Tanqueray No. Ten

nazwę zawdzięcza małemu alembikowi nr 10 (500 l), w którym jest destylowany. Wśród składników jest duży udział cytrusów, które też dominują w aromacie (limonka, cytryna, grejpfrut, pomarańcza). W smaku bardzo dużo pomarańczy i grejpfruta, także nuty leśne, sosnowe, igliwie i żywica. Moc – 47,3%.

Curio Rock Samphire

gin produkowany w Kornwalii przez destylarnię rodziny Curio. Powstaje w małych alembikach, składniki to m.in.: jałowiec, anyż gwiaździsty, kardamon, gałka muszkatołowa, trawa cytrynowa, skórki cytrusów, cynamon. Aromat rześki, limonka, cytryna, grejpfrut, jałowiec, mięta. Jeszcze więcej mięty w smaku, a nawet miętowa czekoladka – After Eight. Do tego czuć kardamon i przyprawy korzenne – gałkę, pieprz. Moc – 41%.

Wizyta w Sipsmith Distillery

Blisko Tamizy i stacji metra Turnham Green w Londynie od 2007 roku działa Sipsmith Distillery. Założona w garażu, była to pierwsza w Londynie licencja na produkcję alkoholu, jaką wydano po zliberalizowaniu angielskich przepisów. Założyło ją dwóch entuzjastów, zafascynowanych amerykańskimi mikrodestylarniami – Fairfax Hall i Sam Galsworthy. Mają trzy niemieckie alembiki: Constance, Patience i Prudence oraz małą sześciopółkową kolumnę do rektyfikacji. Kupują gotowy spirytus pszeniczny o mocy 96% i redestylują go na gin, odbierany jest z mocą 88%. Master distillerem jest znany dziennikarz piszący o alkoholach, Jared Brown.

Czytaj więcej

Wizyta w destylarni ginu Plymouth

Plymouth gin uważany jest za odrębna kategorię ginu, do 2017 roku miał nawet własne oznaczenie geograficzne chronione w ramach UE. Nieco inny od typowego angielskiego London Dry Gin, jest łagodny w smaku, średnio aromatyczny, słodkawy, ziemisty z nutami cytrusowymi, bardziej przypomina holenderski genever, zwłaszcza w młodej niestarzonej wersji. Początkowo nazwa Plymouth gin odnosiła się do nadmorskiego regionu Plymouth i do wszystkich ginów tu destylowanych. Obecnie jest to ostatnia, jedyna destylarnia w Plymouth, wszystkie inne zbankrutowały po II wojnie światowej.

Czytaj więcej

Portland

angielski klasyczny gin, produkowany przez Essential Drinks Company, oferowany w sklepach dyskontowych Sainsbury’s. Aromat jałowcowo-zbożowy, wyraźna nuta alkoholowa. Smak ostry, pojawia się posmak limonki, ale też nieprzyjemny smak rozmoczonej tektury. Moc – 41%.

Wizyta w Bombay Sapphire

Rok 1987 roku, kiedy na rynku pojawiła się błękitna butelka ginu Bombay Sapphire uważany jest za datę przełomową w dziejach jałowcowego trunku. Lżejszy, bardziej cytrusowy niż inne giny, Bombay Sapphire pokazał kierunek ewolucji, w stronę alkoholi premium. Choć zajęło to kolejnych 20 lat, gin dziś uważany jest za produkt luksusowy, a coraz częściej wręcz kultowy.

Czytaj więcej

Copperhead

gin belgijski, destylowany w miedzianym alembiku, pakowany w eleganckie butelki, które przypominają dawne apteczne flasze, z wężem Eskulapa na etykiecie. Oferowany w dwóch wersjach. Copperhead London Dry Gin (40%) to: jałowiec, kardamon, skórki pomarańczy, dzięgiel oraz kolendra. W nosie bardzo dużo cytrusów, trawa cytrynowa, mało jałowca. W ustach dochodzą kwiaty, ale i… małże. Absolutne zaskoczenie! Idealny do owoców morza. Druga wersja to Copperhead Black Batch (42%), wśród składników: jałowiec, czarny bez, skórka pomarańczy, dzięgiel, kolendra, kardamon, czarna cejlońska herbata. W aromacie dominują czarne owoce, niezwykle przyjemnie, słodko, do tego jeszcze tussipect. W ustach dochodzą poziomki, maliny. Delikatny, ale z rześkim jałowcowym szczypaniem na końcu języka.

Czytaj więcej

Bernard Mandeville i historia ginu

„Gin zatruwa organizm, prowadzi do desperacji i obłędu, niezależnie od płci” – pisał o trunku doktor Bernard Mandeville (1670-1733) w opublikowanej na krótko przed jego śmiercią, w 1732 roku dwutomowej rozprawie „The Fable of the Bees or Private Vices, Publick Benefits” (częściowo pisanej wierszem, częściowo prozą). Było to dzieło częściowo medyczne, częściowo socjologiczne, częściowo ekonomiczne, pisane – jak wiele ówczesnych prac – ku przestrodze i ku poprawie warunków bytowania ludności rosnących miast. Bernard Mandeville ukończył w 1961 roku studia medyczne na słynnym w tamtych czasach Uniwersytecie Leiden. Specjalizował się w leczeniu nerwic i przypadłości żołądkowych. W ostatnich latach XVII wieku wyjechał do Londynu, tu się ożenił i osiadł na stałe. Tu też obserwował pijaństwo i jego społeczne skutki. Gin w tamtych czasach w Londynie był tańszy niż kufel piwa i był powszechnym trunkiem biedoty.

Czytaj więcej

Damrak

holenderski gin, odtwarzający dawną recepturę z początku XVIII wieku. Producentem jest Bols. Wykorzystano 17 składników, m.in.: jałowiec, kolendra, lukrecja, anyż, cynamon, wiciokrzew, skórki cytrusów. Alkohol, destylowano pięciokrotnie. Aromat bardzo delikatny – limonka, pomarańcze, mandarynki, cytryna, ale też pieczarka. W smaku zdominowany przez mandarynkę, trochę mango. Moc – 41,8%.

Alkkemist

hiszpański gin, trzykrotnie destylowany w miedzianych alembikach, z dodatkiem winogron muskatu oraz sukulentu znanego jako samphire (soliród), a także m.in.: jałowca, szałwii, werbeny, płatków róż, rumianku, rzepiku, czarnej herbaty Wuyi Yancha, tymianku, kopru, kardamonu, kolendry, dzięgla, mięty, skórek pomarańczy i cytryny. W nosie: bez, fiołki, płatki róż, pieprz i jałowiec. W ustach mieszanka ziół i kwiatów, dość słodko, miód, pyłki kwiatowe, trawa, cytrusy, zwłaszcza kandyzowana skórka cytryny. Moc – 40%.

Chilgrove Dry Gin

angielski gin, alkohol jest z winogron, dodane składniki to: jałowiec, kolendra, arcydzięgiel, skórki cytryny, limonek i pomarańczy, mięta nadwodna, aframon madagaskarski, korzeń lukrecji i irysu. Produkowany w Chichester przez rodzinną firmę, w małych alembikach. Destylat winogronowy daje fajną delikatność, nuty warzywne – pietruszka i w nosie i smaku, do tego marchewka i pieczarki, grzyby mung, wodorosty i skórka grejpfruta. Moc – 44%.

Mac Guffin

gin włoski, destylowany w małych partiach, w miedzianych aparatach kotłowo-kolumnowych. Dodaje się do niego 12 składników – ziół, owoców i przypraw korzennych (dzięgiel, cynamon, kolendra, jałowiec, lukrecja, borówki, różowy pieprz, rozmaryn, skórka pomarańczy, skórka cytryny, wanilia oraz imbir). Butelkowany z mocą 40%. Producentem jest Distilleria Pilzer. W aromacie: cynamon, goździki, marakuja, trawa cytrynowa, szarlotka. W ustach: słodycz cynamonu, ale też wyraźne nuty leśne – sosna, żywica, oczywiście jałowiec. Bardzo długo pozostaje sosnowy smak w ustach. Unikatowy.

Marula

belgijski gin z dodatkiem owoców maruli, a także: jałowca, kolendry, lawendy, skórek pomarańczy, płatków róży. Recepture opracowali Thomas Wuyts i Tim Willekens. Oferowany jest w dwóch wersjach. Podstawowy Marula Gin o wyrazistym aromacie maruli, jest słodko, guma balonowa, czuć też kwiaty i skórki pomarańczy oraz Marula Gin Pomegranate z sokiem z granatu, w nosie i smaku sama słodycz, chyba tylko do koktajli, finisz nieoczekiwanie gorzki. Obydwa o mocy 40%.

Czytaj więcej

Gilliam’s Gin

gin produkowany od 2016 roku w Outrijve, małej wiosce w południowej części Flandrii. Destylat jest jabłkowy – na litr alkoholu zużywa się ponad 23 kg jabłek. Poza jabłkami w procesie destylacji dodano jagody jałowca i japońskie wisienki, a także: cynamon, cytrynę i pieprz. Smak jest zaskakująco warzywny, aromat zresztą też – pietruszka i szparagi. Mało czuć jałowiec. Moc – 41%.

D’s Whisgin

oryginalna próba połączenia smaków torfowej whisky i ginu. Alkohol produkuje belgijska firma Spirits by Design. Jałowcowy alkohol leżakował 3-6 miesięcy w beczkach po whisky z Islay. Zapach: smoły, jodyny, torfu, do tego jałowiec. Ale smak – poza torfem i smołą – przyjemnie owocowy: malina, jabłko, gruszka. Moc – 45%.

Seapearl

belgijski gin z perłą w butelce, z dodatkiem rośliny namorzynowej zwanej saliród oraz rokitnika. W aromacie: jałowiec i tymianek, oliwa z oliwek, ale też wodorosty, mała wędzona rybka, muszle. Smak owoców morza, ośmiornica, masło. Moc – 40%. Marka należy do firmy Lobster Fish.

DuinGin

składniki tego belgijskiego ginu to: jagody jałowca, lawenda, kardamon, dzięgiel, irys i rokitnik. Aromat słodko-słony, solony karmel, toffi, mleczna czekolada. W smaku czuć skórki cytryny, limonki, sól. Moc – 43%. Inne giny w tej serii to: GinIus i GinGer.

Tomato Gin

belgijski produkt, recepturę opracowali Hermes Vanliefde i Peter Laloo. Poza pomidorami do destylatu dodano: jagody jałowca, kolendrę, kardamon, skórki pomarańczy i słodowany jęczmień. W nosie – sos pomidorowy, w ustach – słodkie pomidory, oliwa z oliwek. Bardzo śródziemnomorski. Moc – 42,4%.