenhead’s w latach 70. XX wieku pojawiła się bardzo limitowana edycja whiskey D.W.D., jedną z takich butelek można oglądać w kultowym Temple Bar w Dublinie.

Czytaj więcej

Jean-Édouard Adam i historia destylacji ciągłej

Do historii nowoczesnej destylacji przeszły dwa nazwiska wynalazców kolumny odpędowej do pracy ciągłej, to Johann Heinrich Leberecht Pistorius z Loburga oraz Aenas Coffey z Dublina (urodzony w Calais we Francji, ale większość życia spędził w Irlandii). Obydwaj niezależnie od siebie wynaleźli, opatentowali i z sukcesem wprowadzili na rynek swoje wynalazki. Pistorius pierwszą kolumnę do destylacji ciągłej uruchomił w 1817 roku w Prusach, Coffey w 1830 roku w Irlandii. Wkrótce w aparatach Pistoriusa destylowała większość gorzelni na terenie Prus i imperium Austro-Węgierskiego. Coffey nieco dłużej czekał na uznanie. W Irlandii zdołał sprzedać swoje kolumny zaledwie trzynastu gorzelniom, głównie z regionu Ulsteru. Wielcy producenci Irish whiskey byli przeciwni wynalazkowi, uważali, że ich trunek traci na jakości, że spirytus jest zbyt neutralny w aromacie. Mieli rację, cóż z tego, skoro produkcja w kolumnie była znacznie tańsza niż w alembiku? Zdegustowany Coffey przeniósł się do Londynu, gdzie instalował swoje kolumny w fabrykach ginu, a potem do Szkocji, gdzie witano go z otwartymi ramionami, gdyż tania i lekka grain whisky z kolumny doskonale nadawała się do wchodzących właśnie na światowe rynki whisky blendowanych. Do dziś w Szkocji używa się zmodyfikowanych kolumn według projektu Coffeya.

Czytaj więcej

Ardnamurchan

nowa szkocka destylarnia whisky, otwarta w czerwcu 2014 roku w Glenberg (Highland) przez Adelphi, niezależnego bottlera, działającego na rynku whisky od 1826 roku. Pięknie położona nad jeziorem Loch Sunart, na Półwyspie Ardnamurchan, przy destylarni działa centrum dla zwiedzających. Budynek tak zaprojektowano, by nawiązywał do XIX wiecznej architektury szkockich destylarni – z charakterystycznymi pagodami. Korzystają z lokalnego jęczmienia, woda pochodzi z źródeł górskich. Jęczmień jest słodowany z udziałem torfu i bez torfu. Fermentacja odbywa się w kadziach zbudowanych z dębu, trwa minimum 72 godziny. Alembik do pierwszej destylacji ma pojemność 10 tys. l, do drugiej – 6 tys. l. Moce produkcyjne to 500 tys. l rocznie. Whisky dojrzewa w beczkach po bourbonie i po sherry. W 2016 roku ukazała się edycja Ardnamurchan Spirit, trunek zabutelkowano z mocą 53% po dwóch latach leżakowania w pierwszy raz napełnionych beczkach hogshead po sherry oloroso oraz po sherry pedro ximenez. W rezultacie aromat wina zdominował whisky, smak słodki, karmelowy, finisz jest lekko wędzony.

Czytaj więcej

Historia destylarni M. Hanauer & Sohn z Würzburga

Założycielem gorzelni i fabryki likierów był Hermann Reiß, który po ślubie w 1885 roku z Babette Hanauer przeniósł się do Würzburga. To właśnie tam wraz ze swym teściem założyli fabrykę parową wraz z gorzelnią Weinbrennerei und Likörfabrik M. Hanauer & Sohn. Mieściła się przy Resenstraße 4/6 w dzielnicy Heidingsfeld, tuż przy torach kolejowych. Mieli sześć alembików szarentejskiego typu oraz piwnice z leżakującymi w beczkach destylatami. Produkowano tu głównie destylaty owocowe (m.in. cenioną kirschwasser, czyli destylat z wiśni), śliwowicę, destylaty z wytłoczyn winogron. Rozlewano także importowane z Francji koniaki, mieli filię w Châteauneuf-sur-Charente. Butelkowano Cognac Hanauer. Importowali też rum i arrack

Czytaj więcej

Caledonian

przez lata największa na świecie destylarnia whisky zbożowej, tu też pracowały największe kolumny do destylacji ciągłej. Zbudowana w Edynburgu przy Haymarket Station w 1885 roku przez Grahama Menziesa. Początkowo nazywała się Edinburgh. W 1884 roku przejęta przez grupę Distiller Company Ltd (DCL), od 1966 roku w strukturze Scottish Grain Distillers Ltd. Zamknięta w 1987 roku. Częściowo zburzona w 1998 roku, pozostała część magazynów i wielki komin. Całość produkcji szła do blendów, podczas jej istnienia nie było żadnego oficjalnego butelkowania Caledonian Single Grain. W 2016 roku właściciel marki – Diageo – wypuścił whisky The Cally w serii Diageo Special Releases. Trunek został wydestylowany w 1974 roku, zabutelkowany jako whisky single grain czterdziestoletnia. Inne edycje pochodzą od niezależnych bottelerów m.in.: Douglas Laing, Cadenhead, Duncan Taylor, Signatory, SMWS, That Boutique-y Whisky Company, Master of Malt, Hunter Laing.

Czytaj więcej

Garnheath

destylarnia grain whisky w miejscowości Moffat. Powstała w 1964 roku w miejscu dawnego młyna. Istniała tylko do 1986 roku, potem została zburzona, jednak jej właściciel – Inver House – wciąż wykorzystuje dawne magazyny w Moffat. Rocznie produkowała ok. 70 mln l spirytusu z przeznaczeniem głównie na blendy. Jedyna butelkowania whisky Garnheath Single Grain to: Garnheath 40YO z 1969 roku, 41YO z 1974 roku i 42YO z 1974 roku – wszystkie z kolekcji Douglas Laing, Garnheath 42YO z kolekcji That Boutique-y Whisky Company, Garnheath 28YO z 1986 roku z kolekcji The Cooper’s Choice i Garnheath 41YO z 1974 roku z kolekcji Càrn Mòr. Próbowałem zachwycającej Garnheath 42YO That Boutique-y Whisky Company (44,3%), w nosie kukurydza, moscatel, czekolada i wanilia. W ustach w pierwszej chwili słodycz mlecznej czekolady, ale po chwili pojawia się ostrzejsza nuta imbiru. A na koniec – budyń waniliowy, galaretka malinowa.

Czytaj więcej

Bulleit Distilling Co w Kentucky

Gorzelnia została wybudowana w Shelby County i będzie produkowała bourbona oraz rye whiskey. Inwestycja kosztowała właściciela – koncern Diageo – 115 mln USD. Zatrudnienie znalazło tu 30 osób. Moce produkcyjne to blisko 7 mln l rocznie. Położona jest na 300 akrowej działce, na której znajdują się m.in. cztery magazyny, każdy z możliwością przechowywania 55 tys. beczek. Zainstalowano tu baterię słoneczną, która będzie kumulowała energię do obsługi wszystkich urządzeń mobilnych. Oficjalne otwarcie nastąpiło 14 marca z udziałem lokalnych władz, przybył m.in. gubernator Kentucky Matt Benin. Nie jest otwarta dla zwiedzających. W 2014 roku Diageo otworzyło dla turystów Bulleit Frontier Whiskey Experience, gdzie można zapoznać się z historią marki Bulleit.

Glenrothes wraca do Edrington

Berry Bros & Rudd, które przez ostatnie siedem lat było właścicielem whisky Glenrothes, sprzedał markę oraz destylarnię grupie Edrington. Berry Bros & Rudd nadal będzie dystrybuować marki Glenrothes na terytorium Wielkiej Brytanii, a Edrington Americas zajmie się rynkiem w USA, jak również na kilku kluczowych rynkach, w tym w Hiszpanii, Skandynawii, Azji i w strefach wolnocłowych. Berry Bros & Rudd wcześniej – w 1995 roku – odkupiło destylarnię Glenrothes właśnie od Edrington, whisky wraca zatem do macierzy.

Caffo

włoska firma grupująca kilku destylatorów. Gorzelniczy biznes rozpoczął w 1865 roku Giuseppe Caffo na Etnie, gdzie rozpoczął produkcję grappy z wytłoków winogron rosnących na wulkanicznych skałach. W 1915 roku Giuseppe Caffo kupił gorzelnię w Santa Venerina, na Sycylii. Giuseppe opatentował też kilka oryginalnych receptur na likiery ziołowe i owocowe. Rodzinny biznes kontynuował jego syn, Sebastiano Caffo, a wkrótce także jego dwaj bracia. Firma przejęła dwie kolejne gorzelnie na Sycylii – San Paolo i Castiglione, a potem jeszcze dwie następne w Kalabrii i Limbadi. Po kolejnej akwizycji rozpoczęto też własną produkcję wina. Firma nadal jest w rodzinnych rękach, w 2006 roku przejęto destylarnię grappy we Friuli, otwarto też oddziały w USA i Niemczech. Na przestrzeni 150 lat firma opracowała ponad 2000 receptur likierów, oczywiście tylko niewielka ich część weszła do sprzedaży. Do najbardziej znanych produktów należą: wielokrotnie nagradzany lukrecjowy likier Calabrese Liquorice, likier z kalabryjskich cytryn limunì, kminkowy likier Finocchietto Caffo, bergamotkowy likier Bergamia, cytrusowe Cedro della Riviera, brzoskwiniowe Indianello, likier na bazie brandy, gorzkich ziół i pomarańczy – Solara, ziołowo-korzenne Elisir Arabesh czy gorzkie i ziołowe Vecchio Amaro del Capo. W ofercie są też tradycyjne włoskie likiery (amaretto, limoncello, anice, sambuca itp.) oraz kilkanaście rodzajów grappy, destylowanej obecnie w dwóch gorzelniach – Limbadi  w Vibo Valentia i Passons Pasian w Udine.

Czytaj więcej

Gatsios

(Γάτσιος) grecka destylarnia, powstała w 1878 roku w Syrrako. Założył ją Thanassis Gatsios i była to pierwsza destylarnia w prowincji Epir. Obecnie firmą zarządza czwarte pokolenie rodziny Gatsios. Produkują 6000 butelek na godzinę, a swoje wyroby eksportują do 12 krajów. Ich oferta to kilka rodzajów ouzo (marki: Gatsios, Ammos i Meltemi, a także tsipouro, brandy Mediterrane (3 i 5 gwiazdkowe) i likier żywiczny mastiha, butelkowany pod markami Koukoudo i Le Pont.

Czytaj więcej

Pierre de Segonzac

gorzelnia powstała w 1702 roku, założył ja Jacques Ferrand. Mają swoje niewielkie winnice w Segonzac, czyli w Grande Champagne, wyłącznie winogrona ugni blanc. Zaledwie 7 ha, to jeden z najmniejszych producentów koniaków w regionie. Interes prowadzi Pablo Ferrand, jego dziadek – Pierre Ferrand – to wielka postać w świecie koniaku. Dziś jego imię widnieje na butelkach dużej grupy kapitałowej, skupionej wokół La Maison Ferrand. „W wyniku różnych niezbyt udanych inwestycji rodzina straciła prawo do marki koniaków Ferrand, ale portret mojego dziadka, któremu wiele zawdzięczam, i od którego wszystkiego się nauczyłem, widnieje na moich butelkach” – mówi Pablo Ferrand. W piwnicach firmy są beczki z eau-de-vie pamiętającymi czasy nie tylko dziadka, ale także pradziadka – najstarsze są z 1924 roku. Do starzenia używają beczek z dębu Limousin, o pojemności 400-500 l. Prawie wszystkie beczki są bardzo stare, mają po 50-70 lat. „Nie lubię w koniaku zbyt wiele tanin drewna, wolę gdy są rześkie, owocowe” – mówi Pablo. Alembik jest sterowany ręcznie. „Wstaję o trzeciej nad ranem, schodzę do destylarni, sprawdzam aromat spirytusu ściekającego z alembiku, a potem wracam spać. W środku nocy jestem lepiej wyczulony na aromaty, a uważam, że żaden komputer nie zastąpi nosa. Mogę sobie na to pozwolić, bo destyluję tylko przez 30 dni w roku”. Do 2012 roku niemal cała produkcja trafiała do zestawiania kupaży Rémy Martin. „Wstrzymałem kontrakt z nimi, bo chcę sam wszystko butelkować” – mówi Pablo. Koniak VSOP Pierre de Segonzac ma siedem lat, XO Réserve – piętnaście. Jest też trzydziestoletni XO Sélection  des Angnes i pięćdziesięcioletni Extra, o barwie likieru kawowego, aromacie pigwy, miodu, liści wiśni, herbaty, cierpkich jabłek i tytoniu. Perłą w koronie jest jednak koniak Pierre de Segonzac Ancestrale, kupaż alkoholi, które mają 70-75 lat. Dużo miodu, pigwy, wiśni, czarna herbata, orzechy włoskie. Rocznie sprzedawanych jest 200-250 butelek w cenie 350 euro za butelkę.

Czytaj więcej

Guerbé

firmę założył w 1896 roku Jean Guerbé, wciąż należy do rodziny, obecnie prowadzi ją François Xavier Charpentier wraz z żoną. Mają dwanaście alembików. Do starzenia używają beczek z dębu Limousin. – Destylujemy od pięciu pokoleń. Przez lata nasza firma większość swoich koniaków sprzedawała do kupaży Hennessy, teraz zaczęliśmy sami butelkować. Mamy 54 ha winnic, wszystko to winogrona ugni blanc, bardzo dobre parcele w Grande i Petite Champagne – opowiada François Xavier Charpentier.

Czytaj więcej

Stokerij de Molenberg

belgijska destylarnia, producent whisky. Założył ją w 2010 roku Charles Leclef, którego rodzina ma długi staż w branży alkoholi, destylowali gin już w XVII wieku, prowadzą browar Het Anker. Przy destylarni są pokoje gościnne i centrum dla zwiedzających. Mają dwa duże szkockie alembiki Forsyth – po 3000 l. – Używamy do produkcji whisky tego samego słodu, który mamy w browarze, drożdże także są browarnicze – opowiada Hans Rubens, kierownik ds. eksportu w firmie. Używają do starzenia małych beczek z nowego drewna, budowanych w Portugalii, a także beczek po bourbonie, a do finiszowania whisky beczek po piwie Het Anker, po porto czy sherry. Ich flagowa whisky to single malt Gouden Carolus Het Anker Finish, która najpierw przez 30 miesięcy leżakowała w pierwszy raz napełnionych beczkach po bourbonie, potem przez sześć miesięcy w beczkach po piwe Het Anker. Mają także rocznikowe limitowane edycje whisky: Gold Fusion 2014 (cztery lata w beczkach po bourbonie i dwa lata po sherry oloroso), Fado Vivo 2015 (najpierw trzy lata w beczkach po bourbonie, potem 75% tej whisky leżakował przez dwa lata w beczkach po porto tawny, a 25% przez dwa lata w beczkach po piwie Het Anker) i Sola Jerez 2016 (sześć lat w pierwszy raz napełnionych beczkach po bourbonie, a potem jeszcze trzy lata w beczkach po sherry oloroso).

Czytaj więcej

Remparts

rodzinna firma, powstała w latach 60. XX wieku. Mają 115 ha winnic na wzgórzach w regionie Ténarèze, winogrona: sauvignon blanc, colombard, ugni blanc, merlot, cabernet franc i cabernet sauvignon. Produkują wina, armaniaki i floc. Mają własny stacjonarny alembik. Armaniak jest z winogron ugni blanc i colombard, do starzenia używają czarnego gaskońskiego dębu. – Prawie wszystkie nasze butelkowania armaniaków to edycje rocznikowe, przy czym nigdy nie butelkujemy trunków młodszych niż 20 lat – mówi Médéric Marcellin, właściciel firmy i wnuk jej założyciela. Niezwykłym armaniakiem w kolekcji jest ich Chateau Les Remparts Hors d’Age, stanowiący mieszankę w połowie eau-de-vie z 2001 roku, w 40% z 1980 i w 10% z 1976. W nosie: orzech włoski, skóra, tytoń, a w ustach: miód, brzoskwinia, politura, a także taniny, finisz długi, cierpki, tabaczny. Ich rocznikowe armaniaki to linia Armagnac Marcellin (roczniki: 1975, 1976, 1981, 1985, 1988). Butelkują floc de Gascogne z winogron białych i czerwonych oraz – sezonowo – likier śliwkowy Pruneaux d’Agen à l’Armagnac.

Czytaj więcej

Picardon

młody producent armaniaku z regionu Bas Armagnac. Firmę prowadzą Myriam i Jean Pierre Rande. Mają 80 ha winnic – ugni blanc i baco na armaniaki oraz inne szczepy na wina: colombard, cabernet sauvignon, cabernet franc i tannat. Eau-de-vie leżakują w czarnym gaskońskim dębie. Mają własne stacjonarne alembiki. Firma powstała w 1988 roku i taki jest też ich najstarszy armaniak. Ma aromat: miodu, brzoskwiń, likierowego wina, syropu gruszkowego. W ustach czuć terpentynę, tytoń, mokre liście. Ostry, gryzący finisz. Ich Picardon Bas Armagnac Hors d’Age ma 12 lat, w aromacie czuć przede wszystkim zielone włoskie orzechy, smak jest agresywny, spirytusowy. Produkują także floc de Gascogne – rześki, miodowo-owocowo-drożdżowy w smaku, z winogron ugni blanc i colombard. Unikatowym produktem jest Le Pimençon – białe wino z czerwoną papryczką w butelce.

Czytaj więcej

Mackmyra otwiera eksperymentalną destylarnię

Szwedzki producent whisky ponownie otwiera podwoje swojej pierwszej destylarni w wiosce Mackmyra pod Gävle. Powstała w 1999 roku i pracowała do 2013 roku. Założona w XIX wiecznym młynie, przez ostatnie cztery lata stała zamknięta, ale wciąż w pełni wyposażona. Pierwsze miedziane alembiki były ręcznie spawane i wyglądały bardziej jak połączone kotły. Potem zainstalowano dwa alembiki kupione w Szkocji, o pojemności 10 tys. i 8 tys. l.

Czytaj więcej

Vinet-Delpech

firma powstała w 1777 roku, obecnie już siódme pokolenie rodziny Delpech Fougerat pracuje przy produkcji koniaku. Mają ok. 100 ha winnic ugni blanc w regionach Petite Champagne i Fins Bois oraz aż 12 alembików. Mają także kolumny do destylacji ciągłej i trzy linie do butelkowania. Używają beczek z dębu Limousin. Poza destylatami z winogron produkują: gin, wódkę, whisky i rum. – Sprzedajemy odleżakowane eau-de-vie do dużych domów koniakowych jak Martell czy Rémy Martin, pod własną marką sprzedajemy zaledwie niewielką część naszych destylatów, dlatego firma, choć duża, jest stosunkowo mało znana poza regionem Cognac – mówi Lucas Faret, który odpowiada za eksport. Najstarsze koniaki jakimi obecnie dysponują, liczą sobie ponad sto lat.

Czytaj więcej

Vignerons d’Oléron

kooperatywa winiarzy z Wyspy d’Oléron, z siedzibą w Saint-Pierre d’Oléron. Powstała w 1994 roku, łącząc pięć wcześniejszych kooperatyw winiarzy z wyspy, którzy zaczęli ze sobą współpracować już w latach latach 70. XX wieku. Skupia obecnie 49 winiarzy, którzy razem mają 320 ha winnic. Winogrona to głównie colombard i ugni blanc, a także: cabernet sauvignon, cabernet franc, merlot, chardonnay. Mają 8 alembików po 2500 l każdy, rocznie produkują ok. 200 tys. l czystego spirytusu. Do starzenia eau-de-vie używają beczek z dębów Limousin i Tronçais, piwnice mieszczą się w Saint-Georgesd’Oléron, odpoczywa tam ponad 400 tys. l koniaku. Poza tym co sami butelkują (koniaki, panneau i wina), sprzedają eau-de-vie dla Martella. Podstawowa własna edycja to rześki czteroletni koniak Louis Pearl VS. Louis Pearl VSOP zestawiony jest z 6-9 destylatów, w aromacie: brzoskwinie i gruszki, smak słono-owocowy z nutą maślaną. Louis Pearl XO zestawiany jest z destylatów 10-15 letnich. W nosie: toffi, masło orzechowe, w ustach: wanilia, rodzynki, ale też… wędzony boczek. Pineau Blanc robione jest z winogron ugni blanc i colombard, Rosé z winogron cabernet i merlot.

Czytaj więcej

Old Comber

W mieście Comber, w hrabstwie Down, w XIX wieku powstały dwie destylarnie pot still whiskey. Pierwsza, znana jako Upper Distillery, powstała w 1825 roku w miejscu wcześniejszego browaru i słodowni. Założył ją John Miller. Druga powstała w tym samym roku w miejscu papierni, znana jako Lower Distillery, założyli ją panowie Byrne i Giffikin. Tylko przez dwadzieścia lat działała samodzielnie, w 1845 roku przejął ją John Miller, który destylował teraz whiskey w dwóch miejscach. Produkowali ciężką, oleistą whiskey, jako jedni z pierwszych w Północnej Irlandii zaczęli nalewać ją do butelek. Po raz ostatni spirytus popłynął z alembików w 1953 roku. Potem kolejni właściciele wyprzedawali zapasy odleżakowanych whiskey. Do dziś można dostać (w cenie ok. 600 euro) pojedyncze butelki whiskey Old Comber 30YO, które na początku lat 80. wypuściła firma James E McCabe z przejętych zapasów. Przetrwały resztki dawnych zabudowań przy Killinchy Street w Comber.

Czytaj więcej