W numerze 2/2019 „Magazynu Literackiego Książki” ukazała się recenzja książki „Gin”, napisana przez redaktora naczelnego miesięcznika, Piotra Dobrołęckiego. Przedrukowujemy ją w całości.


Kolejna zgrabna książeczka wybitnego eksperta zapraszająca do poznania i polubienia specyficznego trunku, jakim jest gin, a w zasadzie – jak w i w poprzednich tytułach z tej serii – poznania i polubienia całej bogatej jego rodziny. Jak zaznacza autor, gin jest obecnie jedną z najbardziej rosnących kategorii alkoholi zarówno pod względem liczby marek i destylarni czy innowacyjności, jak też przede wszystkim przez zwiększoną konsumpcję, co fachowo nazywa się wzrostem koszyka zakupowego. Gin nadal jest popularnym składnikiem prostych koktajli, ale „w szalonym tempie wzrasta liczba ginów premium i superpremium, w cenach często przekraczających 50 euro za butelkę, a nie rzadko i powyżej 100 euro”, gdy przed laty, na początku XVIII wieku w Anglii „kosztował dosłownie grosze”. W XIX wieku bary serwujące gin stały się miejscem dla wszystkich, zarówno dla robotników, jak i klas wyższych. Stałym bywalcem takich barów i wielkim miłośnikiem ginu był Charles Dickens.
Najważniejszym składnikiem ginu jest jałowiec, do którego dodaje się soki cytrusów, przyprawy korzenne i inne zioła, a w ostatnich latach również aromaty kwiatów czy słodkich owoców, dzięki czemu liczba tych dodatków przekracza 200 składników z całego świata, a w wśród nich jałowiec z Bułgarii czy Macedonii , kolendra z Chorwacji, skórka cytryny i skórka z pomarańczy z Hiszpanii, cynamon z Chin, a dzięgiel z Polski. Najlepiej sprzedawanym ginem na świecie jest aktualnie San Miguel (24 mln dziewięciolitrowych skrzynek rocznie), a w Polsce: Gordon’s (4,6 mln opakowań) i Bombay Sapphire (3,8 mln). Zgodnie z konwencją przyjętą w prezentującej alkohole serii główną część stanowi opis „Najciekawszych ginów świata”. Uzupełnieniem jest wykaz „Innych alkoholi jałowcowych”, w którym opisano tak interesujące, ale mało znane trunki jak holenderski genever, niemiecki wacholder, słowacka borovička, słoweński brinjevac czy fascynująca klekovača, produkowana w krajach dawnej Jugosławii. Na zdrowie!

Komentarze

Źródło: M&P Alkohole i Wina Świata, Marki 2018, s. 102, ISBN 978-83-946940-4-3

Komentarze

  1. Bardzo zdziwiła mnie informacja o najlepiej sprzedających się ginach w Polsce. Uważałem jako obserwator rynku alkoholowego, że największą sprzedaż notuje Gin Lubuski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail