24 Herbs

nowy polski gin, złożony z 24 botaników, część z nich była destylowana osobno, w rezultacie jest to kompozycja ośmiu różnych destylatów. Wykorzystane botaniki to: rumian rzymski, cytryna, skórka cytryny, kwiat rumianku, ziele nostrzyka, tymianek, ziele centurii, mięta pieprzowa, dzięgiel (korzeń oraz nasiona), wrotycz kwiaty, kardamon, dziewanna, kwasja gorzka, goryczka, goździki, kora chininy, piołun, kardamon, skórki dwóch różnych odmian pomarańczy, a także wysuszonego owocu pomarańczy i wrotycz. Aromat bardzo rześki, przyjemny, nuta zielonego ogórka, melona, igliwia. Alkohol całkowicie schowany, lekko cytrusy, jałowiec dopełniający w tle. Delikatnie słodka nuta warzywna z dzięgla, lekko skórka czerwonego grejpfruta. I jeszcze zioła prowansalskie. W smaku również rześki, wciąż wyraźne nuty ogórkowo-melonowe, czy nawet arbuzowe, słodkie cytrusy, pomarańcze, ale po pierwszym słodkim wrażeniu smak zaczyna przechodzić w kierunku ostrzejszym – jałowiec, pieprz, igliwie, jest też zaskakująca, słodka, bardzo przyjemna na końcu nuta, która kojarzy się z żywicą z Chios (mastyks). Finisz konsekwentny, nie ma tej nuty mastyksu, jest za to pewna kwiatowość (irys), pudrowość, ale też dużo przyjemnego ogórka. W klasycznym koktajlu G&T – w pierwszej chwili czuć cytrus, potem dopiero dzięgiel i jałowiec. Bardzo rześko, rozkwitająca wiosna, dochodzą do głosu żółte owoce. Butelkowany z mocą 40%. Właścicielem marki jest nowa na rynku firma Trend Spirits z Radomia.

Hendrick’s Lunar Gin

to druga z limitowanych edycji ginu Hendrick’s, dzieło pani master distiller Lesley Gracie. Ideą dla jego powstania jest stara tradycja zbierania ziół o pełni księżyca, stąd bogata oprawa towarzysząca edycji. Lesley Gracie dysponuje własnym herbarium i spróbowała stworzyć gin wpisujący się w dawne tradycje zielarzy-hobbystów, dlatego botaniki były zbierane w wyjątkowym czasie pełni księżycowej.

Czytaj więcej

Citadelle Jardin d’Eté Gin

nowa edycja wspaniałego ginu z Maison Ferrand, tu mamy wśród botaników: yuzu, gałkę muszkatołową czy anyż. Cudowny pierwszy zapach pomarańczy, mandarynek, sporo jałowca, lekko dzięgiel, w tle czarny pieprz, kardamon. W smaku: pieprz, jałowiec, ziele angielskie, delikatnie kwiatowość, słodkie owoce sadu. Finisz bardzo klasyczny – jałowiec, kwaskowe cytrusy, dzięgiel, dużo pieprzu, ale też sporo pomarańczy. Moc – 41,5%. W ofercie Pinot Wine & Spirits.

Elephant Xamariri

Xamariri to rasa afrykańskich słoni. 15% zysku ze sprzedaży tego ginu trafia do dwóch fundacji: Big Life Foundation i Space for Elephants Foundation, które są zaangażowane w ochronę słoni afrykańskich i ich siedlisk. Każda z ręcznie napisanych etykiet zawiera numer butelki. Elephant Gin powstaje w Hamburgu, w tradycyjnym miedzianym alembiku. Zestawiany z 14 ręcznie zbieranych botaników, w tym kilku afrykańskich, jak: baobab, bukko, piołun afrykański, serdecznik czy hakorośl, inne to: hiszpańska skórka pomarańczy, jabłka z północnych Niemiec, tarnina, czarny bez, jałowiec. Przyjemny zapach, cytrusowy: grejpfrut, pomarańcze, mandarynki i jałowiec. Smak słodki, pomarańczowy, lekko czuć korzeń dzięgla i nasiona siemienia lnianego. Finisz to grejpfrut, pomarańcze, jałowiec i dzięgiel. Moc – 45%.

Estate Gin

gin z certyfikatem Bio od znanego producenta koniaków, Francisa Abekassisa, znanego z marki ABK6. Bazowy alkohol zrobiony jest z ozimej pszenicy, jałowiec pochodzi z ekologicznych upraw. Producent nie podaje wykorzystanych botaników, ale sądząc po smaku i aromacie są one ograniczone do minimum. Zapach to zboże, jałowiec, chmiel, delikatnie dzięgiel oraz pudrowość irysa. Smak także bardzo jałowcowy, lekko limonka, sporo zboża, jest dzięgiel, może koper lub kmin. Cierpki finisz, tu dużo limonki, dużo jałowca, kwaśna pomarańcza, może nawet kwaśne jabłka. Ciekawy gin w stylu bardzo odmiennym od dominujących w barach wymyślnych receptur. Tu jest bardzo prosto, klasycznie, jak stare jałowcówki. Moc – 40%. W ofercie Domu Wina.

Warner Edwards Rhubarb Gin

bardzo ciekawy gin z destylarni Warner Edwards, która działa na farmie Falls Farm we wsi Harrington, hrabstwie Northamptonshire. Dodano dużą ilość soku tłoczonego z rabarbaru, co powoduje, że w butelce łatwo dostrzec drobinki rośliny. Świeżo wyciskany sok z rabarbaru stanowi aż jedną trzecią zawartości butelki, reszta to destylat z użyciem takich botaników jak m.in.: jałowiec, nasiona kolendry, kwiat czarnego bzu, kardamon, czarny pieprz, cynamon, korzeń arcydzięgla, skórka pomarańczy, skórka cytryny. Moc 40%, ładna różowa barwa, ale aromat zupełnie inny niż Pink Gin budowany na aromatach truskawki czy poziomki. Tu mamy zapach konopi, siana, leśnego igliwia. Smak cierpki, warzywny, pięknie czuć rabarbar, delikatnie w finiszu cynamon. Był to pierwszy na świecie gin rabarbarowy, w ślad za Warner Edwards podążyli jednak inni i dzisiaj w tej kategorii wybór jest już całkiem spory. Giny te dobrze mieszają się nie tylko z samym tonikiem, lecz także z dodatkiem gorzkich kropli bitters. W Polsce marka Warner Edwards jest w ofercie Prime Brands.

Nowy smak ginu Beefeater

Beefeater Peach & Raspberry to nowy smak, inspirowany dawnymi recepturami z XIX wieku, stworzonymi przez Jamesa Burrough. Burrough produkował likier brzoskwiniowy, a także gin malinowy. Nowy gin bazuje na klasycznych botanikach Beefeater plus naturalne aromaty malin i brzoskwini. Premiera nowej marki zapowiadana jest 25 marca, moc 37,5%, cena w UK – 18,99 GBP.

Source Gin

gin oraz wódka Source, produkowane są przez dom koniakowy H. Mounier, bazę stanowią destylat z pszenicy oraz przechodząca przez wapienne pokłady woda ze źródeł Gensac-La-Pallue, ta sama, z której zestawia się m.in. wódkę Grey Goose. Woda ta mieni się na niebiesko, co odzwierciedla etykieta ginu, a nazwa nawiązuje do źródła – Source. W aromacie sporo cytrusów, zwłaszcza limonki, sporo dzięgla, sporo jałowca., ale też przyjemne nuty kwiatowe – fiołki, irys. Jest też w zapachu nuta mineralna. Bardzo rześki. Smak bardzo słodki, bardzo dużo brzoskwini, morele, nektarynki, melon, marmolada gruszkowa. W finiszu nieco mniej słodko, pojawia się rozgrzewająca nuta żeń-szenia, choć wciąż jest bardzo dużo brzoskwini, kwiatowość muskatu, ale też kandyzowana skórka cytryny. Moc – 43%. W Polsce w ofercie Arkadia/Świat Whisky.

Jonston Hibiscus Infused Gin

wśród botaników (maceracja i redestylacja) są: jałowiec, kolendra, korzeń i ziarna dzięgla, cynamonowiec, korzeń lukrecji, skórki z pomarańczy i grejpfruta, liści kafiru, kwiaty hibiskusa, kwiaty i owoce róży, rozmaryn. Destylacja w serbskim aparacie o pojemności 150 l o nazwie Kate. Wypuszczono 150 butelek. Aromat delikatny, kwiatowy, ale nie słodki i nie pudrowy. To zapach kwiatków z kwitnących drzewek owocowych. W tle lekko dzięgiel, lekko jałowiec, słodkie soczyste cytrusy – klementynki, mandarynki, dojrzałe pomarańcze. Harmonijnie i elegancko. W smaku więcej słodyczy, sporo pomarańczy, właściwie dominanta pomarańczy i jałowca. Świeże ziołowe wrażenie mięty, rozgrzewająca nuta ziela angielskiego. Finisz szorstki, wytrawny, kwaśne cytrusy, jałowiec, pieprz, kardamon, lekko korzeń dzięgla, mineralność. Zmysłowy, ale bynajmniej nie tak delikatny, jak zapowiadał aromat, z charakterem. Moc – 40.

Smaki Japonii

Dom Whisky zaprasza 11 marca o godz. 19.30 na degustację kolekcji alkoholi z Japonii. Do spróbowania będą: The Chita Single Grain Whisky, Suntory Toki Blended Whisky, Hibiki Suntory Whisky Japanese Harmony i Suntory Roku Gin. Spotkanie prowadzi Mateusz Szuchnik, Whisky & Gin Brand Ambassador Beam Suntory. Liczba miejsc ograniczona. Degustacja odbywać się będzie online poprzez komunikator internetowy ClickMeeting. Koszt degustacji 374 zł/osoba, a w cenie: Butelka Hibiki Suntory Whisky Japanese Harmony + 4 sample degustacyjne wymienione powyżej o poj. 20 ml + kieliszek degustacyjny Dom Whisky.

Jonston Polish Dry Gin

wśród botaników (maceracja i redestylacja) są: jałowiec, kolendra, korzeń i ziarna dzięgla, cynamonowiec, pieprz kubeba, migdały, gałka muszkatołowa, anyż, tymianek i cytryny. Destylacja w serbskim aparacie o pojemności 150 l o nazwie Paul. Wypuszczono 150 butelek. Aromat tłusty, warzywny i ziołowy, w znacznym stopniu zbudowany na dzięglu i kolendrze, wyraźnie też wyczuwalna świeża, soczysta cytryna. W smaku dzięgiel także wyraźny, ale już nie są to pierwsze skrzypce, na przód wychodzi jałowiec, tymianek i pieprz, są też nuty mięty, szałwii i bardzo dużo cytryny, a nawet bardziej limonki. Finisz wyrazisty, ostry, jałowcowy, nieco tłusty, dużo cytryny, limonki, jałowca, zioła prowansalskie i delikatna anyżowo-lukrecjowa słodycz. Ciekawie zbudowany gin. Moc – 40%.

Opihr Far East Edition

gin, który uwodzi zapachem dalekowschodniego bazaru, orientalnych przypraw. Destylowane były razem: kardamon, pieprz odmiany tellicherry i imbir z Indii, pieprz kubeba z Malezji, kolendra z Maroka, a poza tym: jałowiec z Włoch, dzięgiel z Niemiec, skórki hiszpańskich pomarańczy, kmin i skórki grejpfrutów z Turcji. W zapachu dominuje jednak kolendra, a nawet tarty dziki tymianek. W smaku ostro-słodko-cytrusowe, sporo pieprzu i jałowca, sporo słodkich cytrusów, zwłaszcza słodki grejpfrut, wyraźnie dzięgiel. Rozgrzewający, korzenny finisz, gdzie do głosu dochodzą jałowiec, kardamon, dzięgiel, imbir, ale jest także słodkawa karotkowa nuta, którą dał dzięgiel, do tego masa bardzo przyjemnej kolendry. Świetny, egzotyczny składnik koktajli. Moc – 40%. W Polsce w ofercie Pinot Wine & Spirits.

Canaima

bardzo ciekawy gin z Wenezueli, z wykorzystaniem botaników z lasów tropikalnych Amazonii, poza jałowcem są tu m.in.: owoce nerkowca, gałka muszkatołowa, kakao, jagody acai, mango, owoce tupiro, owoce palmy sabałowej, acerola, marakuja, skórka grejpfruta i skórka pomarańczy. Bardzo ciekawy aromat, słodki, cytrusowy, nuty mandarynkowe, bergamotkowe, pomarańczowe, geranium. W smaku dużo jałowca, pieprz, kora, nuta dzięgla. Ostry finisz – ziele angielskie i masa jałowca. Moc – 47%. Logo marki nawiązuje do góry Tepui, czyli najwyższego wodospadu Wenezueli. 10% ze sprzedaży ginu Canaima przeznaczane jest na rozwój organizacji pozarządowych sadzących drzewa w Amazońskiej dżungli i sieci wolontariuszy pracujących nad poprawą jakości życia rdzennych mieszkańców Amazonii. W Polsce w ofercie Pinot Wine & Spirits.

Tanqueray 0%

Do grupy ginów bezalkoholowych dołączyła znana marka Tanqueray London Dry. W recepturze są: jałowiec, kolendra, dzięgiel czy lukrecja, brakuje natomiast alkoholu. Jak mówi Terry Fraser, master distiller w Tanqueray, zastosowano sekretną metodę destylacji botaników, które wcześniej były poddane m.in. działaniu pary. Bezalkoholowy gin ma kosztować 16 funtów za butelkę.

Ben Lomond

nazwa nawiązuje do wzgórza przy Jeziorze Lomond, które wznosi się ponad destylarnią Loch Lomond, producentem tego ginu. Wersja Ben Lomond Scottish Gin (43%) to mieszanka 11 botaników. Kluczowe są jagody szkockiego jałowca, ale też czarnej porzeczki i jarzębiny. W aromacie: delikatny jałowiec, nuty leśne, jagoda i nieco słodkiej karotki. W smaku cytryna i jałowiec. Smak leśny, nieco żywiczny, bardzo jałowcowy, pomarańcze, cytryny, mandarynki. Są też dwie wersje smakowe: Ben Lomond Blackberry & Gooseberry (38%) z dodatkiem nalewów na jeżyny i agrest oraz Ben Lomond Raspberry & Elderflower (38%) z dodatkiem malin i czarnego bzu. W ofercie M&P.

Ballantine’s i Beefeater odchudzone

Pernod Ricard prezentuje swoje dwie czołowe marki Ballantine’s Scotch Whisky i Beefeater Gin w formie Light. Są to napoje spirytusowe o mocy 20%. Na pierwszy ogień idzie rynek hiszpański, gdzie – według badań IWSR – ponad 50% konsumentów z kategorii spirits wybiera lekkie alkohole. Jak twierdzi Jean-Christophe Coutures, prezes Chivas Brothers, obniżona moc nie wpłynęła negatywnie na smak i aromat. Spróbujemy, ocenimy…