Niewielka rozprawa angielskiego autora, Arthura Sherwella, wydana oryginalnie w 1915 roku, po zastąpieniu monopolu na sprzedaż alkoholi w Rosji prohibicją, analizuje okres, kiedy ten monopol obowiązywał. W 1863 roku car Aleksander III wprowadził system licencjonowania zezwoleń na produkcję i sprzedaż alkoholu, a w 1894 roku ostatecznie wprowadzono państwowy monopol. Powodem ustanowienia monopolu bynajmniej nie były tylko kwestie finansowe, podatki z branży alkoholowej i wcześniej skutecznie subsydiowały carskie imperium. Monopol miał chronić rosyjskiego konsumenta przed ogromnym rynkiem bardzo niskiej jakości alkoholu, którego efektem były liczne śmiertelne zatrucia. Tak to przynajmniej oficjalnie przedstawiano. Co ciekawe, oficjalne statystyki dotyczące spożycia alkoholu per capita w Rosji w połowie XIX wieku były stosunkowo niskie, więcej wypijał statystyczny obywatel: Belgii, Francji, Niemiec, Holandii, Austrii, Wielkiej Brytanii czy USA. Natomiast wskaźnik zatruć był bardzo wysoki. Nie tylko jednak z powodu złej jakości oferowanego spirytusu, jak wskazuje Arthur Sherwell, skutkiem zatruć – często śmiertelnych – był też sposób picia Rosjanina, od święta, ale za to do upadłego.


Na decyzję o wprowadzeniu monopolu wpływ miały też naciski środowisk antyalkoholowych, promujących prohibicję – wówczas bardzo silnych na całym świecie. W Rosji działało w XIX wieku około 8000 stowarzyszeń antyalkoholowych, silnie wspieranych przez cerkiew.
Co ważne, monopol z 1894 roku dotyczył sprzedaży alkoholu i rektyfikacji oraz zestawiania wódki. Na tym wzorowany był potem Polski Monopol Spirytusowy po I wojnie światowej. Można było wytwarzać: likiery, winiaki, wódki gatunkowe, a przede wszystkim rolnicy mogli wytwarzać spirytus, który jednak skupowany był przez państwowe zakłady rektyfikacji i zestawiania wódek czystych. Wprowadzono pięć jednolitych pojemności butelek, opatrzonych stosowną pieczęcią, zaświadczającą źródło wódki. Wprowadzono też system cen minimalnych, ale nie jednakowy w całej Rosji, różnił się w zależności od regionu, a różnice potrafiły być nawet dwukrotne. Zakazano sprzedaży alkoholu na kredyt. Znacznie zmniejszyła się liczba sklepów z alkoholem. W 1894 roku było ich w Rosji blisko 115 tys., podczas gdy po wprowadzeniu monopolu ich liczba zmniejszyła się do ok. 55 tys. Jeden sklep przypadał na 2664 mieszkańców. Import alkoholi pozostał w prywatnych rękach, podobnie jak sklepy z alkoholami importowanymi.
Wprowadzenie monopolu państwowego w Rosji bynajmniej nie wpłynęło na spadek spożycia wódki, przeciwnie – spożycie rosło, ale można to tłumaczyć burzliwymi latami w dziejach Rosji i świata. Monopol przynosił większe wpływy do budżetu państwa, ale koszty administracyjne wprowadzenia monopolu były prawdopodobnie wyższe niż zyski.
Arthur Sherwell konkluduje, że tak naprawdę trudno ocenić skutki wprowadzenia monopolu na wódkę w Rosji w latach 1894-1915, gdyż nie ma ani rzetelnych statystyk rządowych dotyczących kosztów przedsięwzięcia, ani dostępnych statystyk policyjnych, dotyczących pijaństwa w rosyjskim społeczeństwie. Trzeba też powiedzieć, że państwowy monopol na wódkę właściwie prawie przez cały czas nie obejmował całego terytorium Rosji (dopiero około 1913 roku egzekwowano monopol w całym Imperium, ale zaraz potem wprowadzono wojenną prohibicję). Brakowało też skutecznych sposobów egzekwowania prawa. Przede wszystkim jednak monopol w ogóle nie eliminował bimbrownictwa, a regulowana cena wódki w państwowym sklepie była najlepszym odniesieniem dla cen bimbrowników. W przeciwieństwie do wprowadzonego w podobnym okresie w Finlandii i Szwecji systemu lokalnej kontroli sprzedaży alkoholu, centralny państwowy system nie przeciwdziałał pijaństwu. Jedyna zmiana, to że zyski płynęły do skarbu państwa, zamiast do kieszeni prywatnego właściciela sklepu czy rektyfikacji wódek.
Wprowadzenie w Rosji wojennej prohibicji bynajmniej także nie wpłynęło na spadek spożycia. Początkowo prohibicja dotyczyła mocnych alkoholi, nie obejmowała wina i piwa. Nawet jednak, gdy zaczęła obowiązywać bez wyjątku, nielegalne bimbrownie zaopatrywały dalej rynek, tylko w wyższych cenach. Powołując się na rosyjskie gazety, Arthur Sherwell podaje, że liczba śmiertelnych zatruć alkoholem z niewiadomego pochodzenia wraz z wprowadzeniem prohibicji zaczęła wzrastać. Na niewiele zdały się wysokie kary dla bimbrowników. Zresztą Rosja w 1915 roku miała ważniejsze problemy niż alkoholizm. A wkrótce kolejną prohibicję wprowadzili bolszewicy, a po niej dużo bardziej skuteczny, niż w czasach carskich, monopol państwowy na wszystkie alkohole.
Reprint wydania z 1915 roku ukazał się nakładem Forgotten Books.

Komentarze
Źródło: Forgotten Books, London 2015, s. 40, ISBN 978-1-330-13483-2

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail