Dotychczas badania nad winami bezalkoholowymi i niskoalkoholowymi koncentrowały się głównie na analizie ich składu chemicznego oraz klasycznych degustacjach laboratoryjnych. Naukowcy z Nowej Zelandii postanowili jednak sprawdzić, jak konsumenci odbierają takie produkty w domowej konsumpcji. Autorzy zastosowali tzw. modified home-use test (HUT), czyli metodę, w której konsumenci oceniają produkt poza klasycznym laboratorium sensorycznym, w warunkach zbliżonych do codziennej konsumpcji.
Badanie objęło trzy popularne style win – Pinot Gris, Sauvignon Blanc i Merlot – przygotowane w trzech wariantach zawartości alkoholu: 0%, 6% i 13%. Uczestnicy oceniali nie tylko smak, aromat czy ogólną atrakcyjność trunku, ale również swoje reakcje emocjonalne oraz to, czy wyobrażają sobie spożywanie danego wina podczas codziennych sytuacji, takich jak posiłek, spotkanie z przyjaciółmi czy relaks po pracy.
Autorzy badania podkreślają, że obniżenie zawartości alkoholu wpływa nie tylko na intensywność smaku i aromatu, ale również na odbiór tekstury, pełni oraz równowagi wina. Jednocześnie okazało się, że sama zawartość alkoholu nie przesądza o akceptacji produktu. Dla wielu uczestników równie ważne były kontekst spożycia, oczekiwania wobec napoju oraz wcześniejsze doświadczenia z winami NoLo.
Wyniki wpisują się w szerszy trend obserwowany na rynku napojów bezalkoholowych. Coraz więcej badań wskazuje, że konsumenci nie oczekują już jedynie wiernej kopii klasycznego alkoholu. Znacznie ważniejsze staje się stworzenie produktu, który dobrze wpisuje się w określoną okazję konsumpcyjną i zapewnia satysfakcjonujące doświadczenie, nawet jeśli jego profil sensoryczny różni się od tradycyjnego wina.