Spotkanie z Wolf & Oak

12 listopada w restauracji Evil Michał Płucisz zaprezentował projekt związany z inwestycjami w beczki z whisky. Projekt inwestycyjny zakłada, że pierwsze butelkowania z napełnionych w przyszłym roku beczek będą miały miejsce w 2022 roku. W ofercie inwestycyjnej są beczki: 50 l, 100 l i 200 l, a właściciel destylarni Wolf & Oak gwarantuje ich wykup z premią w wysokości 9,5%, gdyby inwestor zrezygnował z butelkowania swojej beczki.

Czytaj więcej

Gin – Świat wykwintnych alkoholi

Jeden destylowany prawdopodobnie w najmniejszym alembiku pod słońcem, inny z dodatkiem surowego mięsa wołowego, a jeszcze inny z dodatkiem soku wiśniowego. Po takim opisie trudno stwierdzić, że chodzi o gin, a jednak właśnie ten trunek jest bohaterem najnowszej książki Łukasza Gołębiewskiego. Podobnie jak producenci perfum, tak i my, czytelnicy jesteśmy zaproszeni do świata zapachów, aromatów, bo i trunek nad wyraz aromatyczny. Z jednej strony wymagający użycia raptem paru składników, więc najbardziej typowych: jałowca, dzięgla, kolendry czy kosaćca, z drugiej zachwycający ich mnogością (liczba dwucyfrowa), a zarazem zaskakujący efektem końcowym. Gin ma wiele twarzy i wiele odsłon. Choć historia ginu jest troszkę okrojona i dość zwięzła, największe pole do popisu daje przegląd jałowcówek zgromadzonych na kolejnych stronach książki. Czytając opisy tychże odnosimy wrażenie, że owszem nastąpił swoisty renesans ginu, co powinno cieszyć, ale z drugiej strony mamy do czynienia z postępującą osobliwością receptur, co jednakowoż daje pewność, że o ginie jeszcze nie raz usłyszymy i posmakujemy w przyszłości naprawdę ciekawe, nieszablonowe trunki.

Czytaj więcej

Loch Ness Spirits

młoda szkocka destylarnia, ulokowana nieopodal miejscowości Dores, na południowym brzegu słynnego jeziora Loch Ness. Destylarnia nie jest niestety obecnie dostępna dla zwiedzających, jednakże w pobliżu znajduje sie biuro, gdzie można dokonać degustacji oraz zakupu oferowanych przez produktów. Rodzina Lorien Cameron-Ross, współzałożycielki Loch Ness Spirits, zamieszkuje tereny otaczające Loch Ness od ok. 500 lat. W tym rejonie jałowiec był spotykany od zawsze i do dziś ma się świetnie. Pierwotnym pomysłem było zebranie jak największej ilości jałowca i sprzedaż go do szkockich, małych rzemieślniczych destylarni ginu. Z biegiem czasu okazało się jednak, że problem nie leży tylko w deficycie jałowca, lecz również w jego cenie. Cena za kilogram szkockiego jałowca jest mniej więcej dwukrotnie wyższa od oferowanego przez dostawców z Europy.

Czytaj więcej

Glasgow Gin

gin powstający w Langley Distillery, destylowany w starym alembiku nazwanym Constance. Zestawiany z dziesięciu botaników: jałowca, kolendry, dzięglu, skórek pomarańczy i cytryny, kory cynamonowca i cynamonu, gałki muszkatołowej, korzenia irysa i czarnego bzu. Butelkowany z mocą 43,3%. W aromacie: dzięgiel, irys, kwiaty, ale też mech, kandyzowane skórki pomarańczy i cytryny. Smak bardzo cytrusowy – pomarańcze, cytryny i limonki, sporo jałowca, maliny. Finisz bardzo słodki – czarna jagoda, truskawka, słodkie wino.

Hortus

gin klasy premium oferowany w sklepach sieci Lidl (jeszcze nie w Polsce). Oferowane są wersje Hortus London Dry oraz Hortus Oriental Spiced i Hortus Sloe Gin. Produkowany w zakładach w Warrington przez Greenall’s, we współpracy z uwiecznionym na etykiecie Kevinem Love, znanym brytyjskim restauratorem i celebrytą programów kulinarnych oraz jedną z „twarzy” Lidla w UK. Wśród botaników są m.in.: lawenda, rozmaryn, werbena i pieprz kubeba. Najbardziej atrakcyjna w tym ginie jest jego niska cena. W aromacie wersji London Dry (40%) dominują dzięgiel i kwiaty, czuć irys, mak, kwiaty ogrodowe. W ustach lekki, delikatnie cytrusowy. W finiszu irys i grejpfrut.

Trzy dni z M&P

W tym roku Ogólnopolski Salon Win i Alkoholi M&P trwać będzie trzy dni i wykroczy poza Warszawę. Po raz pierwszy wydarzenia festiwalowe odbędą się także w Katowicach. W piątek, 19 października w godz. 14.-21.00, odbędą się degustacje w Królestwo Rondo (ul. Gen. Józefa Ziętka 1, Katowice). W środę i czwartek (17-18.10) będzie zaś miała miejsce dwudniowa impreza w warszawskiej Fortecy (ul. Zakroczymska 12) prezentowane będą najpierw wina, potem następnego dnia mocne alkohole, obydwa dni w godz. 12.-20.00. To już dziewiąta edycja imprezy, która jest okazją do zapoznania się z niemal pełną ofertą importową sieci sklepów M&P – to łącznie ponad 1500 win i kilkaset mocnych alkoholi w jednym miejscu. Na stoiskach będzie można spotkać przedstawicieli i właścicieli winnic, winiarni i destylarni z całego świata.

Festiwal Vininova w Katowicach

13 września firma Vininova zorganizowała w Katowicach jednodniowy festiwal win i mocnych alkoholi z ich portfolio. Impreza odbyła się w luksusowych wnętrzach hotelu Metropol, a uczestniczyli w niej przedstawiciele producentów z całego świata – około 70 przedstawicieli na 60 stoiskach. Importer pokazał całe swoje portfolio, blisko 600 win i ponad 100 mocnych alkoholi.
Skupiliśmy się na osobnej sali, w której zaprezentowano spirytualia. Były tu marki: Mamont Vodka, Langley’s Gin, Mezan Rum, Doorly’s Rum, Hacienda de Chihuahua Sotol, Lunazul Tequila, whisky: Tamdhu, Glengoyne, Smokehead, Muirhead’s, Wemyss Malts, Heaven Hill, Evan Williams, Elijah Craig, koniaki Bache Gabrielsen, armaniaki Clos Martin, likiery Mozart czy grappy Nonino. Były też wina wzmacniane, likierowe i sake.

Czytaj więcej

Citrum

Nowy francuski gin, produkowany przez znaną z absyntów i likierów Distilleries et Domaines de Provence. Firma ma własne herbarium i do zestawiania ginu używa w dużym stopniu botaników z Prowansji, wzbogaconych o orientalne przyprawy: kardamon, cynamon, różowy pieprz. Do tego dużo cytrusów, w aromacie mamy świeżość limonki i cytryny, w smaku także wyraźnie cytryna, z przyjemną ziołowością pieprzu. Butelkowany z mocą 40%. – Chcieliśmy zrobić bardzo rześki gin z myślą o klasycznych koktajlach. Są tu: cytrusy, tymianek, kardamon czy różowy pieprz. Każdy botanik destylowany był osobno, a maceracja trwała minimum piętnaście dni – opowiada Jean Pierre Trouillet z Distilleries et Domaines de Provence.

Krakus Gin

wprowadzony na rynek w 2018 roku. Aromat jałowca i skórki cytrynowej, do tego dzięgiel, ciekawa nutka chrzanu, ćwikły. Smak bardzo delikatny, czuć w nim przede wszystkim jałowiec, przyjemnie dopełniony cytrusami i nuta pieprzu. Finisz natomiast zdominowany przez dzięgiel, który dał nuty pietruszki, korzenia i natki.

Warner Edwards

destylarnia działa na farmie Falls Farm we wsi Harrington, hrabstwie Northamptonshire. Mają dwa klasyczne alembiki Holstein, jeden o pojemności 500 l wraz z kolumną rektyfikacyjną oraz jeden mały o pojemności 50 l. Działają od 2012 roku. Oferta obejmuje: Dry Gin, Elderflower Gin, Rhubarb Gin, Sloe Gin, Heneybee Gin i Melissa Gin. Klasyczny Dry Gin butelkowany jest z mocą 44%, każda butelka jest numerowana. Nie ujawniają botaników. Aromat jest bardzo ciekawy, przyjemnie ziołowy – mięta, melisa, rumianek, rozmaryn, lawenda. Do tego dzięgiel. Jałowiec schowany. Także w smaku dominują zioła, lekka nutka cytrusowa (grejpfrut), koper, nuty warzywne – pietruszka. Finisz delikatny, bardziej cytrusowy – skórka i albedo grejpfruta, trawa cytrynowa, do tego natka pietruszki i karotka.

Silent Pool

destylarnia Silent Pool w Albury, wyposażona jest w cztery różne aparaty do destylacji ginu. Ich flagowy gin to 24 botaniki, m.in.: jagody angielskiego jałowca z gór Surrey Hills, poza tym skórki cytrusów, cynamonowiec czy pieprz kubeba. W aromacie delikatnie cytryna, bardziej wyraźny dzięgiel, kwiatowość, zwłaszcza lawenda. W ustach znacznie więcej zestu cytryny i kandyzowanych skórek cytrusów. Finisz rozgrzewa jałowcem i pieprzem. Moc – 43%.

Nikka Coffey Gin

gin od znanego japońskiego producenta whisky zadebiutował w 2017 roku, razem z wódką Nikka Coffey Vodka. Nazwa pochodzi od aparatu Aeneasa Coffeya do destylacji ciągłej, firma wykorzystuje kolumny do destylacji wzorowane na XIX wiecznej konstrukcji. Do zestawienia ginu wykorzystano jedenaście botaników, w tym japońskie owoce: yuzu, kabosu, amanatsu i shikuwasa. Są tu także: jagody jałowca, dzięgiel, kolendra, skórki cytryny i pomarańczy, jabłka oraz zielony pieprz sansho. Egzotyczne owoce – słodkie, kwiatowe w zapachu – wiodą prym w aromacie tego ginu, jałowiec jest pod nimi schowany. Bardzo japońskie są te zapachy. W ustach i finiszu przede wszystkim pomarańczowa słodycz yuzu, na koniec nieco podkręcona bardziej pikantnymi nutami jałowca i pieprzu. Także jabłka są wyczuwalne.

Roku

gin z destylarni Suntory, do jego zestawienia wykorzystano 14 botaników, sześć japońskich (kwiat sakura, liście sakura, herbata sencha, herbata gyokuro, pieprz sanshō oraz skórki yuzu) i osiem z innych stron świata (jagody jałowca, kolendra, korzeń dzięgla, nasiona dzięgla, kardamon, cynamon, skórka gorzkiej pomarańczy, skórka cytryny). Każdy botanik jest osobno destylowany, wykorzystano cztery rodzaje alembików, dla delikatnych kwiatowych aromatów zastosowano aparat zrobiony ze stali, by jak najmniej ingerować w profil alkoholu, resztę destylowano w aparatach miedzianych. Aromat alkoholu jest słodki, owocowy, sporo jałowca, dużo pomarańczy, mandarynki. W smaku słodki, yuzu, bardzo cytrusowy. Finisz to yuzu i jałowiec. Moc – 43%.

Szukamy dystrybutora

Firma Kreuzritter GmbH & Co. KG z Mühlen poszukuje w Polsce dystrybutora. Sztandarowym produktem, stworzonym z myślą o koktajlach, jest linia ginów Madame Geneva. W butelkach przypominających burgundzkie wina, z korkiem, są także znakomitym uzupełnieniem oferty dla sklepów winiarskich. Madame Geneva Blanc to klasyczny jałowcowy gin w starym holenderskim stylu, Madame Geneva Rouge to gin czerwony, pierwszy na świecie gin z dodatkiem wina primitivo, zaś Madame Geneva d’Or to gin starzony, leżakujący w beczkach po francuskich winach. Polska degustacja tych ginów odbyła się w czerwcu br. w Warszawie (relacja: https://www.kreuzritter.net/brand-portfolio)

Czytaj więcej