Nowa linia Bowmore

Destylarnia Bowmore we współpracy z grafikiem Frankiem Quitely, stworzyła nową luksusową serię whisky nazwaną Bowmore No Corners to Hide. Ukazywać się w niej będą bardzo limitowane edycje, a grafika inspirowana jest mitologią Celtów i dawnych kultur zamieszkujących Islay. Na początek dwie wiekowe edycje. Bowmore 23YO najpierw leżakował ponad 20 lat w beczkach po bourbonie, by finiszować dwa lata w beczkach barriques po słodkim Tokaj Essencia. Butelkowany z mocą 51,5%. Bowmore 32YO powstał w podobny sposób – 30 lat w beczkach po bourbonie plus dwa lata w beczkach po Tokaj Essencia. Edycje dedykowane są na rynek travel retail, będzie można ich szukać na lotniskach w: Amsterdamie, Frankfurcie, Hamburgu, Wiedniu, Dubaju, Singapurze i Tajwanie.

Highland Park Istanbul New Airport 15YO

Single cask, beczka nr 2783, refill butt, destylacja 2002, butelkowanie 2018, 58,2%. Wypuszczono 592 butelki tylko dla lotniska w Stambule. Zapach: orzechów, ciasta z masą orzechową, suszone owoce, wilgotne drewno. W smaku cierpka, wytrawna, wręcz kwaśna – bardzo kwaśne jabłka, cytryny, tytoń. Zaskakująca jest ta cierpkość i jednocześnie bardzo przyjemna. W finiszu jest sporo przypraw korzennych – kardamon, imbir, jest też sól, tytoń, sadza, skóra, kwaśne jabłko i jeszcze więcej soli.

Kilchoman 100% Islay 11th Edition

26 beczek po bourbonie, 7 po sherry oloroso, dwie odmiany jęczmienia z własnej farmy, słodowanie pięć dni na własnym nieogrzewanym klepisku, natorfienie tylko do 20 ppm, moc – 50%. Jedenasta edycja się kłania. W nosie więcej torfu, niż bywało w ostatnich latach i bardzo dużo nut medycznych, słonych. Do tego polne kwiaty, zioła. Jeśli ktoś lubi analogie do spalonych opon samochodowych, to tutaj są, ja wolę wyobrażenie wypalanych wrzosowisk. Smak cierpki, mineralny, torfowo-węglowy, do tego wędzone śliwki. Finisz rozgrzewający, korzenny, czuć moc alkoholu, torf już mniej, bardziej gałkę muszkatołową, ale też rodzynki, jest wyraźny wpływ beczek po sherry.

Zimowa Glenmorangie

Glenmorangie A Tale of Winter to trzynastoletnia single malt – dedykowana na sezon zimowy. Najpierw leżakowała w beczkach po bourbonie, potem po winie marsala. Butelkowana z mocą 46%, oferuje aromaty: pomarańczy, miodu lawendowego, słodycz różaną, a w smaku jest słodka i rozgrzewająca. Cena – 75 funtów.

Dekonstrukcja Glenfididch 15YO

Dom Whisky zaprasza 10 listopada o godz. 18.00 do udziału w degustacji, którą poprowadzi Jakub Magnuszewski – ambasador marki. Do spróbowania będą: Glenfiddich 12YO, Glenfiddich 15YO, Glenfiddich Project XX oraz niebutelkowane edycje prosto z destylarni: Glenfiddich 15YO Bourbon Cask Strength, Glenfiddich 15YO Sherry Cask Strength, Glenfiddich 15YO New Oak Cask Strength. Liczba miejsc ograniczona. Degustacja odbywać się będzie online poprzez komunikator internetowy Zoom. Koszt degustacji 199 zł/osoba, a w cenie: butelka Glenfiddich 15-letni Our Solera Fifteen + 6 sampli degustacyjnych o poj. 20 ml.

Dekonstrukcja The Classic Laddie

Dom Whisky zaprasza 9 listopada o godz. 20.00 do udziału w degustacji, którą poprowadzi Mateusz Zabiegaj, brand ambassador marki w Polsce. Do spróbowania będą komponenty whisky The Classic Laddie w liczbie ośmiu różnych próbek. Degustacja odbywać się będzie online poprzez komunikator internetowy Zoom. Koszt degustacji 198 zł/osoba, a w cenie: butelka Bruichladdich The Classic Laddie Scottish Barley + 8 sampli degustacyjnych

Pittyvaich w Johnnie Walker Blue

1 listopada zadebiutowała nowa edycja Johnnie Walker Blue Label Ghost and Rare Pittyvaich. To czwarta i ostatnia odsłona w serii, która od 2017 roku prezentowała zamknięte destylarnie. Wcześniejsze edycje to: Brora, Port Ellen i Glenury Royal.
Destylarnia Pittyvaich działała w regionie Speyside zaledwie przez 18 lat, w latach 1974-1993. Kupaż uzupełniają whisky z destylarni: Port Dundas, Carsebridge, Mannochmore, Auchroisk, Cragganmore, Strathmill i Royal Lochnagar. Butelkowana z mocą 43,8%.

Friendly Hook

Blend z Loch Lomond zrobiony dla DMS Barrels, wspierany wizerunkowo przez KSW – największą federacją mieszanych sztuk walki w Europie. Moc – 40%. Zapach słodkich orzeszków, śliwki. Smak słodki, miodowo-powidłowy, ciasto ze śliwkami, cynamon. Miodowy, słodki finisz, woda miodowa.

Tomatin 2006 12YO Amontillado Sherry

Zapach bardzo słony, drożdżowy, wytrawny, sadza, orzechy włoskie, suszone morele, bardzo w stylu sherry amontillado, wino w dużym stopniu przykryło słodkie, słodowe nuty whisky. W smaku bardzo dużo orzechów włoskich, jabłka, pestki jabłek, migdały, figi, daktyle. Cierpkie jabłka w finiszu, kwaśne gruszki, śliwki, drożdże, placek ze śliwkami. Ładnie zrobiona whisky, o bardzo wyraźnym profilu, oddająca wytrawny charakter amontillado. Moc – 46%.

Wizyta w Campbeltown

Campbeltown to najmniejszy region produkcji whisky, działają tu tylko trzy destylarnie: Springbank, Glengyle i Glen Scotia, przy czym Springbank produkuje także whisky Hazelburn i Longrow, a Glengyle butelkuje pod marką Kilkerran. Niegdyś Campbeltown nazywane było światową stolicą whisky, w tym niewielkim mieście na półwyspie Kintyre działały aż 34 destylarnie o dużych mocach produkcyjnych, zasilając wiele znanych szkockich blendów, a licząc także okoliczne farmy destylarni było blisko 40., a historia części z nich zaczęła się w XVII wieku, wkrótce po założeniu miasta (ustanowione w 1609 roku przez Archibalda Campbella, grabiego Argyll).

Czytaj więcej

Wizyta w Glengyle

Glengyle to mała destylarnia działająca w symbiozie ze Springbank. Korzysta z tej samej słodowni i wędzarni słodu, ma też wspólne magazyny leżakowania whisky. Zarówno Springbank jak i Glengyle należą do rodziny Mitchellów, ulokowane są po sąsiedzku, połączone są wspólnym wejściem. Pracownicy Springbank przez kilka miesięcy w roku pozostawiają swoje aparaty i przechodzą do pracy w Glengyle.

Czytaj więcej

Wizyta w Springbank

To najbardziej ceniona destylarnia whisky z Campbeltown. Ponieważ uprawiają własny jęczmień, są zaledwie jedną z dwóch (druga to Kilchoman) destylarni w Szkocji, które w jednym miejscu mają pełen obieg wyrobu whisky – od słodowania do butelkowania. Pozwala to uzyskiwać powtarzalny, za każdym razem taki sam spirytus. Unikatowe jest też to, że wszystkie procesy produkcyjne w Springbank sterowane są ręcznie, bez komputerów, często z wykorzystaniem maszyn i urządzeń pomiarowych, które mają po ponad sto lat. Charles Maclean nazwał ją najbardziej archaiczną destylarnią single malt. Springbank jest też jedną z kilku ostatnich rodzinnych destylarni szkockiej whisky.

Czytaj więcej

Distillers Company Limited

DCL powstało w 1877 roku jako połączenie sześciu destylarni whisky zbożowych z regionu Lowland. Był to typowy dla tamtych czasów trust, którego celem było kontrolowanie cen, czyli działanie w świetle współczesnego prawa niedozwolone, jako tzw. zmowa cenowa. Do trustu przystąpiły: M. Macfarlane & Co. (właściciel destylarni Port Dundas), John Crabbie & Co’s Haddington Distillery, John Bald & Co. (właściciel Carsebridge); John Haig & Co. (najpierw destylarnia Seggie, a następnie Cameronbridge), McNab Bros & Co. (właściciel zakładów Glenochil), Robert Mowbray (właściciel Cambus) oraz Stewart & Co. (właściciel Kirkliston). Do naszych czasów po tamtych destylarniach pozostały wspomnienia, czasami też można jeszcze trafić na butelkowania ostatnich beczek z: Port Dundas, Carsebridge, Cameronbridge czy Cambus. Od 1894 roku DCL była notowana na giełdach w Edynburgu i Glasgow, ale były to niezależne, konkurujące ze sobą przedsiębiorstwa, związane zmową handlową, wspólnie reprezentowane w formie trustu, lecz o własnych strategiach rozwoju.

Czytaj więcej

Glenturret dla Gleneagles

Hotel Gleneagles z Perthshire nawiązał współpracę z destylarnią The Glenturret, aby stworzyć pierwszą single malt whisky pod własną marką. Hotel w ramach swojej pierwszej partii wypuścił 750 ręcznie numerowanych butelek jedenastoletniej whisky. Trunek o mocy 46,5% ma wyczuwalne nuty toffi, cynamonu, wanilii, przypraw, ciasta owocowego oraz imbiru. Aby uświetnić początek współpracy, goście hotelowi, którzy zdecydują się na zakup butelki, otrzymają propozycję nieodpłatnego zwiedzania destylarni The Glenturret, która od półtora roku była niedostępna dla zwiedzających.

Pierwsza whisky z Clydeside

Nowa destylarnia z Lowland, Clydeside Distillery, wypuściła swoja pierwszą whisky single malt pod marką Stobcross. Trunek leżakował w amerykańskim i europejskim dębie, jęczmień jest w 100% szkocki, woda ze źródła Loch Katrine, moc destylatu to 46%, a cena – 45 funtów za butelkę 0,7 l. Clydeside Distillery położona jest przy rzece Clyde w Glasgow.

Zwiedzamy Campbeltown

25 października odbędzie się zupełnie niezwykła degustacja. Zwiedzimy razem Campbeltown. Pokażemy zdjęcia, opowiemy o tym niezwykłym miejscu, odpowiemy na pytania, jak w czasie Brexit i Covid podróżować po Szkocji. A opowieść zostanie wzmocniona dramami trzech whisky w wersjach single cask. Jedna to edycja Glen Scotia M&P Cask, pierwsze napełnienie po porto tawny, tylko 300 butelek, jeszcze do kupienia w Polsce oraz dwa Springbanki przywiezione prosto z ich beczek. Pierwszy to tzw. Springbank Cage, to są butelki, które raz na kilka dni są wystawiane na sprzedaż tylko w destylarni, pobierane tego samego dnia prosto z beczki, zawsze inne beczki. Tu będzie Springbank trzynastoletni z beczek po czerwonym burgundzie. Oraz butelka Springbanka, którego sam pobrałem z beczki, ośmiolatek z beczki po bourbonie. Wszystkie trzy whisky z mocą beczki.

Czytaj więcej

Johnnie Walker Blue Label Port Ellen

Blend zestawiony w części (nie wiadomo jakiej) z beczek z Port Ellen, poza tym są tu: Mortlach, Dailuaine, Cragganmore, Blair Athol, Oban, Caledonian i Carsebridge. Moc – 43%. Zapach słodki – jabłka, gruszki, bardzo subtelny, delikatny dym, lekko uwędzona śliwka, wisienka w czekoladzie. Smak to połączenie nut słodkich i taniczności – słodkie gruszki i skóra, tytoń, jest też dym, jest nieco soli. W finiszu nawet więcej soli, pieprz, przesuszająca taniczność, gorzka herbata, kwaśne jabłka, skóra.