La Reina Raicilla Artesenal

Raicilla to meksykański trunek, obecnie ma swoje DOC. Wyraniany z odmian agawy rosnących w Jalisco: agave angustifolia, agave maximiliana, agave inaequidens i agave rhodacantha. Najbardziej cenione są raicilla z agawy maximilliana. Obecnie działają w Meksyku tylko cztery destylarnie, zatrudniające łącznie dziesięć osób. To endemiczna odmiana agawy, której jest zaledwie 75 akrów upraw, ok. 15 tys. roślin. Maximilliana to agawa górska, lubiąca cień, zbierana w porze deszczowej, w październiku, rośnie w górach Jalisco. Do dojrzałości potrzebuje 7-9 lat, jest wysiewana, a nie rozmnaża się przez bulwy, jak większość odmian agawy. Zbierana jest w wieku ok. 11 lat, wtedy jest optymalna koncentracja cukrów. Pień agawy maximilliana jest pieczony w tradycyjnym ceglanym piecu, na ogniu, przez sześć godzin, potem wyciskany jest sok i następuje fermentacja – w otwartych drewnianych beczkach lub zbiornikach, z udziałem dzikich drożdży, trwająca co najmniej tydzień. Podwójnie destylowana w prostych alembikach.
Zapach słodko-kwaśny, octowy, czuć w tle słodkie śliwki, może renklody, ananasa. Smak natomiast jest bardzo mocno wędzony i słodki – wędzone śliwki kalifornijskie, susz wigilijny, miód. Finisz długi, dużo wędzonych śliwek, ale też wiśnie, nieco ziemistości, sporo miodowej słodyczy. Bardzo ciekawe. Moc – 42%. W Polsce w ofercie Vininowa.

Cauchuaça Original

unikatowy destylat z soku z przefermentowanego miąższu kakaowca z Brazylii, producentem jest Fazenda Porto Esperanca. Zapach słodki, a jednocześnie ostry. Są w aromacie śliwki w occie, jest dużo kakao, jest świeżo ścięta trawa. Smak też trawiasty, w stylu grappy, ale bardzo słodkiej, jest też nuta bananów, malin. Dużo słodyczy i malin w finiszu, nieco ziemiste, mineralne. Bardzo oryginalne, niepodobne do niczego. Jakby połączenie malinowego gestu i grappy. Moc – 42%.

Koji

Koji odpowiada za smak wielu azjatyckich alkoholi, przede wszystkim sake, ale też shōchū, amazake, soju, baijiu czy huangjiu. Koji w europejskiej literaturze często przedstawiane są jako japońskie drożdże, ale w rzeczywistości nie są drożdżami. To odmiana chuü, chińskiej mieszanki drożdży i bakterii, zdominowanej przez pleśń. H.T. Huang w książce „Science and Civilisation in China” (rozdział „Fermentations and Food Science”) pisze o chuü: „Z języka chińskiego tłumaczy się jako:piana, zaczyn, drożdże lub starter. Ani jeden z tych terminów nie jest dokładny, ale najlepiej pisac po prostu ‘ferment’, ponieważ chuü zawiera zarówno enzymy, jak i żywe organizmy. W trakcie inkubacji enzymy oddzielają skrobię od ziarna, zarodniki kiełkują, a grzybnia rozwija się, by wytworzyć więcej amylaz. Wzrasta ilość drożdży, które fermentują wytworzony cukier do postaci alkoholu”.

Czytaj więcej

Kaesong Koryo Insam

(우리 민족끼리) nalew na korzeń żeń-szenia z Kaesŏng, regionu w Północnej Korei, słynącego z uprawy tej rośliny. Wysoka moc alkoholu, 52%. W aromacie: chrzan, pietruszka, seler, lekko prażone ziarno. Smak słodki, prażonego chrzanu, masła orzechowego, prażonych orzeszków ziemnych, sezamki. Finisz ziemisty, warzywny, dużo pietruszki, frytek selerowych, chrzanu i chałwa.

Navai’t – alkohol z owoców kaktusa

Tradycyjny, rytualny trunek Indian Arizony, robiony z owoców saguaro – kolczastego sukulenta, znanego też jako karnegia olbrzymia. Owoce są wolno fermentowane, przez ok. 72 godziny. Uzyskuje się z nich niskoprocentowy alkohol, lekko musujący, mętny, przypominający niefiltrowany cydr (także zapachem). W smaku mdły. Alkohol bardzo szybko traci świeżość i po 24 godzinach nie nadaje się już do spożycia, więc tradycyjnie odbywa fermentacja odbywa się podczas festynów. Roślina wyrasta na wysokość nawet 18 metrów i daje czerwone owoce z ogromną ilością pestek, ale zaczyna zakwitać dopiero po 75 latach, a żyje nawet 200 lat.

Denki Bran

japoński trunek, podobny do brandy, powstał w destylarni Denbei Kamiya, a jego historia sięga 1882 roku. Początkowo sprzedawany z mocą 45% jako Denki Brandy, słowo „denki” oznacza elektryczność i wówczas było kojarzone z nowoczesnością. W 1958 roku obniżono moc alkoholu do 30%, a w 1983 roku zadebiutowała równolegle wersja 40%. Są też napoje spirytusowe – gotowe koktajle w butelkach – o mocy 9% i z dodatkiem soków owocowych. Właścicielem marki jest obecnie firma Oenon Holdings. Denki Bran (40%) to w aromacie: cynamon, migdały, zioła. W smaku masa cynamonu, pomarańcze. Finisz cynamonowo-goździkowo-kolendrowy i maliny.

Làng Vân

trunek z Wietnamu, destylowany jest przefermentowany ryż kleisty, a potem jeszcze macerowany jest prażony ryż i kleik ryżowy. Po wietnamsku ta kategoria alkoholu nazywa się rượu nếp (ruou nep) – może być robiony z ryżu, ale też z manioku czy kukurydzy, czasami dodawane są np. liście bananów czy przyprawy. Aromat słodki, wyraźnie ryż, ale też miód i sporo drożdży. Smak przedestylowanego ciemnego piwa, sake, lekko kakao. Finisz słodki i ziarnisty, zacier zbożowy, prażony ryż, areki. Producentem jest firma Sống Khỏe Việt. Trunek jest dostępny w kilku wersjach, w zależności od wykorzystanej odmiany ryżu i poziomu prażenia, to: Làng Vân, Làng Vân Hạ Thổ i Làng Vân Cái Hoa Vàng. Wszystkie butelkowane z mocą 52%, barwa od klarownej po słomkową.

Czytaj więcej

Okinka

Okinka była lokalną murzyńską królową i kapłanką ludu Bijago. W Gwinea Bissau do dziś jest czczona. Jej imieniem lokalna firma A.C.N.F. nazwała tani rum z przefermentowanego soku trzciny cukrowej, sprzedawany w plastikowych butelkach. W aromacie dużo bananów, ale kiszonych, jeśli banany się kisi. Smak słodki, bananowy, lekko nuta spalonej grzanki. I tak samo w finiszu. Moc – 40%.

Noba Sabi

w 2017 roku portugalski biznesmen, Carlos Carvalho, otworzył w Safim, w Gwinei Bissau, dużą destylarnię i fabrykę oleju z orzeszków ziemnych. Moce produkcyjne to 4 tys. l alkoholu dziennie. Zakład powstał od podstaw na dawnym polu uprawnym. Większość produkowanego tu oleju trafia do Portugalii, natomiast na lokalny rynek produkowany jest rum z przedestylowanego soku trzciny cukrowej o nazwie Noba Sabi i mocy 40%. Aromat bardzo intensywny, dużo banana, mango, papaji, ananasa, do tego spalona grzanka. W smaku syrop ananasowy, który się przypalił. Drożdże, nuty przefermentowanego mleka. Portugalski biznesmen butelkuje Noba Sabi głównie w plastikowe butelki o pojemności 0,25 l lub 1 l, rozprowadza je w Gwinei Bissau m.in. poprzez sieć własnych sklepów.

Hong Thong

pozycjonowana jako tajska whisky, choć na etykiecie uczciwie napisano „Blended spirits”. Sądząc po zapachu, zboża tu jest 0%, stawiałbym, że to w większości melasa, może z jakimś niewielkim dodatkiem spirytusu z batatów czy sorgo. Zapach jest przyjemnie słodki, jak cola, rumowy. I właśnie jako rum raczej powinien być ten alkohol przedstawiany, tyle, że moc 35% wyrzuca go w obszar szerokiej kategorii „napoje spirytusowe”. O ile zapach jest nawet przyjemny, to smak jest zupełnie nijaki – biała herbata, jakieś suche kwiaty, cukier puder. Lekkie, więc pijalne, finisz wyraźnie herbaciany. Na plaży w Tajlandii świetnie się sprawdzi jako składnik tanich koktajli, pić solo nie ma sensu.

Pulcatta

destylat z pulque, czyli przefermentowanej agawy – odpowiednik mezcalu. Tani trunek o mocy 38-40%, w przeciwieństwie do tequili czy mezcalu przepisy nie określają miejsca pochodzenia, surowca czy sposobu destylacji, może to być dowolna odmiana agawy, najczęściej jest to pospolita w Meksyku rodzima odmiana agave salmiana. W nosie i w ustach przede wszystkim czarna porzeczka, trochę czarnego bzu, trochę ziemistości. Czyli na czarno.

Bambusówka starzona w łodygach

Jak podaje rp.pl, unikatową specjalnością chińskich destylatorów jest leżakowanie alkoholu w łodygach bambusa. Taka maturacja pozwala oczyścić i wzbogacić destylat o właściwości lecznicze. Jednym z producentów tą metodą jest Chen Chao z Syczuanu. Alkohol zbożowy o mocy 60-70% wstrzykuje pod ciśnieniem do łodygi. Z upływem czasu spada moc trunku, gdyż tkanki źdźbła wchłaniają „procenty”. Sok z bambusa znany jest w medycynie chińskiej jako środek odtruwający i wzmacniający płuca. Podczas leżakowania zachodzi proces maceracji ze związkami flawinowymi, które są w sokach bambusa. Roczna produkcja jest na poziomie 25 tys. litrów rocznie. Dojrzewanie odbywa się w bambusowym lesie w górach.

Czytaj więcej

Cavalier’s Troopers

tajska „whisky”, produkowana w Bangkoku przez United Thai Distillers, rekomendowana jako premium blend i „commander reserve”. Ale słowa whisky na butelce nie ma, bo i to nie whisky, ani nie destylowana ze zboża, ani nie słodowana, a i moc zaledwie 35%. Smak to coś między whisky, rumem a brandy, aromat przypalonego karmelu, smak zresztą też – dymno-słodki.

Mahuā

tradycyjny indyjski napitek, wyrabiany głównie chałupniczo jak nasz bimber. Robiony z kwiatów drzewa mahuā (madhuca longifolia). Kwiaty są fermentowane z udziałem drożdży – uzyskuje się z nich wino (również konsumowane – nazywa się daru). Destylowany w prostych domowych urządzeniach, oferowany z mocą od ponad 20 do nawet 60%, przy czym zwykle jest to 40-45%. Trunek jest efektem maceracji różnych ziół i korzeni (dobór zależy od regionu, zwykle są to: kardamon, anyż, cynamon i szafran oraz inne dodatki). Smak słodki, przypomina nieco śliwowicę – aromatyczny, owocowo-miodowy. Płyn jest nieco mętny, koloru bladożółtego. Dostępny także m.in. w Birmie czy Nepalu, w Indiach używany także podczas uroczystości religijnych.

Waragi

popularny trunek w Ugandzie, najczęściej pędzony, ale też butelkowany przez lokalne destylarnie, a nawet eksportowany do innych krajów Afryki, m.in. do Etiopii i Erytrei.  Występuje także pod nazwą enguli lub kasese, zaś określenie waragi pochodzi z czasów kolonialnych, od zbitki angielskich słów war gin, wojenny gin. Może być destylowany zarówno ze zboża (głównie lokalnych odmian prosa i jęczmienia), jak i z owoców (np. bananów) czy trzciny cukrowej i manioku. Wzorowany na trunku dawnych kolonistów (do 1962 roku Uganda podlegała Wielkiej Brytanii), podobnie jak do ginu dodawane są w ostatnim procesie produkcji jagody jałowca, które decydują o smaku Waragi, jest jednak ono mniej ostre niż angielski dry gin, bardziej przypomina tradycyjne jałowcówki ze środkowej Europy. Eksportowa marka to Uganda Waragi (40%), produkowana od 1965 roku przez East African Breweries Limited, ma wyrazisty jałowcowy aromat i słodkawy smak, w przeciwieństwie do jednokrotnie destylowanych produktów domowej roboty to jest destylowane trzykrotnie.

Korafi

etiopski niskoprocentowy alkohol uzyskiwany z fermentacji zbóż, spożywany jak piwo, ale także wykorzystywany do destylacji mocnego alkoholu areke. Korafi ma mętną konsystencję, bardzo wyraźny smak ziaren, lekko się pieni. Ponieważ jest filtrowane przez sita, zwykle w brunatnej cieczy pływają kawałki zmielonego, prażonego zboża. Do produkcji korafi wykorzystuje się przede wszystkim jęczmień oraz nadające kwaskowego smaku i zastępujące chmiel jagody krzewu gesz (szakłak). W zależności Od dostępności ziaren, wykorzystuje się też takie zboża jak: tef, kukurydza, proso czy sorgo. Moc zwykle nie przekracza 6-7%.

Czytaj więcej