Amorim to rodzinna firma założona w 1870 roku niedaleko Porto, jako rzemieślniczy producent korków do win. Jej ogromny sukces był dziełem wnuka założyciela, Américo Amorim, który stworzył potęgę przemysłową, działającą w wielu obszarach portugalskiej gospodarki. Według tygodnika „Forbes” rodzina Amorim od lat jest najbogatsza w Portugalii. Obecnie na czele firmy stoi António Rios de Amorim, siostrzeniec zmarłego w 2017 roku Américo.


Grupa Amorim to ok. 760 mln euro rocznego przychodu i 4200 zatrudnionych, obecni są w ponad 100 krajach, co przekłada się na ok. 25 tys. klientów. To największy producent korka naturalnego na świecie – 35% światowej produkcji korka. Są ponad sześciokrotnie więksi od kolejnego konkurenta.
– Niektórzy mówią, że czas korka się kończy. Nic podobnego, przeciwnie, ostatnie lata przynoszą wzrost sprzedaży, która rośnie szybciej niż rynek wina. Ma to zarówno związek ze wzrostem zainteresowania korkiem producentów mocnych alkoholi klasy premium, ale też coraz więcej producentów win decyduje się wracać do korka w miejsce zakrętek czy plastikowych zakrywek – mówi Carlos de Jesus, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu.
Pozycja firmy była budowana przez lata, ale obecna ranga została wypracowana przez czwarte pokolenie rodziny Amorim. Lata pięćdziesiąte to czas ekspansji firmy, gdy Amorim & Irmãos zarządzali czterej bracia – José, António, Américo i Joaquim Ferreira de Amorim. Postawili na rynki zagraniczne, również Europę Środkowo-Wschodnią. Pojawili się w byłym ZSRR i w innych krajach komunistycznych, stając się niekwestionowanym liderem w tej części świata. Firma ma swoje przedstawicielstwo w Polsce od 1991 roku.
W 2018 roku sprzedaż korków do win i mocnych alkoholi w Amorim & Irmãos wzrosła o 11,9% i główny udział miały tu mocne alkohole, choć rosła także sprzedaż korków do win i win musujących. – Co roku sprzedajemy ok. 5,5 mld korków, z czego 800 mln to korki najwyższej jakości, wycinane z jednego kawałka kory – mówi Carlos de Jesus.
Ceny korków różnią się od 4 centów, do 3 dolarów za sztukę, a w przypadku korków wzbogaconych o zdobienia i główkę – do luksusowych alkoholi – ceny mogą sięgać nawet kilkunastu dolarów za sztukę. Amorim ma osobny zakład produkujący korki do mocnych alkoholi, Amorim Top Series, gdzie korek łączony jest z plastikiem, metalem, pokrywany złotem, srebrem, łączony z kamieniami szlachetnymi – zgodnie z upodobaniami klienta. Pracują dla wszystkich dużych marek alkoholi premium na całym świecie, m.in. robią korki dla wódek Chopin.
– U nas powstaje wszystko, od koncepcji wizualnej, po gotowy produkt, niezależnie od tego jakby nie był skomplikowany. Wystarczy, by klient określił cenę jaką gotowy jest zapłacić za korek i przedstawił butelkę, a nasz zespół przygotuje dla niego gotowy produkt. Jesteśmy w stanie produkować tańsze zamknięcia butelek z alkoholem, które będą wyglądały naprawdę luksusowo, gdyż wiele surowców jesteśmy w stanie w naszej fabryce zastąpić ich tańszymi odpowiednikami, a poza tym mamy opanowaną technologię i park maszynowy, a mechanizacja pracy bardzo obniża końcową cenę produktu – mówi Hugo Mesquita, dyrektor sprzedaży w Amorim Top Series S.A.
Dzisiaj największym rynkiem eksportowym dla portugalskiego korka są Chiny. Ale i najbardziej wymagającym, np. Chińczycy wymyślili, że chcą mieć korki do win o długości 59 mm, dłuższe niż jakiekolwiek inne. Natomiast największe wzrosty sprzedaży w ostatnich latach są na rynku australijskim, gdzie wielu winiarzy odchodzi od metalowych zakrętek.
Dąb korkowy jest na ziemi od ok. 45 mln lat. Drzewa korkowe nie rosną w tym samym tempie. Dąb ma ok. 25 lat, kiedy pierwszy raz zdejmuje się korę, ale to nie jest najlepszy korek. Drugi zbiór następuje po dziewięciu latach, ale też to nie jest dostatecznie dobry korek. Dopiero po 43 latach korek jest dostatecznie mięsisty, pełny. Obecnie ponad 49% dębów korkowych jest w Portugalii, rosną także w: Hiszpanii, Włoszech, Niemczech, Francji, Tunezji, Maroko. Jest 2,2 mln ha drzew korkowych na świecie, co jest w stanie zaspokoić potrzeby przemysłu alkoholowego. Ceny korka utrzymują się od lat na tym samym poziomie.
Z badań wynika, że korek w butelce buduje w 70% ostateczną cenę produktu. I 70% butelek z winem na świecie jest zamykanych korkiem. Za wino czy mocny alkohol z korkiem klient gotowy jest płacić więcej, korek jest wyznacznikiem produktu klasy premium.
Korek z Amorim nie trafia tylko do butelki, kładzie się z niego podłogi i pokrywa ściany, tworzy kompozyty i izolacje. Koncern Armorim to grupa ok. 70 przedsiębiorstw w wielu krajach. W zakresie korka – potrafią wszystko.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Subskrypcja newsletter

Najnowsze wpisy wprost do Twojej skrzynki e-mail