W miasteczku Povoletto mieści się Distillerie Camel, destylarnia należąca do rodziny Tosolini. Licząca sobie 75 lat firma znana jest w regionie Fruli z eksperymentów z destylacją całych winogron. Protoplasta rodu, Bepi Tosolini, już w latach 50. XX wieku zaczął eksperymentować z alkoholem, który tutaj nazywany jest most, w innych miejscach zaś acquavite di uva. Jest delikatniejszy i bardziej rześki niż grappa.


Bepi Tosolini urodził się w 1918 roku. W 1943 roku wybudował swoją pierwszą destylarnię, niedaleko Wenecji, potem na początku lat 50. kolejną – w centrum Udine, gdzie powstała największa w tamtych czasach piwnica do leżakowania grappy, w której ustawił wielkie beczki zbudowane z drewna jesionu. Jasny jesion dawał mniej koloru i mniej tanin niż dąb.
Obecną destylarnię w Povoletto Bepi Tosolini zbudował w 1973 roku. Jest tu osiem ogrzewanych parą klasycznych dla regionu Friuli alembików typu caldaiete. Okrągłe, otwierane od góry aparaty, w których umieszcza się wytłoczyny winogron, połączone są z umieszczoną z tyłu kolumną oczyszczającą alkohol. Ich pojemność to ok. 300 kg moszczu, co daje ok. 20 l alkoholu o mocy 75%. Ustawiono tu także dwa potężne alembiki typu szarentejskiego do produkcji brandy oraz nowsze aparaty włoskiej produkcji typu bain-marie, które dają delikatniejszy alkohol i dobrze nadają się do destylacji całych winogron na most.
Obecnie firmą zarządza syn Bepiego, Giovanni, wraz z dziećmi – Bepim juniorem, Bruno i Lisą.
– Tajemnica naszego sukcesu, to w dużym stopniu jakość winogron – mówi Bruno Tosolini. – Skupujemy winogrona lekko wytłoczone, maksymalnie przez cztery godziny w małych prasach, niemal wyłącznie z Friuli, z apelacji DOC Collio i DOC Colli Orientali. Są to dojrzałe, soczyste winogrona, ze sporą koncentracją cukru. Jeśli nie liczyć amarone, to destylujemy tylko przez dwa miesiące w roku, zaraz po zbiorach. Fermentacja trwa 5-6 dni, destylacja dzieli się na dwie frakcje po dwie godziny każda.
Destylowane winogrona to m.in.: fragolino, moscato, traminer, picolit, ramandolo, chardonnay, glera (prosecco), pinot grigio, refosco, cabernet, merlot.
Bepi Tosolini to nieduża firma, rocznie produkują ok. 30 tys. butelek. Dużo prac wykonywanych jest ręcznie z wykorzystaniem sezonowych pracowników. Proces destylacji jest zautomatyzowany, sterowany komputerowo. Grappa jest filtrowana na zimno w temperaturze –18oC, co daje pewność, że w butelce nie wytrąci się osad. Filtracja trwa ok. 24 godziny. Do obniżania zawartości alkoholu wykorzystują wodę z Alp, z płynącego 225 m pod ziemią strumienia.
Most jako oficjalny produkt pojawił się w ofercie Bepi Tosolini w latach 80. XX wieku, na fali rewolucji grappy. W tym czasie także inni producenci zaczęli destylować całe winogrona, pojawiła się kategoria acquavite di uva, która do dziś nie jest prawnie uregulowana.
Zarówno grappa jak i most sprzedawane są w wersjach niestarzonej i leżakowanej w beczkach. Firma korzysta z różnych beczek, także po: sherry, porto, rumie czy whisky, o różnych stopniach wypalenia, od delikatnego po bardzo intensywny. Mają beczki z drewna: jesionu, wiśni, slawońskiego, francuskiego i amerykańskiego dębu. Do starzenia most wykorzystują także beczki po cenionych włoskich winach – brunello, amarone czy barolo. Wyjątkową grappą w ofercie jest Agricola, destylowana w aparatach caldaiete w ciągu 48 godzin od tłoczenia winogron. Butelkowana z mocą 50%, ma aromat tak intensywny jak rhum agricole.
Firma zestawia też typowe włoskie likiery: amaro, fragola, amaretto, myrtillo, limoncello i inne, jak grappa z dodatkiem miodu, likier z lukrecją czy z palonymi ziarnami kawy. Nowością w ofercie jest Git T.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail