„Rhum. Przygoda Jeana Galmota” to książka francuskiego pisarza Blaise’a Cendrarsa, oryginalnie opublikowana w 1930 roku przez paryskie wydawnictwo Grasset. Jej bohaterem jest Jean Galmot (1879-1928) – przedsiębiorca, poszukiwacz złota i deputowany Gujany Francuskiej, którego niezwykła kariera oraz udział w aferze rumowej stały się jednym z głośnych skandali gospodarczo-politycznych Francji po I wojnie światowej. Cendrars przedstawia jego losy na pograniczu powieści, biografii i reportażu, łącząc udokumentowane wydarzenia z literacką narracją. Książka wyrosła z materiałów reporterskich publikowanych w 1930 roku w ilustrowanym tygodniku „Vu”, a jej autor wykorzystał dokumenty, korespondencję, relacje świadków i materiały sądowe, by odtworzyć historię człowieka, którego fortuna była związana m.in. z handlem rumem.
Blaise Cendrars (1887-1961), właściwie Frédéric-Louis Sauser, był szwajcarsko-francuskim pisarzem, poetą i reporterem, znanym z literatury podróżniczej oraz opowieści o ludziach, których życie wymykało się zwyczajnym schematom. Fascynowały go przygoda, ruch, ryzyko i jednostki rzucające wyzwanie zastanemu porządkowi. W „Rhum” znalazł bohatera, którego losy pozwalały mu połączyć te zainteresowania z krytycznym obrazem kolonialnej gospodarki i wielkiego kapitału.
Jean Galmot był jedną z najbardziej niezwykłych postaci francuskiego świata kolonialnego początku XX wieku. Stworzył rozległe imperium handlowe oparte na bogactwach Gujany Francuskiej. Handlował złotem, drewnem i innymi surowcami, lecz to właśnie rum stał się towarem, który przyniósł mu ogromne możliwości, a następnie wciągnął go w jeden z najgłośniejszych skandali gospodarczo-politycznych Francji. W książce „Rhum” Cendrars odtwarza jego niezwykłą karierę, pokazując zarazem mechanizmy kolonialnego handlu, walkę o rynki i cenę niezależności w świecie zdominowanym przez wielkie interesy.
Galmot przybył do Gujany Francuskiej na początku XX wieku. Początkowo zajmował się przedsięwzięciami związanymi z wydobyciem złota, ale szybko dostrzegł potencjał gospodarczy kolonii, której zasoby pozostawały w dużej mierze niewykorzystane. Rozbudowywał sieć kontaktów, organizował transport i tworzył własne kanały sprzedaży. Z czasem zbudował rozległą sieć przedsiębiorstw i placówek handlowych, a jego działalność objęła także inne terytoria zamorskie.
Największą szansę stworzyła mu jednak I wojna światowa. Francja potrzebowała wówczas znacznych ilości alkoholu, m.in. na potrzeby wojska i zaopatrzenia. Jednocześnie państwo ograniczało import alkoholu z zagranicy i regulowało handel surowcami wykorzystywanymi do produkcji. Pod koniec 1917 roku wprowadzono zakaz importu melasy do kolonii francuskich, ale Gujana Francuska została z niego nieumyślnie wyłączona. Ten pozornie niewielki błąd administracyjny miał poważne konsekwencje, gdyż lokalni przedsiębiorcy mogli nadal sprowadzać melasę i rozwijać produkcję rumu. Na początku 1918 roku w kolonii zaczęły powstawać liczne gorzelnie. Według opracowań poświęconych historii rumu było ich około osiemnastu. Gujana, dotąd niezajmująca centralnego miejsca na francuskim rynku alkoholi, niespodziewanie znalazła się w centrum wielkiego handlowego przedsięwzięcia.
Galmot potrafił wykorzystać tę sytuację. Inwestował w produkcję, skupował rum od mniejszych wytwórców i organizował jego wysyłkę do metropolii. Rozwijał również własną markę, Adam, której hasło reklamowe nawiązywało do biblijnego pierwszego człowieka. Jego przewagą była nie tylko skala działalności, ale również zdolność do łączenia lokalnej produkcji z rozbudowaną siecią transportową i dystrybucyjną.
Tu zaczyna się historia znana jako affaire des rhums – afera rumowa. Gwałtowny wzrost produkcji i cen przyciągnął do branży nie tylko gorzelników, ale także bankierów, pośredników i wpływowych handlarzy alkoholem. Wielkie zamówienia, wojenne regulacje i administracyjne decyzje otwierały drogę do ogromnych zysków, lecz stwarzały również pole do spekulacji oraz konfliktów. Galmot, który rozbudował własny system handlowy i zaczął konkurować z silnymi grupami interesów, stał się niewygodnym przeciwnikiem. Zarzucono mu nielegalne korzyści związane z handlem rumem przeznaczonym dla armii francuskiej. W 1921 roku, po uchyleniu jego immunitetu parlamentarnego, został aresztowany w Paryżu. Po dziewięciu miesiącach aresztu wyszedł na wolność, ale jego interesy były poważnie osłabione. W procesie, który rozpoczął się w 1923 roku, otrzymał karę roku więzienia w zawieszeniu i grzywnę.
Cendrars przedstawia Galmota z wyraźną fascynacją. W jego opowieści jest on człowiekiem energicznym, niezależnym i bliskim mieszkańcom Gujany, których interesy miał stawiać ponad interesami paryskich finansistów. Przydomek Papa Galmot świadczył o popularności, jaką zdobył wśród części miejscowej ludności. Jego konflikt z elitami gospodarczymi nabrał wymiaru politycznego, a wybór na deputowanego w 1919 roku dał mu możliwość występowania w obronie interesów kolonii. W 1928 roku ponownie ubiegał się o mandat, lecz wybory zakończyły się poważnymi kontrowersjami. Galmot zmarł w tym samym roku w Cayenne, w okolicznościach, które wzbudziły podejrzenia i wywołały zamieszki.
Historia Galmota jest zarazem ważnym epizodem w dziejach rumu. Gujana Francuska miała długą tradycję produkcji tego alkoholu, sięgającą XVII wieku. Boom z lat 1918-1920 był jednak wyjątkowy, ponieważ zbiegły się w nim wojenne zapotrzebowanie na alkohol, korzystne regulacje i dostęp do importowanej melasy. Pod koniec wojny w kolonii działało już ponad 20 gorzelni. Rozwój nie okazał się jednak trwały – ograniczone kontyngenty eksportowe, zmiany przepisów i problemy ekonomiczne doprowadziły do stopniowego zamykania zakładów. Gujana nie zdołała utrzymać pozycji, którą uzyskała dzięki wojennej koniunkturze.
Z dzisiejszej perspektywy kontrast jest uderzający. Gujana Brytyjska kojarzona jest z rumami Demerara, wytwarzanymi w regionie o długiej tradycji cukrowniczej i destylacyjnej. Martynika zbudowała międzynarodową rozpoznawalność przede wszystkim dzięki rumom rolniczym rhum agricole, produkowanym ze świeżego soku trzcinowego i objętym apelacją AOC. Ważnym ośrodkiem produkcji rumu pozostaje również Gwadelupa, gdzie tradycja gorzelnicza obejmuje kilka wysp archipelagu, w tym Marie-Galante. Reunion zachował własną, odrębną tradycję produkcji rumu, obejmującą zarówno destylaty z melasy, jak i ze świeżego soku trzcinowego. Na tym tle Gujana Francuska wygląda dzisiaj skromnie. Choć na początku XX wieku, w okresie wojennego boomu na rum, była miejscem intensywnej działalności gorzelniczej i handlowej, nie utrzymała pozycji porównywalnej z Martyniką czy Gwadelupą. Obecnie działa tam tylko jedna destylarnia rumu – Rhumerie Saint-Maurice, producent marek La Belle Cabresse i La Cayennaise. Wytwarza ona przede wszystkim rhum agricole ze świeżego soku trzcinowego. Zakład, założony na początku XX wieku, pozostaje ważnym elementem lokalnego dziedzictwa i rozwija działalność, choć skala produkcji Gujany Francuskiej jest znacznie mniejsza niż na pozostałych wymienionych wyspach i terytoriach.
Historia Jeana Galmota trafiła również na ekran. W 1990 roku francuski reżyser Alain Maline zrealizował film „Jean Galmot Aventurier”, z Christophe’em Malavoyem w roli tytułowej. W filmie pojawia się także Blaise Cendrars, grany przez Jean-Pierre’a Bissona. Obraz stanowi interesujące uzupełnienie lektury książki „Rhum”, niestety nie ma go w polskiej wersji językowej.