Weingut Andreas B. Polsterer

rodzinna winnica w Feuersbrunn, jednym z najstarszych miast winiarskich w Dolnej Austrii. Od ok. 250 lat rodzina uprawia winorośl, obecnie mają ponad 13 hektarów winnic. Główne nasadzenia to roter veltliner, poza tym: grüner veltliner, riesling, chardonnay, cabernet, merlot, zweigelt, blauburger, st. laurent. Robią też wina musujące i lodowe. Pod koniec lat 80. XX wieku otworzyli niewielką destylarnię, butelkują ok. 300 l mocnych alkoholi. Mają też własne sady moreli oraz śliwek, robię: morelowicę, tresterbrand (destylat z wytłoczyn) i śliwowicę. Każdy alkohol leżakuje trzy lata w stalowych tankach przed zabutelkowaniem. W 2020 roku po raz pierwszy wypuszczą tresterbrand z beczek.

Czytaj więcej

Fiasko planów budowy destylarni w Derry

Irlandzka marka The Quiet Man, której przedstawiciele w Polsce jest firma Arkadia/Świat Whisky, nie będzie miała swojej destylarni. Rozpoczęta w 2017 roku budowę wstrzymano. Nowy właściciel marki, amerykańska grupa Luxco, uznał, że The Quiet Man jest zbyt mała marką, by opłacało się budować dla niej destylarnię. Zakład miał staną w Derry, w Irlandii Północnej.

Sifonios

(Σιφωνιός) to rodzinna firma, powstali w 1938 roku. Dziś są największym producentem mocnych alkoholi na Wyspie Rodos, za destylację i receptury odpowiada Angelos Nikolas Sifonios. Ich czołowy produkt, to tzw. czarne ouzo, czyli anyżkowy likier z maceratami ziaren kawy i cukrem. Robią także tzw. czerwone ouzo, czyli likier anyżkowy z cynamonem. Obydwa trunki są bardzo popularne na Rodos. Ponadto w ofercie mają klasyczne ouzo, winogronowy trunek suma (regionalny odpowiednik tsipouro, robiony z białych winogron lokalnych szczepów athiri), mastihę i różne likiery, jak np. lemoncello o mocy 21%. Zakład wyposażony jest w kolumnę i alembik.

Czytaj więcej

Chatzopoulos

(Χατζοπουλος) destylarnię założył Dimitris Chatzopoulos w 2009 roku, ale tradycje produkcji mocnych alkoholi w rodzinie kultywowane są od lat 20. XX wieku. Zakład znajduje się w Aleksandropolis, na północy Grecji, przy granicy z Turcją i Bułgarią. Mają kolumny do produkcji destylatu zbożowego i alembiki do maceracji botaników. W ofercie są tylko dwa produkty – tsipouro i ouzo. Tsipouro powstaje z wytłoczyn winogron muskat aleksandryjski od okolicznych winiarzy, destylowane jest dwukrotnie bez dodatków w alembiku. Ouzo robione jest z neutralnego spirytusu zbożowego z kolumny, a potem dodaje się dwa rodzaje anyżu, cynamon, goździki i w niewielkich ilościach inne botaniki i redestyluje w alembiku. Przez długi czas trunek leżakuje w cysternach ze stali nierdzewnej zanim trafi do butelek. Firma jest otwarta dla zwiedzających, przyjmuje gości po wcześniejszym umówieniu wizyty.

Czytaj więcej

Wizyta w destylarni Caorunn

W 2009 roku Inver House wprowadziło do oferty własny szkocki gin, komponowany w dużym stopniu z własnych botaników. Za proces produkcji odpowiada Simon Buley, menadżer destylarni Balmenach. Caorunn to destylarnia w destylarni, aparaty do produkcji ginu wstawiono do przylegającego do gorzelni budynku magazynowego. Nie potrzeba było dużo miejsca, gdyż spirytus pszeniczny jest kupowany zewnętrznie, a na miejscu dodawane są botaniki i następuje redestylacja. Gin jest redestylowany w aparatach z 1920 roku, wyprodukowanych w Szkocji, ale sprowadzonych z USA, gdzie były wykorzystywane. Niesamowite urządzenie, sterowane przez system zegarów i pokręteł, z osobnymi maceratorami, gdzie na półkach para i spirytus przechodzą przez botaniki, potem następuje redestylacja w dziwnym cylindrze, gin odbierany jest z mocą 96%. Do klasycznej wersji ginu wykorzystują jedenaście botaników, z których część rośnie w promieniu kilku mil od destylarni, są to: wrzosy o słodko-cytrusowych aromatach, grona jarzębiny, jabłka odmiany coul blush, od 1827 roku hodowane w regionie Ross-Shire, suszone gałązki woskownicy (bog-myrtle), suszony mniszek lekarski, do tego: skórki pomarańczy i cytryn z Hiszpanii, słodkie jagody jałowca z Macedonii, cynamonowiec z Indonezji, nasiona kolendry i suszony korzeń dzięgla. Caorunn po gaelicku oznacza jarzębinę. Poza wersją podstawową w ofercie są także Caorunn Raspberry (z dodatkiem lokalnych malin), Caorunn Highland Strength (o podwyższonej mocy) oraz Caorunn Master’s Cut (o nieznacznie podwyższonej mocy, tylko dla duty free). Klasyczny Caorunn Small Batch (41,5%) ma delikatny aromat, sporo jałowca, cynanowca, jabłka. W smaku bardzo przyjemnie jabłkowy. W finiszu jałowiec, pieprz, wanilia. Caorunn Raspberry (41,8%) to zapach malin, jabłek. W smaku masa malin, finisz lekko pikantny, podbity jałowcem. Caorunn Highland Strength (54%) ma aromat i smak zdominowany przez waniliowe nuty alkoholu pszenicznego. Poza tym masa jałowca. Pieprz i jabłka w finiszu. Dwie nowe wersje ginu pojawią się w 2020 roku. Jeden będzie leżakowany w beczkach, drugi z dodatkiem przypraw korzennych.

Czytaj więcej

Okowity od Palikota

Janusz Palikot powołał spółkę Tenczyńska Okovita, w której powstawać będą trzykrotnie destylowane naturalne alkohole ze zbóż i owoców. Nawiązując do historycznych receptur spółka planuje zaoferować kraftową okowitę oraz jakościową wódkę rzemieślniczą. Linia produkcyjna zostanie zainstalowana w należącym do Palikota Browarze Tenczynek. Spółka rozpoczęła zbiórkę pieniędzy poprzez Crowdway – platformę crowdfundingu inwestycyjnego. „Alkohole wysokoprocentowe są obecnie w przededniu rewolucji porównywalnej do tej, która 10 lat temu zaczęła zmieniać na lepsze polski rynek piwny. To dobry czas na wykorzystanie budzącego się potencjału i wskrzeszenie kraftowej okowity” – czytamy w komunikacie, ogłoszonym na Crowdway. Firma planuje zebrać blisko 4,2 mln zł, z czego ok. 1 mln zł ma zostać przeznaczone na zakup kolumny destylacyjnej, 400 tys. zł na beczki do leżakowania. Ok. 2 mln zł ma pomóc sfinansować pierwszy okres działalności i opłaty akcyzowe. Planowane pierwsze butelkowania to 2021 rok. Minimalny pakiet 10 akcji kosztuje 220 zł.

Wyprawa do Balmenach

W dniach 21-24 października firma International Beverage, właściciel marki Inver House i pięciu destylarni w Szkocji, zorganizowała wyjazd studyjny dla laureatów konkursu barmańskiego Hankey Bannister. Do Szkocji polecieli: Mateusz Bala z Six Coctails, Michał „Mycek” Stasiak z Domu Whisky i Aleksander Pelowski z Małej Sztuki, a także Łukasz Gołębiewski z „Aqua Vitae”.

Czytaj więcej

Ruiny po zakładzie Józefa Kronika w Lwowie

Przy ul. Chmielnickiego 124 we Lwowie straszy ruina wielkiego zakładu, zbudowanego w neogotyckim stylu z czerwonej cegły. Wygląda niczym włoskie palazzo, niegdyś była tu fabryka wódek i likierów Józefa Kronika. Po II wojnie światowej produkowano tu dżemy i marmolady, a obecnie jest to niszczejący pustostan. W promieniu 200 m znajduje się wytwórnia wódek Hetman, a także ruina po fabryce wódek J.A. Baczewski, a kawałek dalej jest kolejny znany z czasów przedwojennych zakład rektyfikacji, dawniej PMS, dzisiaj Lwowski Zakład Likierów i Wódek. Powodem tego nagromadzenia gorzelni są obfite podziemne źródła miękkiej wody, choć nie bez znaczenia była też pobliska stacja kolejowa, jak i fabryczny charakter dzielnicy.

Czytaj więcej

Ruina rektyfikacji spirytusu w Międzyrzeczu Podlaskim

Jeszcze dekadę temu działał tu wielki zakład – gorzelnia, rektyfikacja, rozlewnia win. Przemysłową część dawnego folwarku XXX w Międzyrzeczu Podlaskim eksploatowały dwie firmy – Surwin z rozlewnią win i siostrzany Alkowin z produkcją spirytusu. Obydwie spółki wciąż zresztą mają adres przy ul. Lubelskiej 67 A, tyle, że upadłe Podlaskie Zakłady Spirytusowe Alkowin Sp z o.o. są w likwidacji. Po wielkim zakładzie produkcyjnym pozostały ruiny.

Czytaj więcej

Třebíč i stare tradycje gorzelnicze

Miasto Třebíč położone jest na Morawach. Pod nazwą Trebich znane jest od niedawna z produkcji whisky. To ośrodek miejski z długa historią, także w wytwarzaniu mocnych alkoholi. Początki miasta związane są z założeniem klasztoru w 1101 roku. Przy klasztorze wybudowano w XII wieku bazylikę, później kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, wzniesiony w stylu romańskim. W XIII wieku kościół i klasztor przebudowano w stylu gotyckim.

Czytaj więcej

Whisky wraca do Donegal

Po 177 latach w Donegal w Irlandii ponownie zostanie uruchomiona produkcja whisky. Realizowana jest inwestycja o wartości 6 mln euro, budowy destylarni i centrum dla odwiedzających, z muzeum i parkiem. Inwestorem jest firma Sliabh Liag Distillers, która w Carrick produkuje m.in. gin i butelkuje blendowaną whisky. Budowa rozpocznie się jeszcze w tym roku na placu Show Field Ardara. Roczne możliwości produkcyjne mają sięgać 400 tys. l czystego spirytusu, powstawać tu będą whisky single malt i single pot still oraz poitín i gin. Whisky ma być mocno torfowa, podobnie jak to było przed dwoma wiekami, kiedy piece opalano głównie torfem. Produkcja ma ruszyć już w przyszłym roku, a zatrudnienie przy niej znajdzie 40 osób.

Podkarpacka Destylarnia Okowity

W 1880 roku w miejscowości Długie pod Zarszynem na Podkarpaciu powstała gorzelnia dworska, prowadził ją wówczas Jan Wiktor i była częścią folwarku. Zatrudniała pięciu pracowników, napędzana była silnikiem parowym o mocy 6 koni mechanicznych. Urodzajne gleby regionu znanego jako Doły Jasielsko-Sanockie, sprzyjały rozwojowi rolnictwa. Powstały tu m.in. młyny wodne i browar parowy w Zarszynie. Pierwsze wzmianki o słodowni dworskiej pochodzą z roku 1631. Jednak funkcjonowanie odpowiednio zorganizowanego browaru przypada na lata późniejsze, czasy od 1755 roku.

Czytaj więcej

Kilchoman podwaja produkcję

Destylarnia Kilchoman z Islay zapowiada podwojenie produkcji. Wkrótce rozpoczną prace dwa nowe alembiki, wstawiono też nową kadź zacierną i sześć kadzi fermentacyjnych. Wcześniej rozbudowano słodownię i suszarnię torfowanego słodu. Z nowymi mocami Kilchoman będzie rocznie produkować 480 tys. l czystego alkoholu. Rozbudowano też centrum dla zwiedzających. Finał prac, które kosztowały 6 mln funtów, zapowiadany jest na przełom listopada i grudnia. Polskim dystrybutorem whisky Kilchoman jest M&P.

Jim Beam buduje nową destylarnię w Kentucky

60 milionów dolarów planuje wydać grupa Beam Suntory na nową destylarnię Jima Beama w Clermont, w stanie Kentucky. Mają tu powstawać limitowane edycje i eksperymentalne bourbony, sygnowane jako James B Beam Distilling Co. Tej nazwy firma używała zaraz po zniesieniu prohibicji w 1933 roku. Sama destylarnia otrzymała imię słynnego mistrza destylacji Freda Noe, nazywa się Fred B Noe Craft Distillery. Planowane jest tu także centrum dla zwiedzających.

Starka prędko nie powróci

Trwa sądowy klincz w sprawie marki Starka i zarządzania spółką, która produkuje historyczny polski trunek. Dwie zainteresowane szczecińskimi piwnicami strony są w trwającym od półtora roku sporze, a ociężałość sądu sprawia, że majątek zabezpiecza zarządca komisaryczny. Długi firmy rosną, produkcja i sprzedaż są wstrzymane, zamiast realizacji ambitnych planów mamy kolejny blamaż na rynku polskiej wódki.

Czytaj więcej