Timothy Shay Arthur i prohibicja

Zapomniany już dziś kompletnie autor, w połowie XIX wieku był absolutna gwiazdą, jego powieść z 1854 roku „Ten Nights in a Bar-Room and What I Saw There” rozeszła się od razu w zawrotnym jak na tamte czasy nakładzie ok. 300 tys. egz. Była to druga najbardziej poczytna amerykańska powieść tamtych czasów, po bardziej znanej, choć równie dziś mało interesującej, „Chacie wuja Toma”.
Timothy Shay Arthur (1809-1885) był działaczem na rzecz prohibicji. Pozostawił po sobie ok. sto książek, z których żadna nie wytrzymała próby czasu. Ogromna popularność T.S. Arthura miała duży wpływ na wzrost znaczenia towarzystw antyalkoholowych, co zakończyło się uchwaleniem prohibicji w USA poprzez niechlubną 18. poprawkę do Konstytucji Stanów Zjednoczonych z 1919 roku. „Ten Nights in a Bar-Room and What I Saw There” to opowieść o upadku człowieka z prowincjonalnego miasteczka, który spędza całe dnie w barze, porzuca rodzinę, obowiązki, zatraca się w pijaństwie. Między 1910 a 1931 rokiem powieść ta była cztery razy sfilmowana! Nigdy nie została przetłumaczona na język polski.

Czytaj więcej

Reset – ulga dnia następnego

Hangover Information Center z Amsterdamu opracowało formułę zwaną Reset. To mieszanka witamin, aminokwasów, antyoksydantów, w tym glutationu, który ułatwia utlenienie aldehydu octowego, głównego winowajcy kaca. Ma też cholinę, która wspiera aktywność wątroby. – Większość środków na kaca to nic innego jak: cukier, mikroelementy, witamina C oraz pobudzacz w rodzaju kofeiny czy efedryny. W tym środku jest natomiast 11 aminokwasów i glutation, główny antyoksydant naszego organizmu. zamiast coś na pobudzenie, dodaliśmy melatoninę, żeby łatwiej było zasnąć. Dlatego jest to środek, który należy zażyć bezpośrednio przed pójściem spać, a nie nad ranem – opowiada Sławek Kojło, przedstawiciel firmy Vin&Co, polskiego importera.

Czytaj więcej

Za dużo alkoholu

Podczas sejmowej konferencji Ku trzeźwości Narodu minister zdrowia Konstanty Radziwiłł przyznał, że chce rozpocząć dyskusję na tematy dostępności alkoholu, jego ceny i powszechnej reklamy. – Alkohol można kupić wszędzie. W sklepie, sklepiku, na stacji benzynowej. Gdzie się nie obejrzymy, tam jest dostępny. Polska jest niechlubnym wyjątkiem. Z doświadczeń międzynarodowych wynika, że to jeden z głównych czynników nadmiernego spożycia. Musimy podjąć zbiorową refleksję na ten temat – powiedział minister.

Alkohol w proszku nie będzie dostępny w Polsce

Jak podaje „Gazeta Polska”, nie nastąpi legalizacja sprzedaży alkoholu w proszku – palcohol. Takie stanowisko przedstawia Ministerstwo Zdrowia, jak również dyrektor Polskiej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Krzysztof Brzózka. Twórcą palcoholu jest amerykański badacz. Produkt dostępny jest od roku na rynku amerykańskim.

Kalorie na etykietach butelek z alkoholami

Świat stał się fit, więc uwzględnienie, że ilość kalorii spożytych w jednostkach alkoholi jest istotna, nikogo dziwić nie będzie? Inicjatywa aby umieszczać ilość kalorii danego destylatu powstała w toku prac komisji zdrowia Parlamentu Europejskiego. Zaowocowało to wezwaniem Komisji Europejskiej do przyjęcia przepisów wprowadzających te sugestie. Na mocy dyrektywy z 2011 roku, dotyczyło to oznakowania żywności, destylaty nie były obciążone tą informacja, musiano jedynie poinformować o alergenach zawartych w trunku.

Delirium tremens i drgawki na rynku alkoholu w Rosji

Jak podaje PAP, Rosjan nie stać na drogi alkohol. Zła koniunktura gospodarcza, spadek wartości rubla, cięcia płac, mają wpływ na spadek sprzedaży alkoholi w sklepach, co nie oznacza, że spadło spożycie, po prostu Rosjanie znaleźli alternatywne źródła. Kupują alkohol na boku od pracowników gorzelni czy też zadowalają się alkoholem technicznym, albo zaopatrują się u licznych bimbrowników. Należy podkreślić, że pędzenie samogonu na własne potrzeby jest w Rosji dozwolone i ma wielowiekową tradycję. Nielegalna sprzedaż kwitnie i to bez względu na wyznanie (zjawisko występuje również na obszarach zamieszkałych głównie przez muzułmanów, jak również coraz częściej obywatele sięgają po „płyny na porost włosów lub łazienkowe środki czyszczące” – mówi analityk rynku Wadim Drobiz. Lekarze sygnalizują, że coraz częściej mają pacjentów w stanie krytycznym. Absurdalnie, sytuacji nie poprawia polityka państwa, która za cel postawiła sobie walkę z alkoholizmem np. przez wprowadzenie ceny minimalnej wódki, a wręcz przeciwnie, napędziła tylko czarny rynek. Według Światowej Organizacji Zdrowia, Rosja zajmuje 4 miejsce na świecie w spożyciu alkoholu w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Na pierwszym jest Białoruś (17,5), potem Mołdawia (16,8), Litwa (15,4), Rosja (15,1). Polska zajmuje 13. miejsce (12,5) i jest jeszcze za Rumunią, Ukrainą, Andorą, Węgrami, Czechami, Słowacją, Portugalią i Serbią. Badania obejmują lata 2008-2010.

Podatek zdrowotny od napojów alkoholowych na Węgrzech

Od stycznia 2015 roku na Węgrzech będzie obowiązuje podatek zdrowotny od napojów alkoholowych. Wysokość podatku jest uzależniona od zawartości procentów w butelce. I tak np. przy zawartości alkoholu powyżej 45% wyniesie 900 Huf/l, w skali 35-45% 700 Huf/l. Wcześniej wprowadzono w kraju czardasza już podatek produktowy związany ze zdrowiem publicznym, który potocznie nazywany jest podatkiem hamburgerowym.