Berta to ceniony producent z Piemontu, znany nie tylko z własnej grappy, lecz także świadczący usługi destylacji dla winogradników z całych Włoch. Są mistrzami w starzeniu grappy i brandy. Ich destylarnia położona jest w sercu wzgórz Monferrato, krainie łagodnych pagórków porośniętych winnicami, wpisanej na listę światowego dziedzictwa UNESCO. To miejsce, gdzie między rzędami winorośli, historycznymi miasteczkami i alejami cyprysów od pokoleń dojrzewają nie tylko wielkie wina, ale także jedne z najbardziej cenionych włoskich grapp.
Niezbyt mocno wyciśnięte wytłoki winogron z Piemontu destylowane są w miedzianych aparatach typu bain-marie zaprojektowanych na indywidualne zamówienie. – Najpierw przeprowadzamy ekstrakcję parową wytłoczyn, podczas której usuwamy wszystkie niepożądane elementy. Pierwsza destylacja odbywa się w dużej kolumnie wyposażonej w pięć półek. Następnie wykonujemy jeszcze trzy kolejne destylacje. Cały proces trwa około 24 godzin i pozwala uzyskać wyjątkowo czysty destylat o mocy ok. 86% – opowiada Giulia Berta.
Berta przechowuje surowy destylat w 225-litrowych beczkach z włoskiego i francuskiego dębu, w małych beczkach po 100 l a także w kadziach po 10 tys. l. W magazynach leżakuje ok. milion litrów destylatów – grappy, brandy oraz distillato di uva. Najlepsze ich grappy dojrzewają po 20 lat, w smaku odnajdziemy nuty traw i łąk, wiśni, wanilii, szałwii. Starzone grappy stanowią 90% produkcji.
Jest to firma rodzinna, jej założycielem był Paulo Berta, w 1947 roku rozpoczęli własną destylację. Gorzelnia w Casalotto di Mombaruzzo otwarta jest dla zwiedzających przez siedem dnie w tygodniu, a podstawowe zwiedzanie jest bezpłatne. Rocznie odwiedza ich ok. 30 tys. osób. Jest tu ogromny wybór krajowych trunków (nie tylko własnych) do degustacji, a także odnowione w 2025 roku muzeum destylacji.
Obecnie butelki Berta dostępne są w ponad 95 krajach, a roczna produkcja wynosi ok. 500 tys. butelek. Współpracują wyłącznie z sektorem HORECA.
W czterech piwnicach grappa leżakuje latami, ukołysana muzyką klasyczną: to kraina, w której czas przestaje być ograniczeniem, a staje się największym sprzymierzeńcem.
– Obecnie produkujemy szeroką gamę grapp z różnych wytłoków, zarówno pojedynczych winogron, jak i blendów, i jesteśmy znani na całym świecie jako producenci wysokogatunkowych, leżakowanych alkoholi. Destylarnia jest w pełni otwarta dla zwiedzających i oferuje degustację wyłącznie naszych alkoholi i likierów. Głównym celem naszej produkcji jest czas: długie destylacje i długie leżakowanie w piwnicach. Korzystamy również z muzyki przez cały okres leżakowania, 24/7 – opowiada Giulia Berta.
Oprócz wizyty w destylarni rodzina Berta oferuje turystom ośrodek SPA-Wellness z 19 apartamentami w zabytkowej Villa Prato, mały Relais z 12 pokojami i basenem zewnętrznym oraz Borgo Roccanivo, piękną salę eventową.
Katalog jest obszerny i zróżnicowany, podzielony na różne linie, od młodej i świeżej Primaneve po Selezioni, leżakowane przez długi czas w drewnie. Produkują nie tylko grappę, ale także linię sześciu niezwykle wszechstronnych likierów odpowiednich do miksologii, trzy brandy leżakujące w wieku 38, 45 i 51 lat oraz bardziej eksperymentalne trunki leżakowane w beczkach po whisky i Marsali.





































