Gin od Kavalana

Najbardziej utytułowana destylarnia z Tajwanu debiutuje ginem, który robiony jest na destylacie ze słodowanego jęczmienia, tego samego, który jest wykorzystywany do whisky. Wykorzystane botaniki to: jagody jałowca, anyż, kolendra, skórki kumkwatu, ekstrakt z guawy, suszona karambola. Trzykrotnie destylowany, filtrowany przez węgiel drzewny. Butelkowany z mocą 40%. Ian Chang, który odpowiada ze zestawienie ginu, zwraca uwagę na słodkie nuty tego ginu, które pochodzą od tropikalnych owoców.

Four Pillars

destylarnia z Australii, specjalizuje się w produkcji ginów. Ich oferta to ponad dziesięć bardzo różnych ginów, zarówno rześkich, jak i leżakowanych w różnych beczkach, z dodatkiem lokalnych botaników czy winogron szczepu shiraz z doliny Yarra Valley. Pierwsza destylacja odbywa się w miedzianym alembiku, druga – w miedzianej kolumnie, z której uzyskują alkohol o mocy 94%. Sprowadzono je z Niemiec, producentem jest Carl – alembiki mają pojemności 450 l i 600 l, maja tez mały aparat eksperymentalny o pojemności zaledwie 50 l oraz potężny alembik sprowadzony ze Szkocji o pojemności 2000 l.

Czytaj więcej

Ki No Bi

nazwa znaczy tyle, co „sezonowa piękność”. To niezwykły gin, powstający w destylarni Kyoto. Są tu w dużej mierze japońskie botaniki, takie jak: owoce yuzu, wióry drewna hinoki, które nazywane jest japońskim cyprysem, pędy bambusa, liście herbaty gyokuro oraz zielone i czerwone ziarna sanshō, czyli japońskiego pieprzu, lokalne jagody, korzeń irysu, cytryna, imbir, oczywiście jałowiec. Botaniki są podzielone na sześć grup aromatycznych i osobno macerowane, bazowy spirytus jest wydestylowany z ryżu, który jest fermentowany w zakładzie Fushimi znanym z sake. Również woda pochodzi z browaru sake. Butelkowany z mocą 45,7%. W aromacie: cytryna i pomarańcza, yuzo. W smaku bardzo cytrusowo – pomarańcze, czerwony grejpfrut i mandarynki. W finiszu dużo imbiru, lekko pieprznie i trochę nut kwiatowych.

Degustacja ginów McQueens

Państwo McQueens prowadzą małą rodzinną destylarnię, produkującą craftowe giny. Ulokowani w Callander, niedaleko jeziora Lomond, używają klasycznego kotłowo-kolumnowego aparatu Holstein. Kolekcja obejmuje sześć ginów, klasyczny McQueens Gin Super Premium Dry oraz różne dziwne maceraty, jak: McQueens Gin Smoked Chilli, McQueens Gin Sweet Citrus, McQueens Gin Chocolate Mint, McQueens Gin Spiced Choc Orange, McQueens Gin Mocha. Próbowałem czterech dziwnych smaków. Oto moje wrażenia.

Czytaj więcej

Black Death Gin

paskudny angielski gin. W aromacie tani spirytus (te okropne nuty papieru toaletowego) i jałowiec. Wódka z olejkiem jałowcowym, nie gin. W smaku kandyzowany grejpfrut i bardzo dużo jałowca. Ten sam producent w takich samych butelkach oferuje od dawna wódkę. Moc – 40%.

Gilpin’s Extra Dry

gin destylowany w Londynie, wśród botaników, poza jałowcem, są m.in. szałwia i ogórecznik. Zapach lekko octowy, jałowiec, cytryna, grapefruit, lekko dzięgiel i irys, kardamon. W ustach kandyzowane skórki cytryny i grejpfruta, dzięgiel, pieprz, kardamon, imbir. Finisz pikantny, bardzo pieprzny, bardzo jałowcowy, orzeźwiający. Moc – 47%.

Von Hallers Gin

Albrecht von Haller był słynnym XVIII wiecznym niemieckim botanikiem, twórcą ogrodu botanicznego w Getyndze. Jemu zawdzięcza nazwę małe afrykańskie drzewko, które daje bardzo słodkie owoce i ma kwiaty pełne nektaru – Halleria lucida. Owoce tego drzewka zostały wykorzystane przy zestawianiu ginu. Inne botaniki to niemiecki imbir i werbena cytrynowa. Są one ręcznie zbierane w ogrodzie botanicznym w Getyndze przez Carla von Hardenberga, a następnie wysyłane do Irlandii, do destylarni PJ Rigney, gdzie powstaje gin. Jest to zatem niemiecka marka, destylowana w Irlandii. W nosie bardzo dużo cytryny i limonki, do tego dzięgiel. Smak ciekawy – karotkowy (dzięgiel), słodkawy. Finisz to już głównie marchewka. Moc – 44%.

Spotkanie z Wolf & Oak

12 listopada w restauracji Evil Michał Płucisz zaprezentował projekt związany z inwestycjami w beczki z whisky. Projekt inwestycyjny zakłada, że pierwsze butelkowania z napełnionych w przyszłym roku beczek będą miały miejsce w 2022 roku. W ofercie inwestycyjnej są beczki: 50 l, 100 l i 200 l, a właściciel destylarni Wolf & Oak gwarantuje ich wykup z premią w wysokości 9,5%, gdyby inwestor zrezygnował z butelkowania swojej beczki.

Czytaj więcej

Gin – Świat wykwintnych alkoholi

Jeden destylowany prawdopodobnie w najmniejszym alembiku pod słońcem, inny z dodatkiem surowego mięsa wołowego, a jeszcze inny z dodatkiem soku wiśniowego. Po takim opisie trudno stwierdzić, że chodzi o gin, a jednak właśnie ten trunek jest bohaterem najnowszej książki Łukasza Gołębiewskiego. Podobnie jak producenci perfum, tak i my, czytelnicy jesteśmy zaproszeni do świata zapachów, aromatów, bo i trunek nad wyraz aromatyczny. Z jednej strony wymagający użycia raptem paru składników, więc najbardziej typowych: jałowca, dzięgla, kolendry czy kosaćca, z drugiej zachwycający ich mnogością (liczba dwucyfrowa), a zarazem zaskakujący efektem końcowym. Gin ma wiele twarzy i wiele odsłon. Choć historia ginu jest troszkę okrojona i dość zwięzła, największe pole do popisu daje przegląd jałowcówek zgromadzonych na kolejnych stronach książki. Czytając opisy tychże odnosimy wrażenie, że owszem nastąpił swoisty renesans ginu, co powinno cieszyć, ale z drugiej strony mamy do czynienia z postępującą osobliwością receptur, co jednakowoż daje pewność, że o ginie jeszcze nie raz usłyszymy i posmakujemy w przyszłości naprawdę ciekawe, nieszablonowe trunki.

Czytaj więcej

Loch Ness Spirits

młoda szkocka destylarnia, ulokowana nieopodal miejscowości Dores, na południowym brzegu słynnego jeziora Loch Ness. Destylarnia nie jest niestety obecnie dostępna dla zwiedzających, jednakże w pobliżu znajduje sie biuro, gdzie można dokonać degustacji oraz zakupu oferowanych przez produktów. Rodzina Lorien Cameron-Ross, współzałożycielki Loch Ness Spirits, zamieszkuje tereny otaczające Loch Ness od ok. 500 lat. W tym rejonie jałowiec był spotykany od zawsze i do dziś ma się świetnie. Pierwotnym pomysłem było zebranie jak największej ilości jałowca i sprzedaż go do szkockich, małych rzemieślniczych destylarni ginu. Z biegiem czasu okazało się jednak, że problem nie leży tylko w deficycie jałowca, lecz również w jego cenie. Cena za kilogram szkockiego jałowca jest mniej więcej dwukrotnie wyższa od oferowanego przez dostawców z Europy.

Czytaj więcej

Glasgow Gin

gin powstający w Langley Distillery, destylowany w starym alembiku nazwanym Constance. Zestawiany z dziesięciu botaników: jałowca, kolendry, dzięglu, skórek pomarańczy i cytryny, kory cynamonowca i cynamonu, gałki muszkatołowej, korzenia irysa i czarnego bzu. Butelkowany z mocą 43,3%. W aromacie: dzięgiel, irys, kwiaty, ale też mech, kandyzowane skórki pomarańczy i cytryny. Smak bardzo cytrusowy – pomarańcze, cytryny i limonki, sporo jałowca, maliny. Finisz bardzo słodki – czarna jagoda, truskawka, słodkie wino.

Hortus

gin klasy premium oferowany w sklepach sieci Lidl (jeszcze nie w Polsce). Oferowane są wersje Hortus London Dry oraz Hortus Oriental Spiced i Hortus Sloe Gin. Produkowany w zakładach w Warrington przez Greenall’s, we współpracy z uwiecznionym na etykiecie Kevinem Love, znanym brytyjskim restauratorem i celebrytą programów kulinarnych oraz jedną z „twarzy” Lidla w UK. Wśród botaników są m.in.: lawenda, rozmaryn, werbena i pieprz kubeba. Najbardziej atrakcyjna w tym ginie jest jego niska cena. W aromacie wersji London Dry (40%) dominują dzięgiel i kwiaty, czuć irys, mak, kwiaty ogrodowe. W ustach lekki, delikatnie cytrusowy. W finiszu irys i grejpfrut.

Trzy dni z M&P

W tym roku Ogólnopolski Salon Win i Alkoholi M&P trwać będzie trzy dni i wykroczy poza Warszawę. Po raz pierwszy wydarzenia festiwalowe odbędą się także w Katowicach. W piątek, 19 października w godz. 14.-21.00, odbędą się degustacje w Królestwo Rondo (ul. Gen. Józefa Ziętka 1, Katowice). W środę i czwartek (17-18.10) będzie zaś miała miejsce dwudniowa impreza w warszawskiej Fortecy (ul. Zakroczymska 12) prezentowane będą najpierw wina, potem następnego dnia mocne alkohole, obydwa dni w godz. 12.-20.00. To już dziewiąta edycja imprezy, która jest okazją do zapoznania się z niemal pełną ofertą importową sieci sklepów M&P – to łącznie ponad 1500 win i kilkaset mocnych alkoholi w jednym miejscu. Na stoiskach będzie można spotkać przedstawicieli i właścicieli winnic, winiarni i destylarni z całego świata.

Festiwal Vininova w Katowicach

13 września firma Vininova zorganizowała w Katowicach jednodniowy festiwal win i mocnych alkoholi z ich portfolio. Impreza odbyła się w luksusowych wnętrzach hotelu Metropol, a uczestniczyli w niej przedstawiciele producentów z całego świata – około 70 przedstawicieli na 60 stoiskach. Importer pokazał całe swoje portfolio, blisko 600 win i ponad 100 mocnych alkoholi.
Skupiliśmy się na osobnej sali, w której zaprezentowano spirytualia. Były tu marki: Mamont Vodka, Langley’s Gin, Mezan Rum, Doorly’s Rum, Hacienda de Chihuahua Sotol, Lunazul Tequila, whisky: Tamdhu, Glengoyne, Smokehead, Muirhead’s, Wemyss Malts, Heaven Hill, Evan Williams, Elijah Craig, koniaki Bache Gabrielsen, armaniaki Clos Martin, likiery Mozart czy grappy Nonino. Były też wina wzmacniane, likierowe i sake.

Czytaj więcej

Citrum

Nowy francuski gin, produkowany przez znaną z absyntów i likierów Distilleries et Domaines de Provence. Firma ma własne herbarium i do zestawiania ginu używa w dużym stopniu botaników z Prowansji, wzbogaconych o orientalne przyprawy: kardamon, cynamon, różowy pieprz. Do tego dużo cytrusów, w aromacie mamy świeżość limonki i cytryny, w smaku także wyraźnie cytryna, z przyjemną ziołowością pieprzu. Butelkowany z mocą 40%. – Chcieliśmy zrobić bardzo rześki gin z myślą o klasycznych koktajlach. Są tu: cytrusy, tymianek, kardamon czy różowy pieprz. Każdy botanik destylowany był osobno, a maceracja trwała minimum piętnaście dni – opowiada Jean Pierre Trouillet z Distilleries et Domaines de Provence.

Krakus Gin

wprowadzony na rynek w 2018 roku. Aromat jałowca i skórki cytrynowej, do tego dzięgiel, ciekawa nutka chrzanu, ćwikły. Smak bardzo delikatny, czuć w nim przede wszystkim jałowiec, przyjemnie dopełniony cytrusami i nuta pieprzu. Finisz natomiast zdominowany przez dzięgiel, który dał nuty pietruszki, korzenia i natki.